kwiecień 2nd, 2009 by admin in Meble
Zupełnie swoisty wypadek urządzenia i umeblowania wnętrza pałacu magnackiego przekazały nam dwie wiadomości źródłowe dotyczące pałacu w Łabuniu : na przyjęcie króla Stanisława Augusta zostały tu urządzone w r. 1787 wnętrza świadomie naśladujące sale Zamku Warszawskiego. J. D. Ochocki, który miał się tym zajmować, pisze: „zaprowadził mnie pan wojewoda do gabinetu królewskiego na Zamku, a że meble zupełnie podobne do tych, jakie tu były, kupione już poszły do Łabunia, rozkazał mi się przypatrzeć dobrze, abym je poustawiał tak, jak one tu były rozporządzone”. Potwierdzają to pamiętniki Seweryna Bukara, który opisuje Łabuń z czasów pobytu króla w 1787 roku: „Sala jedna w pałacu była zupełnie na wzór sali Zamku Warszawskiego Królewskiego urządzona, nawet rozmiar i kolor mozaiki zachowane”. Urządzano w Łabuniu wnętrza wspaniałe, do których sprowadzano meble i obicia z Warszawy, skąd też przywieziono m. in. rzemieślników i stolarzy. „Wywrócono pałac do góry nogami urządzając go na nowo […]. Była sala paradna balowa, druga ogromna jadalna, pokoje bawialne i cała lewa strona pałacu z gustem niesłychanym i przepychem monarchicznym wyświeżona […]. Rozłożono i uporządkowano meble, poobwieszano wspaniałymi pająkami pokoje i salony, gdzieś spojrzał — sam mahoń i brązy”; i w tym miejscu Ochocki dodaje: „Zadziwiło to wszystkich w tym kraju; gdzie kto miał szkatułkę mahoniowę, już o niej o mil dziesięć słychać było, a tu innego drzewaś nie zobaczył. Po kolbuszowskich stołach i krzesłach, które dębem fornirowano, a uchodziły za paradne, zbytek to był niesłychany””.
W drugiej połowie XVIII w. powstało w Polsce, tak jak i w innych krajach europejskich, wiele krajobrazowych ogrodów ozdobionych różnorodnymi budowlami, jak greckie świątynie, ruiny, chatki, domki gotyckie i groty. W pobliżu Warszawy charakter taki posiadają Powązki Izabeli z Flemingów Czartoryskiej, ogrody ks. podkomorzego Kazimierza Poniatowskiego na Solcu, Fawory ks. podskarbiego Ponińskiego, Królikarnia Thomatisa, Arkadia Heleny Radziwiłłowej i inne. Znane i podziwiane są także Puławy Czartoryskich i Zofiówka Szczęsnego Potockiego. Chatki tak jak i świątynie były wspaniale wyposażone. Przybywający do Polski „podróżnicy podziwiają przepych pałaców pańskich, np. ów salon Księcia Poniatowskiego, zapewne podkomorzego, w grocie ogrodowej z wysuwającym się spod posadzki stołem biesiadnym, ów pokój porcelanowy w pałacyku powązkowskim Księcia Adama Czartoryskiego, gdzie użyto 3000 tafelek z porcelany saskiej, […] ów pokój turecki Michała Poniatowskiego, podówczas biskupa płockiego, z wodotryskiem i kwietnikiem pośrodku, a sofami przy ścianach.
kwiecień 2nd, 2009 by admin in Meble
W zbytkownym wyposażaniu pałaców magnateria bynajmniej nie ustępuje królowiSB. I tak na przykład Lubomirscy w Łańcucie urządzają swoją rezydencję z wielkim przepychem. J. Piotrowski opisując w 1933 r. zamek w Łańcucie wymienia wielkie ilości wspaniałych mebli osiemnastowiecznych, podaje nazwiska najsławniejszych stolarzy, sztukatorów i brązowników zachodnioeuropejskich, których dzieła zdobiły Łańcut. e wnętrzach zamku w Łańcucie obok wspaniałych sprzętów francuskich (np. ryc. 68, 110) znajdowało się wiele angielskich, głównie krzeseł, zarówno w stylu Chippendale’a, jak i Hepplewhite’a i Sheratona. Jednakże trudno jest dziś powiedzieć, czy były one w pałacu już w końcu XVIII wieku, czy zjawiły się dopiero na początku XIX stulecia, a może nawet później. Do dziś zachował się dość liczny zespół osiemnastowiecznych mebli najrozmaitszego typu (liczne przykłady w załączonych ilustracjach) zarówno zagranicznych, jak i polskiego wyrobu, najpiękniejsze jednak zostały wywiezione wraz z innymi cennymi dziełami sztuki przez Alfreda Potockiego w r. 1944 do Wiednia.
Duży zespół tak modnych w końcu stulecia mebli angielskich, jaki znajduje się w pałacu Radziwiłłów w Nieborowie, nie był jeszcze wspomniany w inwentarzu z 1784 r.40 Wymienione są tu już sprzęty angielskie albo — sądząc z opisu — w typie angielskim, jednakże ilość ich jest mała w porównaniu z meblami tego rodzaju zachowanymi do dzisiaj czy wspomnianymi w inwentarzu z r. 1840. Inwentarz z r. 1784 nie został zakończony, wiele kart jest pustych, nie daje on więc pełnego obrazu urządzenia pałacu. Opisy wnętrz w stosunku do cytowanego już inwentarza z r. 1774 nie wykazująf’zasadniczejrzmiany. Ilość mebli musiała się jednak bardzo powiększyć, sądząc z pozycji wymieniającej „stoły i stołki pokojowe”. Wnętrze pałacu nieborowskiego w większej części zachowało nadal charakter rokokowy, tylko wstawiano do niego coraz to więcej mebli klasycystycznych Powstające`? ,,watym czasie nowe rezydencje otrzymywały wystrój i sprzęt już całkowicie według najnowszej mody.
marzec 31st, 2009 by admin in Meble
Różnorodność stylowa mebli wymienianych w inwentarzach mieszczańskich z drugiej połowy XVIII w. świadczy o tradycjach sięgających niekiedy dość daleko wstecz. Wśród sprzętów obok przedmiotów wykonanych według najnowszych wzorów widzimy przykłady dawnej mody jak meble holenderskie z drugiej połowy XVII i początku XVIII stulecia, np. czerwono lakierowane stoliki i kantorki13, na wzór sprzętów Dalekiego Wschodu z czerwonej laki. Podobnie tak często spotykane w domach mieszczańskich krzesła kryte złoconą skórą wskazują na modę z przełomu wieku XVII na XVIII. Tak charakterystyczne dla XVII wieku słupowe obicia gdańskie zdobiły ściany obok płótna woskowanego i adamaszku, używanych dopiero w XVIII stuleciu. Obecność starych sprzętów i obić obok wykonanych według nowej mody charakteryzuje jednak nie tylko wnętrza domów mieszczańskich, ale także pałace arystokracji i dwory szlacheckie. W mieszkaniach wszystkich trzech środowisk znajdowały się niejednokrotnie podobne meble. Toteż dzisiaj trudno nam określić na podstawie typu czy kształtu osiemnastowiecznego sprzętu, do jakiego środowiska należał jego właściciel. Prosty, skromny mebel mógł stać zarówno w mniej reprezentacyjnym pokoju pałacu magnackiego, jak i we dworze szlacheckim czy miejskim mieszkaniu kupca lub rzemieślnika. I odwrotnie: pięknie wykonany, luksusowy mebel importowany mógł zdobić tak wnętrze pałacowe magnata polskiego, jak i wnętrze mieszkalne bankiera czy bogatego kupca. Rzemieślnik wykonujący sprzęty dostarczał je często na użytek różnych odbiorców. Świadczy o tym choćby statut krakowskich stolarzy zatwierdzony przez Augusta II14, w którym cech nakazuje konfiskatę wszelkiej wykonanej przez cieśli roboty stolarskiej „kiedykolwiek się [znajdującej] po kamienicach, dworach albo domach duchownych, szlacheckich i miejskich, tak w mieście stołecznym Krakowie, jako i na przedmieściach”. W tym samym statucie wymienieni są jako dostawcy mebli do miasta Zydzi i chłopi, przeciw którym cech ostro występuje. Dostawcy ci „z gór i miasteczek różnych roboty gotowe: stołki, stoły, skrzynie, łóżka, kolebki i insze stolarskie roboty na przedaż do Krakowa przywożą i po kamienicach roznoszą”. Jeździli oni z pewnością ze swymi wyrobami także po dworach szlacheckich. Musiały więc znajdować się te same typy użytkowe i stylowe mebli w mieszkaniach ludzi z różnych środowisk. Wspólną cechą większości wnętrz polskich jest ustawianie obok siebie sprzętów najrozmaitszego pochodzenia. Bynajmniej nie raziło polskiego smaku, gdy mahoniowe meble w „angielskim fasonie” stały obok kanapy i krzeseł jasno malowanych w stylu Ludwika XV czy XVI, a tzw. gdańskie krzesła — obok stolika, komodybiurka z szafką itp. pokrytych laką i malowidłami chińskimi czy też mebli fornirowanych i intarsjowanych. Dlatego też w wielu meblach wykonanych przez polskich rzemieślników ° spotykamy połączenia różnych stylów z rozmaitych krajów.
marzec 31st, 2009 by admin in Meble
W Lublinie — jak podaje „Dziennik Handlowy” z r. 1786 — wśród osiadłych tam 12 stolarzy byli tacy, „którzy meble na fason angielski dosyć dobrze robią i wiele na województwa ruskie sprzedają”. W Niemirowie, mieście Potockich leżącym w województwie bracławskim, było kilka manufaktur, w których pracowali cudzoziemscy rzemieślnicy sprowadzeni z Hamburga, Holandii i innych krajów, m. in. także stolarze. „Dziennik Handlowy” z r. 1786, w którym opisani zostali rzemieślnicy niemirowscy różnych specjalności oraz przedmioty, które można u nich kupić, wymienia wśród mebli: łóżka, kanapy i komody27. Wyrabiano tu także zamki francuskie, tak często figurujące w inwentarzach osiemnastowiecznych. Michał Kleofas Ogiński, podskarbi w. lit., starając się zaprowadzić przemysł tkacki w Sokołowie Podlaskim sprowadził rzemieślników z Montbćliard. Między nimi byli także stolarze meblowi. J. Kołaczkowski wśród miejscowości, w których wyrabiano w XVIII w. meble, wymienia Korzec. T. Korzon jednak w opisie znajdujących się tam fabryk nie wspomina o produkcji mebli; nie wymienia również Korca w rozdziale poświęconym fabrycznym zakładom stolarskim. W Słowniku geograficznym pod hasłem: „Korzec” również nie ma na ten temat żadnej wzmianki. Rokokowa komoda-biurkoszafka przedstawiona do zakupu w r. 1953 w Muzeum Narodowym w Warszawie posiada ponad gzymsem zegar sygnowany : „Ludwik Borodzicz Korzec”. Mebel ten o ciężkich proporcjach, na zewnątrz ze scenami alegorycznymi malowanymi na zielonym tle, wewnątrz czerwony ze złoconym rokokowym ornamentem, jest swoistą interpretacją tzw. „kabinetów holenderskich pokrytych laką i ozdobionych chińskimi scenami. Być może, mebel ten tak jak i zegar wykonany został w Korcu.
marzec 31st, 2009 by admin in Meble
Z wyrobów stolarskich i meblarskich słynęły jeszcze inne miejscowości: w Świątnikach w Bocheńskiem wyrabiano sławne łóżkal ; meble produkowano w jednej z fabryk Tyzenhauza w Grodnie, wspomina o tym Bernoulli w swym opisie Polski19. Manufaktura meblarska istniała w Machnówce (powiat berdyczowski) — w fabryce Prota Potockiego. Potocki sprowadził do Machnówki, w której założył szereg manufaktur, wielu obcych rzemieślników: Holendrów, Anglików, Francuzów i Niemców. Na czele zakładów wyrabiających sprzęty, meble i pojazdy stał Szubert „karetnik”. Jak wyglądały meble wyrabiane w tych manufakturach, możemy się tylko domyślać, gdyż nie znamy żadnego sprzętu tej produkcji. Były one zapewne drogie, robione na wzór zagranicznych, przeznaczone dla zamożnego odbiorcy.
Manufaktury stolarskie znajdowały się też w dobrach Radziwiłłów: w Łachwie i Połoneczce21, w której pracowali stolarze, ślusarze i mosiężnicy. L. Niemojewski opisując Gabinet Oliwkowy w Łazienkach w r. 1922 wspomina o stoliku w stylu „prowincjonalnego Ludwika XVI”. Stolik ten w szufladzie ma wklejoną kartę firmową: „Jan Puchota i Bartłomiej Hutorowicz stolarze w Połonce Radziwiłłowskiej” . Także Sienicki na podstawie przeglądu Archiwum Nieświeskiego pisze, że w Nieświeżu, Białej i Łachwie wymieniani są stolarze gdańscy, litewscy i miejscowi, którzy wykonywali dla pałaców meble z „pańskiego materiału”23. W inwentarzach radziwiłłowskich obok mebli sprowadzanych z zagranicy oraz takich, które zapisane zostały bez podania nazwy wytwórni i wiadomości o ich pochodzeniu (wykonanych z pewnością w Polsce), wymieniona jest robota bialska, łachewska24 i nalibocka, a więc także meble miejscowe przeznaczone specjalnie do wnętrz poszczególnych pałaców. W Białej robiono m. in. tak modne wówczas „meble chińskie”. T. Korzon stwierdza, że w Łachwie i Połoneczce istniały manufaktury meblarskie, w których wyrabiano meble prawdopodobnie nie tylko dla potrzeb miejscowych, ale i dla dalszej okolicy. Przegląd licznych inwentarzy i rachunków pałaców magnackich wykazałby zapewne niejednokrotnie istnienie miejscowych rękodzielni meblarskich, w których pracowali zarówno sprowadzeni, jak i polscy rzemieślnicy. Wykonywali oni przypuszczalnie prace nie tylko dla rezydencji magnackich, ale i dla okolicznych dworów.
marzec 31st, 2009 by admin in Meble
W XVIII stuleciu dużym ośrodkiem na terenie Wielkiego Księstwa Litewskiego musiało być Wilno, skoro w r. 1787 było tam 21 stolarzy i 2 krześlarzy9.Dawnym ośrodkiem stolarskim był Poznań: już od XVI wieku istniał tam samodzielny cech10. Meblarstwo mogło się tu znacznie rozwinąć pod koniec XVIII stulecia, w okresie ponownego rozkwitu miasta. Starym ośrodkiem stolarskim był również Toruń: stolarstwo stało tam na bardzo wysokim poziomie, a cech istniał jeszcze w połowie XIX w 11 Wykonywane tu meble oraz drzwi zdobiono często piękną intorsj ą rzadziej zaś rzeźbą. W Kielcach, na początku XVIII wieku, wyrabiano wiele mebli. M. Sokołowski zwrócił uwagę na notatkę zapisaną pod rokiem 1702 w Pamiętnikach Krzysztofa Zawiszy, wojewody mińskiego, w której jest mowa o szkatule i gotowalni „kieleckiej roboty”12. W „Magazynie Warszawskim Pięknych’ Nauk i Kunsztów” z r. 1785 autor artykułu pisze o Kielcach, że „rzemieślników jest dostatek, sztelmachów, ślusarzów w Warszawie mieścić się mogą. cych, […] stolarze są doskonali . Wyrobem prawdopodobnie kieleckim jest komplet mebli z pałacu biskupiego w Kielcach. Obecnie znajdują się w Państwowych Zbiorach Sztuki na Wawelu (dawniej na Zamku w Warszawie) 4 kanapy, 10 foteli i 15 taboretów w stylu Ludwika XVI. Są one szczególnie ciekawe ze względu na pokrycie kurdybanem, czego nie spotyka się w zagranicznych meblach tego stylu. Kurdyban, wykonany zapewne specjalnie do tego kompletu, jest późnobarokowy w kompozycji. Roboty kieleckiej ma być także skrzynia fornirowana orzechem o skromnej intarsji ze stylizowanymi kwiatami wkielichu i dwoma ptakami (w zbiorach Muzeum świętokrzyskiego w Kielcach). M. Sokołowski zwrócił również uwagę na częste w XVIII wieku wzmianki o wyrobach stolarskich i drewnianych sandomierskiej i kolbuszowskiej robotyi4. O meblach sandomierskiej roboty niestety nie posiadamy na razie żadnych wiadomości. Istnieje możliwość, że Sandomierz, położony niedaleko Kolbuszowej, mógł wyrabiać sprzęty o podobnym charakterze korzystając z dużego popytu na tego typu meble.
Większe miasta leżące w pobliżu Kolbuszowej, jak Rzeszów i Tarnów, nie były ośrodkami stolarskimi; nie był nim także i Przemyśl. W Pilźnie natomiast, mieście powiatowym, do którego należała Kolbuszowa, stolarze tworzyli samodzielny cech już w końcu XVI wieku. W Brzozowie (miasteczko to należało do biskupstwa przemyskiego) w połowie stulecia było aż 10 stolarzy zrzeszonych w cechu zbiorowym.
marzec 31st, 2009 by admin in Meble
Jeden z najstarszych cechów stolarskich istniał w Krakowie, założony w 1419 r. Z jego historii w XVIII wieku godne zanotowania są następujące fakty: ze statutu z r. 1700 wynika silne uzależnienie cechu od władzy miejskiej; cech zwalcza mocno „kolbuszowian” i „partaczy”, tj. tych rzemieślników, którzy nie należeli do cechu; pod koniec wieku rysuje się wyraźny antagonizm pomiędzy cechem krakowskim a warszawskim. W r. 1796 cech zrzeszał jedynie 9 majstrów i 32 czeladników, nie był więc liczny, lecz musiał być sławny, skoro czeladnicy przybywali doń z różnych stron Polski, a także z Niemiec, Czech, Moraw, a nawet Wiedniai. „Dziennik Handlowy” z r. 1786 podaje, iż stolarze krakowscy trudnili się wyrobem mebli2. Do ważnych ośrodków meblarskich w drugiej połowie XVIII wieku Krakowa jednak zaliczyć nie można ze względu na dość ograniczoną produkcję cechową oraz brak manufaktur.
Warto jednak wspomnieć, że w Krakowie zamieszkał w r. 1778 Dominik Estreicher (1750—1812) pochodżący z Igławy na Morawach. Był on malarzem, profesorem rysunku w Akademii Krakowskiej i ebenistą zdobiącym meble inkrustacjami z kości słoniowej, masy perłowej, szyldkretu i złoconego mosiądzu: zastosował więc w meblach technikę boulle’owską. Będąc uprzednio w Rzymie nauczył się wykładania mozaiki chińskiej od misjonarza przybyłego z Chin. Wykonany tą techniką stół znajdował się w Łazienkach. Estreicher dostał za niego od Stanisława Augusta medal Merentibus i dworek z ogrodem w Krakowie. Wyrób jednego stołu miał go kosztować trzynaście lat pracy, robota była nader misterna, ozdoby miały być wzorowane na watykańskich freskach Rafaela3. Zachował się wykonany przez niego stolik z datą 1808. Projektował i wykonywał Estreicher także malarskie dekoracje krakowskich domów4, a „zachowane projekty utrzymane są w stylu modnych naówczas grotesek i arabesek, z przewagą jednak dużych panneaux oraz supraport malarskich”.
Ważnym ośrodkiem meblarskim był także Lwów: S. Sienicki w osiemnastowiecznych inwentarzach napotykał liczne wzmianki o meblach lwowskiche. Lwowski cech stolarski wyodrębnił się w XVII wieku, w XVIII zaś odgrywał ważną rolę w organizacji miejskiej. Wyroby meblarskie Lwowa na początku w. XIX walczyły o pierwszeństwo z wiedeńskimi’. Wyglądem swym meble lwowskie przypominały zapewne austriackie.
marzec 31st, 2009 by admin in Meble
Rozwój meblarstwa kolbuszowskiego przebiegał prawdopodobnie tak, jak przedstawia to Skowroński15. Pierwszą fazę wytwórczości do połowy w. XVIII określa on mianem magnackiej : wyrabiano wówczas głównie duże, bogato „wysadzane” biura i kredensy. W połowie stulecia wykonywane już są meble średnie i mniejsze, zwłaszcza biurapraski, a odbiorcami są także położone dalej od Kolbuszowej pałacyki i średnio zamożne dwory. W tym czasie w środowisku szlacheckim wychodzi z mody zaściełanie mebli kobiercami”. Zapewne intarsja z kolorowych drzew łączy się ze szlacheckim upodobaniem barwności i ma ona zastąpić deseń skór i kilimów (podkreśla to zarówno Sienicki, jak i Skowroński). Powstaje wtedy koniunktura na intarsjowane meble kolbuszowskie, a wyrabiają je zapewne już nie tylko rzemieślnicy z Kolbuszowej, ale i z okolicznych wsi. Pod koniec wieku, około r. 1780, przeważać będą sekretarzyki, stoliczki, pultyny wysyłane do większych składów w stolicy i Krakowie; meble te są stosunkowo tańsze i produkowane w znacznie większych ilościach. Musiał istnieć w tym czasie pewien zalew „kolbuszowszczyzną”, jeśli stolarze krakowscy i warszawscy w latach 1762—1797 walczą z nią coraz ostrzej, a po r. 1772 nawet konfiskują meble, j ako pochodzące zza kordonul.
marzec 31st, 2009 by admin in Meble
Położenie Kolbuszowej stwarzało jej warunki do rozwinięcia się w poważny ośrodek przemysłu stolarskiego. Bliskość Puszczy Sandomierskiej, ziemia mało urodzajna i gęsto zamieszkała zmuszająca ludność do szukania ubocznych dochodów z rzemiosła, wreszcie pobliże spławnej rzeki, tego najtańszego środka transportu umożliwiającego rozsyłanie wytwarzanych towarów nieomal na cały kraj — to znakomite warunki naturalne, z których korzystał kolbuszowski przemysł stolarski. Warunki takie miała jednak nie tylko Kolbuszowa, miały je i okoliczne wsie. Wydaje się też nie ulegać wątpliwości, że nie tylko najbliższe okolice, ale także i dalsze musiały wyrabiać sprzęty w typie „roboty kolbuszowskiej”. Problem, który stawia Kotula, czy tzw. „robota kolbuszowska” została zapoczątkowana przez stolarzy sokołowskich, czy kolbuszowskich, nie jest chyba kwestią zasadniczą. Zebranie materiału dotyczącego Sokołowa przyczyniło się jednak bezsprzecznie do poznania jeszcze jednego ośrodka stolarskiego, których musiało być w XVIII wieku wiele, a o których wiemy właściwie mało, gdyż nie zostały one opracowane tak jak Kolbuszowa przez Sienickiego. Bezsporny jest fakt, że wytworzył się typ mebli określanych mianem „kolbuszowskich”. Pojęcia tego używano już w XVIII wieku, używa się go i dzisiaj. Do dziś jeszcze zachowało się sporo mebli tego typu, a trzeba się liczyć z faktem, że wiele nie dotrwało do naszych czasów. Produkcja więc mebli kolbuszowskich musiała być rozwinięta na wielką skalę. Kotula stwierdził na podstawie rozmów z dzisiejszymi stolarzami znającymi się na „robocie kolbuszowskiej”, że na wykonanie tak bogato intarsjowanego dużego sprzętu (szafa, szafa biuro), „przy zastosowaniu dawnych metod pracy”, jeden warsztat potrzebował okresu 5—12 miesięcy. Wskazywałoby to więc znów na udział bliższej i dalszej okolicy oraz skupienie większej ilości rąk roboczych przy wyrobie mebli tego typu.
Czy kolbuszowianie, jak rzemieślnicy rzeszowscy, skupowali wyroby u okolicznych „partaczy” i sprzedawali je jako swoje, czy mieli swoich mistrzówchałupników po okolicznych wioskach, którym oddawali części pewnych zamówień łącznie ze swoimi wskazówkami, trudno stwierdzić ze względu na brak materiału dowodowego. Ośrodek ten posiadał ogromną produkcję i zaopatrywał rynki całego kraju. Nie miał jednak charakteru współczesnych manufaktur zagranicznych. Nie było tu jednolitego kierownictwa ani organizacji całości produkcji. Poszczególne warsztaty wyrabiały prawdopodobnie meble niezależnie jeden od drugiego, poza tym wędrowni stolarze kolbuszowscy pracowali w bardziej lub mniej oddalonych dworach i pałacach. Sienicki podaje, że mimo rozprzestrzenienia się mebli kolbuszowskich w całej Polsce najbardziej odpowiednim terenem dla poszukiwań tego typu sprzętów jest Małopolska. Meble te wyrabiano więc na południu Polski, gdzie związki z Austrią, Śląskiem, Bawarią i Saksonią były bliskie. Toteż widoczny jest wpływ meblarstwa tych krajów, zaznaczający się w „robocie kolbuszowskiej” w formach i traktowaniu powierzchni.
marzec 31st, 2009 by admin in Meble
Widzimy z tego, że wybór padał najczęściej na typy mebli o dużych, nadających się do intarsji płaszczyznach. Były to przeważnie pojedyncze nie tworzące kompletów sztuki. Sienicki przypuszcza jednak, że dla okolicznych dworów musiano robić także kanapy i krzesła, pomimo że do intarsji nadawały się w nich tylko niewielkie płaszczyzny na poręczach i oparciach. W źródłach archiwalnych dotyczących XVIII w. nie spotkał on co prawda ani razu o tym wzmianki (dopiero w XIX w., w związku z modą na całe komplety salonowe, kolbuszowianie coraz częściej wykonują kanapy i krzesła), jednakże wydaje się rzeczą nieprawdopodobną, by stolarze dużego ośrodka meblarskiego, o tak dużym asortymencie produkcji, nie wytwarzali tego najpowszechniejszego typu mebli. W posiadaniu T. Wierzejskiego znajduje się kilka krzeseł z pełnego orzecha, o motywach charakterystycznych dla mebli kolbuszowskich, jak intarsjowany wiatraczek cieniowany rylcem i podpalaniem, pasekłańcuszek o podłużnych prostokątnych ogniwkach (wykonany w dwu kolorach drewna) oraz motyw meandra w ażurowym oparciu. Linie krzeseł są wyraźnie pod wpływem wzorów angielskich z końca XVIII wieku.