Wyniki szukania

Zestawienie Sienickiego

marzec 30th, 2009 by admin in Meble

Ciekawe jest zestawienie typów mebli, jakie uzyskuje Sienicki na podsta­wie 264 wzmianek w regestrach. Spotykamy więc 96 stolików i stoliczków, 69 biur, 46 szkatuł i szkatułeczek, 23 praski (komody), 10 pultynów (biurka mniejszych wymiarów), 4 warcabnice, 2 kredensy, 2 szafki, 2 jaszcze (skrzynie przeznaczone zazwyczaj do celów gospodarskich), 2 stoły, 1 gablotkę, 1 ko­rzenniczkę, 1 łóżko, 1 stolik przy łóżku, 1 kałamarz i 1 przęśliczkę z wrzecio­nem5. Można na tej podstawie śmiało powiedzieć, że stoliki, biura, praski i szkatułki były najbardziej pożądanym przez odbiorców sprzętem i ze szcze­gólnym zamiłowaniem były robione przez kolbuszowskich stolarzy. Jan Duklan Ochocki opisując w swych Pamiętnikach życie na wsi w końcu XVIII wieku dwukrotnie wspomina biura kolbuszowskie: w województwie kijow­skim „dom szlachecki rzadko miał więcej nad tuzin łyżek i sztućców srebrnych i to chowano w kolbuszowskim biurku pod kluczem jegomościnym od gościa  a we dworach „możnych familii” bywały zazwyczaj „dwa lub trzy orzechem fornirowane kolbuszowskie biurka”‘. Biurko kolbuszowskie musiało więc być zapewne nieodzownym sprzętem prawie w każdym domu.

Meblarstwo Elbląga

marzec 30th, 2009 by admin in Meble

Około połowy w. XVIII holenderskie a także gdańskie meble otrzymują spokojniejszą linię, forma ich staje się zwarta. Często robiono zakończenia nóg w kształcie kopyt lub obejmujących kulę łap zwierzęcych i ptasich szponów. Charakterystyczne dla tego czasu są komodyszafy o powierzch­niach drzwi dzielonych na małe pola wypełnione szybami i wygię­tych zwieńczeniach i liniach boków. Sprzęty te, posiadające okładziny z orzecha i mahoniu, wykazują duże podobieństwo do ówczesnych angielskich. Spotykane w tym czasie szafy w kształcie lub układzie zachowują tradycyjne elementy siedemnastowiecznych mebli tego typu. Jedynie w ornamentyce odnajdujemy wzory rokokowe. Szafy mniejszych rozmiarów otrzymują wygięte linie czoła i zwieńczenia. Krzesła i kanapy tego okresu są również podobne do angielskich. Widać to w oparciach kształtowanych jakby pod wpływem wzorów Chippendale’a, jednak ich proporcje są smuklejsze. Spotyka się też wspominane już kanapy o oparciach składających się z kilku połą­czonych oparć krzeseł. W rysunkach Daniela Chodowieckiego przedstawia­jących wnętrza gdańskich domów obok rokokowych widzimy także meble o spokojnych liniach angielskich. Dopiero ,od lat ok. 1780 zaznacza się wpływ klasycystycznego gustu, przejawiającego się najwcześniej w ornamentyce.

Za panowania Stanisława Augusta stosunki handlowe Gdańska z innymi miastami Polski były utrudnione na skutek presji ekonomicznej, jaką wywie­rał król pruski Fryderyk II pragnący zmusić Gdańsk do złączenia się z Prusami. Ze względu na korzyści, jakie Gdańsk ciągnął ze stosunków handlowych z Polską, miasto to broniło się długo przed wcieleniem go do Prus, podczas drugiego rozbioru Polski w r. 1793 dostało się jednak ostatecznie pod ich pano­wanie. W okresie walk z Gdańskiem wzrosło znaczenie pobliskiego Elbląga, do którego Fryderyk starał się skierować główny ruch handlowy ustanawiając niskie cła. Meblarstwo Elbląga pozostawało w kręgu tych samych wpływów co gdańskie. Meble więc tzw. gdańskie mogły pochodzić częstokroć również od rzemieślników osiadłych w Elblągu. Z Elbląga sprowadzano także do Polski snycerzy i stolarzy, co znalazło swój oddźwięk w meblarstwie.

Meblarstwo w Gdańsku

marzec 30th, 2009 by admin in Meble

Gdańsk od wieków stanowił główny punkt przeładunkowy zboża i innych surowców polskich spławianych Wisłą do morza. W drodze powrotnej barki zabierały wyroby przemysłu gdańskiego oraz towary zagraniczne, którymi handlowało tamtejsze kupiectwo. Docierają tą drogą w głąb Polski zarówno meble wyrabiane przez gdańskich rzemieślników, jak i importowane z Francji, Anglii, Holandii i północnych Niemiec. Nie wszystkie meble określane w Polsce mianem „gdańskich” były meblami sprowadzanymi z Gdańska. To powszechnie używane w Polsce w XVII i XVIII wieku określenie oznaczało pewien typ mebli wykonywany także w innych miastach, przede wszystkim w okolicach utrzymujących kontakty handlowe z Gdańskiem, a więc wzdłuż biegu Wisły, szczególnie zaś na Pomorzu, np. w Toruniu. Według T. Kru­szyńskiego mianem „gdańskie” obejmowano również wiele okazałych, baro­kowych sprzętów, często nawet późnorEnesansowych włoskich. W drugiej połowie w. XVIII także na wybrzeżu zaczęto werbować wykwa­lifikowanych rzemieślników do nowozakładanych w kraju manufaktur me­blarskich; np. Radziwiłłowie do Nieświeża, Białej i Łachwy sprowadzili m.in. stolarzy gdańskich2. Fakt ten przyczynił się również do popularyzacji wyrobów „gdańskich”.
W wieku XVIII z meblami tzw. gdańskimi spotykamy się w regestrach ruchomości pałaców, skromnych dworków — nawet na południu Polski — oraz w inwentarzach mieszczańskich. I tak np. znajdujemy ich wiele w zamku hetmana w. kor. Wacława Rzewuskiego w Podhorcach3, a Duklan Ochocki wspomina, że „kilka krzeseł gdańskich skórą wyzłacaną obitych”4 należało do charakterystycznego wyposażenia dworów w województwie kijowskim.
Rejestr sprawunków do Gdańska spisany die 19 Aprilis Anno Dni 1747mo podany panu Stępkowskiemu szyprowi memu przez podczaszego województwa Podlaskiego Jacka Rostworowskiego, zawiera pozycję: „stolik do kart orzechowy, suknem zielonym wybity, kształtny i ładny kupić 1, albo też skórą czarną angielską żeby był obity”5. Krzesła, kanapy6, kufry gdańskie należą do mebli bardzo często wymienianych w inwentarzach mieszczan warszawskich’ ; szafy gdańskie spotykane są w nich dużo rzadziej.
Te tak popularne krzesła tzw. gdańskie miały ażurowe oparcia, wysokie, lecz stosunkowo wąskie, podobnie jak niektóre krzesła holen­derskie i angielskie; widzimy je na rysunkach D. Chodowieckiego (z r. 1773) zarówno w gdańskim salonie wojewodziny Przebendowskiej, jak i w sypialni kupca gdańskiego Gerdesa (ryc. 114, 115)8. Siedzenia obijano materiałem, którego gatunek zależał od zamożności właściciela, a więc adamaszkiem czy brokatelą u bogatszych, syceni, trypą lub płótnem u biedniejszych, czy wreszcie skórą zwaną często „gdańską” w różnych kolorach (zielonym, szafirowym, czerwonym, niebieskim, farfurkowym)9, pozłacaną oraz kurdybanem; niektóre krzesła i kanapy wyplatano trzciną i układano na nich materacyki obciągnięte materiałem. Jedną z charakte­rystycznych cech kanap tzw. gdańskich są ich oparcia składające się jakby z kilku połączonych oparć krzeseł.

Meble z karczewskich warsztatów

marzec 30th, 2009 by admin in Meble

Na zamówienie prymasa Michała Poniatowskiego dla pałacu w Jabłonnie w r. 1784 wykonał Andreas Simler (zwany także „stolarzem Symlerem”) „biur­koszafę, złocone postumenty, a w r. 1786 do apartamentu kasztelanowej Obor­skiej w warszawskim pałacu prymasowskim — okrągłą szafę”10. W r. 1808 i w „następnych latach miał „Jędrzey Simmler” robić posadzki, drzwi, okna i me­ble: „jako to komodę, fotel, stoliki” dla pałacu w Natolinie. Pracowali też dla Stanisława Kostki Potockiego w latach 1805—1806 stolarzemeblarze Nenke (zapewne jest to Nenecke sprowadzony przez Ponińskiego) i Fayersztein oraz w latach 1812—1813 także stolarz Grundman (Gruntman)11.
Antoni Magier wspomina, że Stersing prowadził fabrykę w Karczewie założoną nakładem Franciszka Bielińskiego12. „Dziennik Handlowy” z r. 1786 podaje taką wiadomość o tej manufakturze związanej z działalnością Niemanna:
W ziemi warszawskiej, w Karczewie, znajduje się rękodzieł meblów krajowych stolarskiej roboty w różnych fasonach, jako to: biurkach, stolikach, szafkach, krzesłach i innych sztukach, ściągających się do części meblów delikatnych w guście angielskim i paryskim, wartym widzenia i wiadomości publicznej.

Magazyn tego sławnego rękodzieła jest w Warszawie na Nowym Świecie, w Pałacu Sułkowskich nr 1315 u Gottfrieda Nieznana. Jeśliby kto chciał oprócz tych już gotowych meblów mieć zrobione jakie inne, na inny gust i fason, tedy niech się uda do tego pomienionego magazynu, a manufakturzysta Nieman przyrzeka każdemu służyć podług danej informacji lub abryzu.

Niemann musiał być w tym okresie w Warszawie jednym z głównych artystówmeblarzy skupiającym wokół siebie dobrych mistrzów. Istnieje możliwość, iż związany on był z Ponińskim, wobec czego mogli być u niego zatrudnieni i inni stolarze sprowadzeni z Neuwied, nie tylko Rummer i Stersing (Sturzin, Sterzing). Meble z karczewskich warsztatów znajdowały się niezawodnie w wielu pałacach warszawskich, a także musiały być kupowane do różnych rezydencji w kraju.

Meble spod ręki Rummer-a

marzec 30th, 2009 by admin in Meble

Romer, a właściwie Jan Michał Rummerg był znanym ebenistą euro­pejskim, specjalistą od markietażu. Według Salverte’a odbył on przed współ­pracą z D. Roentgenem czeladnictwo u znanego stolarza warszawskiego Niemanna. W młodości miał Rummer przebywać na praktyce w Londynie. Stano­wisko Salverte’a nie jest zgodne z wiadomością o sprowadzeniu tego mebla­rza z Neuwied. Jednakże w późniejszej pracy Hutha o Roentgenach, w oparciu o źródła archiwalne, podany jest inny życiorys Rummera. Miał on odbyć sześcioletnią naukę u Roentgena, następnie został wysłany do Londynu, po czym wrócił do Neuwied. Po krótkim okresie pracy u Roentgena pojechał do Warszawy, gdzie zatrudniony był tylko przez rok u Niemanna. W tym też czasie miał on wykonywać „intarsjowane roboty” właśnie dla Poniń­skiego.

O działalności Simlera dowiadujemy się z „Gazety Warszawskiej” z r. 17899: „P. Zymler (majster warszawski) ma skład meblów różnego gatunku, francuskiej i angielskiej jak i nowszej mody, jako to komody z marmurem białym i stoliki także z marmurem, trzy bilary, to jest wielki, średni i naj­mniejszy że wszystkimi do nich rekwizytami, do przedania, a to za pomierną ceną; na ulicy Długiej w kamienicy Teatyńskiej zwanej, a teraz JP Chrep­towicza Podkanclerzego W. Ks. Lit. nro 542”.

Stolarze z Neuwied

marzec 30th, 2009 by admin in Meble

Nic dziwnego, że robota sprowadzonych z Neuwied stolarzy uchodziła za doskonałą. Miasto to położone w Westfalii, sławne przez działalność sto­larzy Abrahama i Dawida Roentgenów, było jednym z najwybitniejszych ośrodków meblarstwa europejskiego w drugiej połowie XVIII w. Wytwór­czość warsztatu Roentgenowskiego nie jest bez znaczenia dla meblarstwa warszawskiego. Sprowadzeni z Neuwied stolarze przenieśli do Warszawy nie tylko dobrą technikę, ale także obowiązującą w Europie modę na pewne typy użytkowe i stylowe mebli.

Stosowane początkowo wzory Roentgenowskie pod wpływem nowego środowiska nabierają odmiennego wyrazu, o czym świadczy najlepiej niewątpliwie w Polsce wykonane biurko ze zbiorów Muzeum Narodowego w Warszawie. Nabyto je od Ja­kuba Potockiego z Helenowa, gdzie znajdować się miało sporo mebli po St. Kostce Potockim5. Omawiane biurko posiada „roentgenowskie” linie, intarsja jego jest skromna o klasycystycznych motywach, w kompozycji odpowia­dająca panującemu wówczas w Polsce gustowi. Znajomość warsztatu Roent­genów jest konieczna dla poznania ówczesnych mebli zachodnio-europejskich, a także dla zrozumienia dalszego rozwoju meblarstwa polskiego. O działalności niektórych meblarzy sprowadzonych przez Ponińskiego do Warszawy posiadamy kilka wzmianek, niestety jednak bardzo skrom­nych.

Meblarze Polscy

marzec 30th, 2009 by admin in Meble

Zapotrzebowanie na pierwszorzędnych meblarzy, którzy dostarczyliby znacznej ilości mebli do nowopowstających warszawskich pałaców magnackich i bankierskich oraz licznych will podmiejskich, tak mieszczańskich, jak i szlacheckich, stworzyło konieczność posłużenia się wykwalifikowanymi rzemieślnikami. Trzeba się było zwrócić do któregoś z wielkich ośrodków meblarskich Europy. Uczynił to Adam Poniński, sprowadzając w r. 1775 stolarzy z Neuwied. W dalszym rozwoju, w pierwszej połowie XIX w., me­blarstwo polskie mimo wpływów obcych znajdzie własne formy i rodzimy wyraz w tzw. stylu księstwa warszawskiego czy w meblach tzw. simlerow­skich, a pod względem staranności wykonania konkurować będzie mogło z najsłynniejszymi ośrodkami zagranicznymi.

Już na początku XIX w. zdawano sobie sprawę, że sprowadzenie mis­trzów z Neuwied miało doniosłe znaczenie dla podniesienia rzemiosła meblar­skiego. Jak przedstawiał się jego stan dawniej, przed r. 1775, w okresie im-portu lepszego gatunku mebli z zagranicy — opisuje autor artykułu w „Kurie­rze Warszawskim” z r. 18234.
Jak dawno zaczęto robić w Warszawie meble stolarskiej roboty? Przed kilkudziesiąt laty sprowadzano ze Gdańska stoły wysadzane, zegary szafiaste, krzesła skórą wyzłacaną obite itp. Sprowadzano takoż z Wro­cławia kantorki orzechowym drzewem wysadzane, zwierciadła z ramami itp., a lepszego zaś gatunku meble zapisywane były prosto z Paryża, natenczas kiedy w modzie były wysadzania kolorowym drzewem i robota karnisowa [zdobienie za pomocą profilowanych listew]. Później nastał gust angielski w sprzętach pokojowych, który zależał na pewnej prostocie i gładkości roboty, i takowe meble mahoniowe z Londynu przez Gdańsk do nas dochodziły. W tym to czasie sławne było miasto Neuwied w byw­szym cyrkule Dolnego Renu nad tąż rzeką położone, w części od Hernu­tów zamieszkałe, które słynęło robotą ukończoną w różnych rękodziełach, mianowicie w robocie stolarskiej, i handel jej znaczny był w całych Niem­czech i we Francji. Książę Adam Poniński starał się sprowadzić z tego miasta towarzystwo stolarzy, czego z łatwością nie dokazał. Nakoniec w dn. 17 września r. 1775 takowe towarzystwo w Warszawie stanęło, które się składało z osób następujących: Diereks, Neneke, dzisiejszy właściciel domu pod nr 1347 b., Siemmler, Sturzin, Fries, Gersting, Romer, Dreistz. Robota ich była doskonała, większą częścią z drzewa mahonio­wego, którego natenczas dostać można było w Warszawie obficie. Dostar­czali meblów swojej roboty do pierwszych magazynów i te za prawdziwe angielskie kupowano. Tym sposobem rozkrzewił się w Warszawie ten gust wyższej stolarszczyzny i doszedł do tego stopnia, iż drzewo krajowe umiejętnie teraz użyte zastępuje pięknością zagraniczne, a tym milsze, że krajowe. Co do smaku zaś i rysunku niekiedy znakomite osoby stolicy naszej podając swoje wzory celują szczęśliwym pomysłem. Dowodem tego są pyszne składy meblów krajowej roboty na ulicy Senatorskiej pod nr 461, na Długiej pod nr 557 i u wielu stolarzy, którzy przesadzają się co do gustu i trwałości swojej roboty.

Meblarstwo w Warszawie

marzec 30th, 2009 by admin in Meble

W okresie panowania Stanisława Augusta Warszawa staje się ważnym ośrodkiem meblarskim. Od r. 1700 istniał tu cech wspólny, skupiający sto­larzy, malarzy i szklarzy. W r. 1761 stolarze tworzą cech samodzielny—należy do niego 28 mistrzów, a w r. 1796 jest ich już 198. Zapotrzebowanie na roboty stolarskie wzrasta do tego stopnia, że w r. 1783 wyodrębnia się oddzielny cech stolarski na Pradze, a na początku w. XIX osobny cech krze­ślarzyl.
Wzrastające stale zapotrzebowanie na meble przyczynia się do zastoso­wania podziału pracy, udoskonalenia, przyśpieszenia i usprawnienia pro­dukcji. Powstają więc manufaktury meblarskie, które nadążając w zaspo-kajaniu wymagań rynku utrzymują wyroby na należytym poziomie arty­stycznym dzięki kierownictwu wysoko wykwalifikowanych majstrów. Opis takiej „fabryki warszawskiej meblów wszelkich fasonu zagranicznego”, ogło­szony przez „Dziennik handlowy” w r. 17882, świadczy o różnorodności wyko­nywanych mebli. Poziom ich musiał być wysoki, jeśli je kupcy warszawscy sprzedawali jako wyroby zagraniczne. Manufaktury były wówczas groźną konkurencją dla rzemieślników cechowych, skoro autor cytowanego artykułu z oburzeniem pisze o zwalczaniu tej „fabryki” przez cech i miasto.

Rozwój meblarstwa polskiego

marzec 30th, 2009 by admin in Meble

Pomimo ogólnego upadku organizacji cechowych, które w drugiej połowie XVIII w. tracą powoli swe znaczenie, dość poważną rolę odgrywa nadal zrzeszone w cechach rzemiosło stolarskie. Tłumaczy się to — obok poważnych zamówień na sprzęt kościelny — wzrastającym zapotrzebowaniem na meble i różne roboty stolarskie do pałaców, domów i dworów, w związku z rozwo­jem kultury wnętrz w XVIII wieku oraz niewielką konkurencją ze strony powstających dopiero wówczas manufaktur. Jednak i w tej dziedzi­nie zaczyna nabierać coraz większego znaczenia rzemiosło nie zorganizowanej. Jurydyki w miastach posiadają najczęściej własnych rzemieślników. Dwory, bardziej oddalone od większych ośrodków cechowych, korzystają z pracy miejscowych stolarzy, często nie wykwalifikowanych, wykonujących mniej­sze roboty i konserwację sprzętów.
Do większych prac, np. urządzeń całych wnętrz, sprowadzano na pro­wincję rzemieślników z dużych ośrodków. Tak więc na przykład dwór kró­lewski lub magnacki, przy czasowej nawet zmianie miejsca pobytu, woził za sobą rzemieślników. Ochotki pisze o przygotowaniach w Łabuniu, gdzie w r. 1787 wojewoda kijowski Stempkowski urządzał swój pałac na przyjęcie Sta­nisława Augusta jadącego do Kaniowa: „pan wojewoda wyprawił mnie z War­szawy do Łabunia, kilką dniami wprzódy wyjechał Werner z ośmiu brykami napełnionymi różnymi meblami, adamaszkami i atłasami w desenie, z tapi­cerami, stolarzami i mnóstwem rozmaitych rzemieślników”.

Magnaci przy swych dworach zatrudniali stale większą ilość wykwali­fikowanych rzemieślników, których sprowadzali z najrozmaitszych miej­scowości i osiedlali u siebie na stałe. Radziwiłłowie w Nieświeżu, Białej i Łach-wie mieli stolarzy gdańskich, litewskich i miejscowych, którzy z „pańskiego materiału” robili „ordynaryjne roboty”.

Tapicerowanie mebli

luty 5th, 2008 by admin in Meble

Jakkolwiek tapicerstwo jest ściśle powiązane ze stolarstwem meblo­wym, stanowi ono całkowicie odrębny zawód, wymagający specjalnych kwalifikacji i umiejętności. Odrębność tych dwóch zawodów uwidocznia się m. in. w organizacji zakładów meblarskich, zarówno przemysłowych, jak i rzemieślniczych. W większych zakładach produkujących meble ta­picerowane, tapicernie stanowią oddzielne wydziały produkcyjne; tapicerskie pracownie rzemieślnicze zajmują się wyłącznie tapicerowaniem mebli, których zasadniczą konstrukcję wykonują w ramach kooperacji stolarskie warsztaty meblowe. Read the rest of this entry »

Technorati Tags: , , , , , ,