Wyniki szukania

Meble na zamku Warszawskim

marzec 31st, 2009 by admin in Meble

W Gabinecie Chińskim na Zamku w Warszawie poza jedną komodą i drobnymi przedmiotami z ceramiki i kamienia nic chińskiego nie było. Nazwa zaś pocho­dziła od ścian pokrytych płótnem z malowanymi przez J. Pillementa scenami chińskimi. Podobnie urządzone były pokoje chińskie w pałacu w Łańcucie za czasów marszałkowej Elżbiety z Czartoryskich Lubomirskiej, o których pisze J. Piotrowski: „Ściany pokrywa tu dawno pożółkła polichromia po euro­pejsku pojętej chińszczyzny, przedstawiającej się jako groteskowa miesza­nina stylu klasycystycznorenesansowego, wschodniego i pompejańskiego”. Wiszące na ścianach akwarele przedstawiały również różnorodne tematy. Znajdowały się tam sprzęty japońskie, tureckie i chińskie „oraz meble w stylu Ludwika XVI, kryte jasnym złotolitym jedwabiem chińskim, wszędzie była porozstawiana wschodnia porcelana obok agatowych naczyń. W regestrach pałaców i dworów z XVIII wieku występują duże ilości różnego rodzaju „mebli chińskich”, jak: „szkatułki, pudełka, stoliki, sto­liczki do kawy, szafy, szafki, biura wielkie i ,małe i gerydoniki”20. Meble takie sprowadzano z zagranicy, z różnych krajów europejskich, głównie przez Gdańsk, ale robiono je także w Polsce, jak np. dla Radziwiłłów w Białej, a prawdopodobnie i w Kolbuszowej; musiały je także wyrabiać i inne ośrodki. Lakę chińską zastępowano lakierem krajowym, a często po prostu farbą olejną. Najczęściej spotykany był kolor czarny, poza tym niebieski, czerwony i inne. Tło wypełnione było scenami chiń­skimi, przeważnie pejzażowymi.
Podobnie w pokojach „tureckich” spotykanych w Polsce w drugiej połowie XVIII wieku w pałacach magnackich niewiele można było znaleźć sprzę­tów „tureckich”. W Łańcucie na przykład charakter taki nadawać miały Pokojom Tureckim: kotara o drobnym ornamencie wschodnim i takież obicia na mahoniowych meblach w typie angielskim, zdobionych na drabinkowych oparciach sztychami o tematyce mitologicznej i alegorycznej .
W Domu Tureckim w Łazienkach było „wzorowe i mało oryginalne wnę­trze wczesnoklasyczne z dekoracjami włoskiego typu”z akantowymi ara­beskami, z motywami figuralnymi w „stylu pompejańskim”, a znajdujące się tam malowane na „kolor mahoniowy” ławki z żółtymi materacami miały ażurowe oparcia w „angielskim smaku”. Pałac w Nieborowie — jeśli chodzi o wnętrze — był typowo rokokową siedzibą magnacką jeszcze w chwili zakupienia tej posiadłości przez wojewodę wileńskiego Michała Hieronima Radziwiłła od hetmana Michała Kazimierza Ogińskiego w 1774 roku. Spisany przy tej okazji inwentarz przedstawia dosyć szczegółowo wygląd wnętrz pałacu. Obicia w pałacu były różnego rodzaju: atłasowe, adamaszkowe, płócienne, papierowe. Przeważają desenie w paski, kwiaty, kratki oraz kolory: karma­zynowy, zielony i biały. Mamy również obicia chińskie, a nawet „z dnem w pawie”. Schody zaś miały „ściany tafelkami z farforki olenderskiej wysa­dzane”, tak jak i ściany oraz sufit sieni na piętrze (zachowane w tej postaci do dziś).

Urządzenie wnętrz pałaców magnackich

marzec 31st, 2009 by admin in Meble

W XVIII wieku urządzenie wnętrz pałaców magnackich nie było jednolite stylowo. Nowe, modne meble wypierały stare, najpierw z reprezentacyjnych sal. Charakterystycznym objawem jest to, że nowy styl przejawiał się naj­wcześniej w krzesłach i kanapach. Garnitury mebli w sensie dzisiejszym, skła­dające się z wielu typów użytkowych, wprowadził dopiero wiek XIX. W wieku XVIII komplety tworzyły jedynie kanapy, fotele (zwane krzesłem z poręczami, termin fotel bowiem wszedł w użycie dopiero w samym końcu wieku), krzesła i taborety. Tylko wyjątkowo zdarza się, by stół był częścią składową takiego kompletu. Meble te, lakierowane lub malowane (najczęściej na biało) i złocone, kontrastowały często stylowo, a przede wszystkim kolorystycznie z meblami skrzyniowymi (szafą, komodą itp.) stojącymi w tym samym pomieszczeniu. Komody, biurka, szafy a także stoły fornirowane były przeważnie różnymi gatunkami drewna zarówno krajowego, jak i zagranicznego (egzotycznego), pokrywane laką z wymalowanymi scenami chińskimi lub naśladującymi chińskie, a najczęściej bogato intarsjowane.
Konstrukcja mebli przeważnie wykonana była z drewna sosnowego, niekiedy używano w Polsce także drewna lipowego i dębowego. Inne gatunki, jak cis, brzost, buk, modrzew, jesion, olcha, brzoza, topola, klon, różnego rodzaju materiał z drzew owocowych, jak np. gruszy, trześni (na południu Polski czasem używanej na pełną konstrukcję) oraz czeczotki, stosowane są jako forniry i w ciągu całego wieku spotykane zarówno w meblach magnac­kich, jak i szlacheckich. T. Mańkowski cytuje własnoręczną notatkę Stanisława Augusta, w której wyliczone zostały gatunki drzew rosnące w Polsce, jakie nadają się do intarsjowania mebli: „Drzewa znajdujące się w Polszcze do wykładania stolarskiej roboty. Drzewa do wybornej stolarki koło Białego Stoku znajdujące się. Klekocina, cis biały i czerwony, kiedrzyna, saklak, jaworzyna, korzeń sawiny stary, korzeń bzowy, czarny klon, głogu korzeń, berberysowy korzeń koło Grodna, jabrzędzina nad Wisłą koło Otwocka.

Meble w stylu Ludwika XV

marzec 31st, 2009 by admin in Meble

Szafy, biurka i kantorki nie odmieniły swego kształtu od czasów Augusta, ponieważ te meble są bardzo w domu wygodne i ozdobne, a trwając w modzie coraz większej nabrały wytworności. Kanapy zaś i krzesła plecione nie trwały nad 10 lat z przyczyn trzech : raz, iż były słabe, druga, że musiały być z Gdańska lub skądinąd […] sprowadzone, trzecia, że sprawowały siedzenie twarde […], porobiono do nich poduszki włosem wyściełane, trypowe lub sycowe. Nareszcie wcale krzesła i kanapy trzcinowe jako słabe […] zarzucono. Wzięli się do kanap i krzeseł krajowej roboty, mocnych […], dalej nastały taborety, czyli stołki bez poręczy wyściełane włosem końskim, a z wierzchu obijane najprzód płótnem gru­bym a na nim jako materią trypą, brukatelą, atłasem, adamaszkiem, ale tylko tymi drogimi bławatami w pałacach wielkich panów i w pokojach paradnych […].  domach wielkich łóżko małżeńskie było adamaszkowe, takiego koloru, jakiego koloru obiciem był obity pokój, w którym stało. Kształt jego był łóżka szpitalnego, firanki zsuwane, płotek u góry i u dołu suto galonem złotym obłożony. Stawiano takowe łóżka głowami pod ścianę, no­gami na środek pokoju postawione. W każdym pałacu pańskim takich łóżek było kilka, akomodowanych zawsze do pokojów.

Kitowicz nie wspomina w swym dziele wszystkich typów mebli, jakie znajdowały się po pałacach, ani nie wnika w kształty tych, które opisuje. Wymienia tylko najważniejsze i najczęściej spotykane, nie podając nic kon­kretnego o ich pochodzeniu. A sprowadzano już w pierwszej połowie XVIII wieku meble od najlepszych i najmodniejszych artystów zagranicznych. Np. sławny francuski architekt, malarz, rzeźbiarz i złotnik J. A. Meissonnier, projektował meble do pałacu Branickich w Białymstoku. Według jego rysunku. Powstała reprodukowana przez W. Łozińskiego kanapa, wykonana w Paryżu dla marszałka w. kor. Bielińskiego12. Kanapa jest bogato rzeźbiona, rokokowa w kształcie i ornamentyce, o bardzo niespokojnych liniach, wsparta na czterech konsolowych nogach.
Obok form rokokowych, wytworzonych przez sztukę francuską, objawia­jących się w powyginanych liniach, utrzymały się nadal dawniejsze kształty sprzętów. Do częstych należały długo, bo niekiedy aż do końca wieku wystę­pujące meble typu gdańskiego. Były to głównie szafy i krzesła. Meble te zacho­wywały tradycyjny barokowy kształt, linie ich stały się jednak z czasem lżejsze, a pierwiastki rokokowe przejawiały się głównie w ornamentyce. Najbardziej dostrzegalna zmiana nastąpiła w kanapach i krzesłach, w których zostały zachowane dawne proporcje, natomiast toczone nogi przemieniły się w wygięte; zanikała również sztywność oparcia. I tak ten sam typ, który reprezentują charakterystyczne dla XVII wieku krzesła z pokoju Daniela Chodowieckiego, odnajdujemy w rokokowym ujęciu w salonie wojewody Przebendowskiego w Gdańsku 13, a także w krzesłach znajdujących się dzisiaj w Muzeum Narodowym w Warszawie oraz krzesłach i kanapie ze stylizowanym herbem Poraj (niegdyś własność Wybranowskich) w Muzeum Narodowym w Krakowie, Oddział Czartorys­kich. Jeszcze dalej idące przekształcenia widzimy w krzesłach stanowiących niegdyś własność Radziwiłłów (dziś w Muzeum Narodowym w Warszawie). Rzemieślnik polski połączył bardzo indywidualnie formy an­gielskie, holenderskie i gdańskie z rokokową ornamentyką, jaka występuje w meblach stylu Ludwika XV.

Obraz urządzenia pałaców magnackich

marzec 31st, 2009 by admin in Meble

Obraz urządzenia pałaców magnackich oraz zmian, jakie zachodziły w tych wnętrzach pod wpływem nowych prądów docierających z dworów zachodnioeuropejskich do Polski około połowy XVIII w., pozostawił nam Kitowicz w swym Opisie obyczajów i zwyczajów za panowania Augusta III. Skrupu­latny autor obserwując wszelkie przejawy życia nie zapomniał przedstawić nawet wyglądu obić, podłóg, sufitów i mebli. I tak np. obicia, które począt­kowo były w pałacach „albo szpalerowe, albo włóczkowe krosnowej roboty, albo adamaszkowe i te już były najparadniejsze”, z przewagą kolorów: kar­mazynowego, zielonego, żółtego i błękitnego, od których brał nazwę pokój, w drugiej połowie panowania Augusta III ustąpić musiały miejsca obiciom papierowym, płóciennym i brokatelowym. A gdy te ostatnie bardzo się rozpowszechniły —
«panowie zaś gardząc zawsze tym, co się staje pospolitym, udali się do obiciów włoskich al fresco, czyli na świeżym murze malowanych […]. Przydano do tego malowania sztukaterią i wyzłacanie lisztwóW, gzymsów i lamperiów, czyli obwodów spodnich. Nastąpiły lustra zwierciadłowe w ramach brązowych, suto w ogniu wyzłacanych, po ścianach rozwie­szone, z lichtarzami do świec kryształowymi. Zwierciadła wielkie nad stoliki do przeglądania się, także w ramach jak najwytworniejszych. Prócz luster ściennych przyszły lustra wiszące od sufitu, ogromne, kryszta­łowe, o kilkunastu świecach […]. W tym czasie na miejsce starych podłóg z prostych tarcic a najwięcej kiedy z tafli stolarską robotą, […] nastały podłogi z takichże tafli w kostkę układanych, ale woskowane, nie myte […], te podłogi woskowane nie były tylko w pałacach wielkich panów. W Puła­wach w jednym pokoju widziałem sufit, ściany i podłogę całą ze zwier­ciadła. W roku 1845 przekazał nam opis takiego według dawnych tradycji urzą­dzonego wnętrza, oglądanego w okresie swej młodości, Seweryn Bukam (ur. 1774). O domu marszałkowej Saiiguszkowej w Warszawie pisze on mianowicie, że „urządzony był zupełnie tak, jak nam teraz stare pałace niektórzy pisarze romansów historycznych wystawują. Pełen adamaszkowych obić, perskich bogatych kobierców, zwierciadeł oprawnych w srebrne pozłacane ramy staroświeckiej roboty i stosowanych do tego mebli, ozdób, nakrycia stołu itp. Wszystko, na coś spojrzał, zamożność pańskiego domu malowało, bogato i na wytrwanie długie robione”.W dalszym ciągu cytowanego poprzednio opisu Kitowicz stwierdza :
W meblach także nastąpiła odmiana : wymyślono krzesła i kanapy ze skóry pozłocistej w różne floresy. Potem nastąpiły krzesła plecione w kratkę z trzciny, z brzegami i nogami drewnianymi; potem nastały stoliki różne składane; biurka, kantorki i szafy rozmaitych wielkości i kształtów, jedne lakierowane pokostem chińskim, drugie wysadzane kością albo drzewem odmiennym od tego, które składało korpus, do lustru i gładkości szkła sejdwaserem napuszczane i potem suknem, skrzypiem i wió­rem stolarskim aż do gorącości tarte i tak świecenia nabierające. Antaby do takich korpusów i obkładki do zamków dawali ze srebra, z brązu, z mosiądzu w ogniu pozłacanego. Gdy szafa była wysoka w miarę czło­wieka i miała drzwi podłużne od góry do dołu, zwała się szafa. Gdy była niska w pół człowieka i miała szuflady jedną nad drugą, zwała się biur­kiem. Gdy zaś była na kształt stolika na nogach z jedną szufladą ukośnie na wierzchu drzwiami zamykaną, które drzwi otworzone i horyzontalnie spuszczone na nodze wysuwanej, do tego przyprawnej, oparte, służyły zamiast stolika do pisania, zwała się kantorkiem; dawniejsi takie szafy albo stoliki zwali pulpitami.

Polska „robota kolbuszowska”

marzec 31st, 2009 by admin in Meble

Polska „robota kolbuszowska” różniła się od współczesnych jej wzorów zagranicznych a także od wytworów innych polskich ośrodków rzemieślniczych i rozwijających się coraz bardziej manufaktur. Przy użyciu tylko miejsco­wego drewna i posługiwaniu się mniej doskonałymi narzędziami robota rzemieślników kolbuszowskich wykazuje bogactwo pomysłów. Jej rodzimość przejawia się przede wszystkim w swobodnej interpretacji motywów ornamentalnych. Jednakże ani kwiatu tulipanu, gwiazdy, „słoneczka”, czyli pro­mieniście podzielonych kół i owali lub meandra, spotykanych w intarsjach, nie można zaliczyć do motywów ludowych. Na 39 mebli reprodukowanych przez Sienickiego jedynie w dwóch znajdujemy reminiscencje ornamentyki ludowejll. Rzemieślnik polski przystosowując się do wymagań mody nadał swym meblom ogólnie panujące cechy stylowe, zachowując jednocześnie tra­dycyjne elementy w konstrukcji, w interpretacji ornamentu i kompozycji całości. Ustalenie, od kiedy datują się początki przemysłu meblarskiego w Kolbu­szowej, jest kwestią sporną i trudną do rozstrzygnięcia. Najwcześniejsze wia­domości o meblach kolbuszowskich cytuje Sienicki na podstawie wzmianek z ksiąg grodzkich Nowego Korczyna (do którego należała okolica Kolbuszowej) z lat 1729 i 1730. Jednocześnie na podstawie aktu z r. 1700, który wspomina o istnieniu rzemieślników w Kolbuszowej, Sienicki wnioskuje, że meble musiały tam być wykonywane już pod koniec w. XVII. Skowroński przesuwa początek wyrobu mebli w Kolbuszowej wstecz na połowę w. XVII, na okres, w którym hetman Stanisław Lubomirski stawiał swój pałac w Kolbuszowej12. Kotula zaś twierdzi, że prototypem mebli kolbuszowskich były siedemnastowieczne meble wyrabiane w Sokołowie, a także, że przecenia się rolę Kolbu­szowej jako głównego ośrodka wytwórczości meblarskiej w XVIII wieku.
Mamy więc do czynienia z dwoma zagadnieniami: 1. zagadnieniem mebli pochodzących z samej Kolbuszowej lub jej najbliższej okolicy, 2. zagadnieniem typu „mebla kolbuszowskiego”. Tak jak istniał typ „szafy gdańskiej”, „krzesła gdańskiego” czy „fason angielski”, mógł istnieć „mebel kolbuszow­ski”, co nie decydowało bynajmniej o jego pochodzeniu.

Meblarstwo Elbląga

marzec 30th, 2009 by admin in Meble

Około połowy w. XVIII holenderskie a także gdańskie meble otrzymują spokojniejszą linię, forma ich staje się zwarta. Często robiono zakończenia nóg w kształcie kopyt lub obejmujących kulę łap zwierzęcych i ptasich szponów. Charakterystyczne dla tego czasu są komodyszafy o powierzch­niach drzwi dzielonych na małe pola wypełnione szybami i wygię­tych zwieńczeniach i liniach boków. Sprzęty te, posiadające okładziny z orzecha i mahoniu, wykazują duże podobieństwo do ówczesnych angielskich. Spotykane w tym czasie szafy w kształcie lub układzie zachowują tradycyjne elementy siedemnastowiecznych mebli tego typu. Jedynie w ornamentyce odnajdujemy wzory rokokowe. Szafy mniejszych rozmiarów otrzymują wygięte linie czoła i zwieńczenia. Krzesła i kanapy tego okresu są również podobne do angielskich. Widać to w oparciach kształtowanych jakby pod wpływem wzorów Chippendale’a, jednak ich proporcje są smuklejsze. Spotyka się też wspominane już kanapy o oparciach składających się z kilku połą­czonych oparć krzeseł. W rysunkach Daniela Chodowieckiego przedstawia­jących wnętrza gdańskich domów obok rokokowych widzimy także meble o spokojnych liniach angielskich. Dopiero ,od lat ok. 1780 zaznacza się wpływ klasycystycznego gustu, przejawiającego się najwcześniej w ornamentyce.

Za panowania Stanisława Augusta stosunki handlowe Gdańska z innymi miastami Polski były utrudnione na skutek presji ekonomicznej, jaką wywie­rał król pruski Fryderyk II pragnący zmusić Gdańsk do złączenia się z Prusami. Ze względu na korzyści, jakie Gdańsk ciągnął ze stosunków handlowych z Polską, miasto to broniło się długo przed wcieleniem go do Prus, podczas drugiego rozbioru Polski w r. 1793 dostało się jednak ostatecznie pod ich pano­wanie. W okresie walk z Gdańskiem wzrosło znaczenie pobliskiego Elbląga, do którego Fryderyk starał się skierować główny ruch handlowy ustanawiając niskie cła. Meblarstwo Elbląga pozostawało w kręgu tych samych wpływów co gdańskie. Meble więc tzw. gdańskie mogły pochodzić częstokroć również od rzemieślników osiadłych w Elblągu. Z Elbląga sprowadzano także do Polski snycerzy i stolarzy, co znalazło swój oddźwięk w meblarstwie.

Szafy dębowe

marzec 30th, 2009 by admin in Meble

W końcu XVII wieku w północnych Niemczech, szczególnie w okoli­cach Hamburga i Szlezwiku, wyrabiano szafy dębowe bogato zdobione rzeź­bionym ornamentem. Hamburg i Gdańsk używają do wyrobu swych cztero­dzielnych szaf drewna orzechowego. Sprzęty te mają charakterystyczne, surowo potraktowane obramienia i pilastry. Około r. 1700 wysunięcie olbrzy­miego gzymsu koronującego, plastyczność ornamentyki, wypukłość drzwi i wszelkich profili zaznacza się najsilniej. Fryz koronujący, kapitele, pilastry, owalne płyciny drzwi o spiczastym zakończeniu oraz cokół z dwiema szufla­dami — zdobione są bogatym, plastycznie rzeźbionym ornamentem z motywami liści akantu, kwiatów, owoców oraz postaciami puttów. Mocne nogi mebli (przeważnie sześć) są kuliste lub graniaste. Podczas gdy szafy ham­burskie mają prosty gzyms biegnący przez całą długość — gdańskie koronuje gzyms łamany. Jedne i drugie posiadają w środku gzymsu bogato rzeźbione zwieńczenia, w których najczęściej występują herby właścicieli, czasem putto lub inna postać. Szafy tego typu można spotkać w Westfalii, Fryzji, Hanno­werze, a nawet w Brandenburgii, bardziej zaś na wschód w Elblągu i Kró­lewcu .
W Gdańsku wyrabiano też szafy węższe, jedno-drzwiowe oraz „kabinety”, czyli szafy biurka na spiralnie toczonych nogach, następnie prasy do bie­lizny i skrzynie. Słynie on także ze swoich podobnie jak i szafy bogato zdo­bionych stołów, o nogach również spiralnie toczonych, zakończonych często kulami. Podobne nogi mają także stołki, krzesła, fotele i kanapy.
Około r. 1700 występuje tu drugi rodzaj szaf, o gładkich powierzchniach z orzechowego drewna intarsjowanych w rozmaite wzory różnokolorowym drewnem. Do wykładania ich używano też kości słoniowej. Często spotykanym motywem zdobniczym była gwiazda. Nowym typem mebli było biurko, nierzadko z nadbudową pod wpływem biurek francuskich. W tym czasie występować będą w sprzętach coraz częściej nogi o wygięciu esowatym, tak jak to się dzieje pod wpływem modnej chińszczyzny w meblach holen­derskich i angielskich. Heban i palisander, niejednokrotnie spotykane w meblach holenderskich, w Gdańsku nie były używane.

Meble gdańskie

marzec 30th, 2009 by admin in Meble

Powszechnie dziś znany mebel, jakim jest typ tzw. szafy gdańskiej, znaj­dziemy w XVII i XVIII w. jedynie u osób zamożnych. Prawie do końca stulecia w szafach przechowywano głównie srebra, naczynia cynowe, porce­lanę itp. (np. ryc. 98 i 99), podczas gdy ubrania i bieliznę trzymano głównie w skrzyniach i komodach (określanych też niekiedy mianem prasek), często w specjalnych pomieszczeniach zwanych garderobami. Poza tym szafy spo­tykamy w części gospodarczej domu oraz w sieniach. Funkcję szaf w dzi­siejszym sensie użytkowym spełniały również kufry10. Kufry gdańskie wymie­niane są prawie w każdym warszawskim inwentarzu mieszczańskim, w spi­sach rzeczy tak kupców, jak i rzemieślników. Półokrągły taki kufer gdański widzimy na rycinie przedstawiającej pokój Daniela Chodowieckiego w domu rodzinnym artysty w Gdańsku .
Jednak ani krzesła czy kanapy, ani owe słynne szafy tzw. gdańskie nie były wyrazem jakiegoś stylu właściwego tylko dla Gdańska i przezeń wytwo­rzonego. Gdańsk, szczególnie w drugiej połowie XVII wieku, podobnie jak i inne miasta należące do Hanzy był pod przemożnym wpływem niderlandzkim. W meblarstwie Niderlandów odbijały się wówczas wpływy włoskie przetwo­rzone w swoisty sposób, charakterystyczny dla krajów położonych nad Mo­rzem Północnym i Bałtyckim. Było ono przede wszystkim meblarstwem mieszczańskim, dlatego też charakter sprzętów jest związany głównie z funkcją użytkową i podobnie jak angielskie nie posiadają one reprezentacyjności właściwej meblom francuskim.
Niderlandy oddziałały silnie również na meblarstwo angielskie końca XVII i początku XVIII wieku. Za Wilhelmem III podążyło do Anglii wielu rze­mieślników, którzy przystosowując własne wzory do tradycji miejscowej nadali swoisty charakter osiemnastowiecznym meblom angielskim. W XVIII stuleciu, gdy głównym ośrodkiem dyktującym modę meblarstwu europej­skiemu staje się, Francja (Paryż), a nieco później (bo koło połowy wieku) Anglia — pierwiastki nowych stylów, charakterystyczne dla obu tych śro­dowisk, znajdujemy zarówno w Niderlandach, jak i Gdańsku. Wielu rzemieślni­ków niderlandzkich w okresach prześladowań religijnych przeniosło się do Gdańska, gdzie kontynuowali oni tradycje swego kraju. Z drugiej strony kupcy gdańscy, utrzymujący rozległe stosunki handlowe, przywozili lub spro­wadzali dla magnaterii polskiej meble z Francji i Anglii. Tą drogą idą też do Polski meble z Holandii.
W Gdańsku, tak jak i w całej Polsce, nowe formy stylowe rozpowszech­niały się zazwyczaj o kilkanaście lat później, a elementy tradycyjne żyły zazwyczaj długo jeszcze obok nich. Gdy w pierwszych dziesięcioleciach XVIII w. ustępują ciężkie, masywne meble, ustępuje wypukłość i bogactwo rzeźb barokowych na rzecz lżejszych, płynnych kształtów i delikatnej, niesymetrycznej ornamentyki, w Gdańsku długo jeszcze utrzymują się elementy barokowe, które ciążyć będą nie tylko nad stylem rokoka, ale nawet i klasycyzmu.

Meblarstwo w Gdańsku

marzec 30th, 2009 by admin in Meble

Gdańsk od wieków stanowił główny punkt przeładunkowy zboża i innych surowców polskich spławianych Wisłą do morza. W drodze powrotnej barki zabierały wyroby przemysłu gdańskiego oraz towary zagraniczne, którymi handlowało tamtejsze kupiectwo. Docierają tą drogą w głąb Polski zarówno meble wyrabiane przez gdańskich rzemieślników, jak i importowane z Francji, Anglii, Holandii i północnych Niemiec. Nie wszystkie meble określane w Polsce mianem „gdańskich” były meblami sprowadzanymi z Gdańska. To powszechnie używane w Polsce w XVII i XVIII wieku określenie oznaczało pewien typ mebli wykonywany także w innych miastach, przede wszystkim w okolicach utrzymujących kontakty handlowe z Gdańskiem, a więc wzdłuż biegu Wisły, szczególnie zaś na Pomorzu, np. w Toruniu. Według T. Kru­szyńskiego mianem „gdańskie” obejmowano również wiele okazałych, baro­kowych sprzętów, często nawet późnorEnesansowych włoskich. W drugiej połowie w. XVIII także na wybrzeżu zaczęto werbować wykwa­lifikowanych rzemieślników do nowozakładanych w kraju manufaktur me­blarskich; np. Radziwiłłowie do Nieświeża, Białej i Łachwy sprowadzili m.in. stolarzy gdańskich2. Fakt ten przyczynił się również do popularyzacji wyrobów „gdańskich”.
W wieku XVIII z meblami tzw. gdańskimi spotykamy się w regestrach ruchomości pałaców, skromnych dworków — nawet na południu Polski — oraz w inwentarzach mieszczańskich. I tak np. znajdujemy ich wiele w zamku hetmana w. kor. Wacława Rzewuskiego w Podhorcach3, a Duklan Ochocki wspomina, że „kilka krzeseł gdańskich skórą wyzłacaną obitych”4 należało do charakterystycznego wyposażenia dworów w województwie kijowskim.
Rejestr sprawunków do Gdańska spisany die 19 Aprilis Anno Dni 1747mo podany panu Stępkowskiemu szyprowi memu przez podczaszego województwa Podlaskiego Jacka Rostworowskiego, zawiera pozycję: „stolik do kart orzechowy, suknem zielonym wybity, kształtny i ładny kupić 1, albo też skórą czarną angielską żeby był obity”5. Krzesła, kanapy6, kufry gdańskie należą do mebli bardzo często wymienianych w inwentarzach mieszczan warszawskich’ ; szafy gdańskie spotykane są w nich dużo rzadziej.
Te tak popularne krzesła tzw. gdańskie miały ażurowe oparcia, wysokie, lecz stosunkowo wąskie, podobnie jak niektóre krzesła holen­derskie i angielskie; widzimy je na rysunkach D. Chodowieckiego (z r. 1773) zarówno w gdańskim salonie wojewodziny Przebendowskiej, jak i w sypialni kupca gdańskiego Gerdesa (ryc. 114, 115)8. Siedzenia obijano materiałem, którego gatunek zależał od zamożności właściciela, a więc adamaszkiem czy brokatelą u bogatszych, syceni, trypą lub płótnem u biedniejszych, czy wreszcie skórą zwaną często „gdańską” w różnych kolorach (zielonym, szafirowym, czerwonym, niebieskim, farfurkowym)9, pozłacaną oraz kurdybanem; niektóre krzesła i kanapy wyplatano trzciną i układano na nich materacyki obciągnięte materiałem. Jedną z charakte­rystycznych cech kanap tzw. gdańskich są ich oparcia składające się jakby z kilku połączonych oparć krzeseł.

Meble - podział wg. konstrukcji

luty 4th, 2008 by admin in Meble

a) meble skrzyniowe oraz
b) meble szkieletowe.
Przedstawiony schematycznie podział mebli będzie oczywiście w miarę zachodzących zmian w meblarstwie doskonalony i uzupełniany. Nie jest więc on w obecnej formie jakimś oficjalnym dokumentem (normą), któ­rego przestrzeganie ma obowiązywać wszystkich meblarzy. Głównym jego celem jest ułatwienie porozumienia się autora z czytelnikami oraz czytelników — meblarzy — pomiędzy sobą w praktyce.
W niniejszej książce poświęcimy nieco więcej uwagi podziałowi mebli według konstrukcji, on bowiem ma chyba dla praktycznej działalności meblarza największe znaczenie.
Wszystkie meble z drewna dzielimy pod względem konstrukcji na meble skrzyniowe i meble szkieletowe.
Meble skrzyniowe. Ustawienie zewnętrznych elementów lub podze­społów płytowych w meblu w taki sposób, że zamykają przestrzeń podob­nie jak w skrzyni — daje podstawę do ogólnego określenia w ten sposób zbudowanych mebli mianem skrzyniowych. W zależności od sposobów wzajemnego połączenia ze sobą zasadniczych elementów i podzespołów dla uzyskania zamierzonej całości (przedmiotu), meble skrzyniowe dzielą się na: stojakowe, oskrzyniowe i wieńcowe. Read the rest of this entry »

Technorati Tags: , , , , ,


zdjęcia ślubne - gitary muzycznymarket - gry erotyczne - herbata zielona - szafy wnękowe - Wina - Prace magisterskie - wizytówki - mycie bezdotykowe - strony internetowe