Wyniki szukania

Meble angielskie

kwiecień 2nd, 2009 by admin in Meble

W zbytkownym wyposażaniu pałaców magnateria bynajmniej nie ustę­puje królowiSB. I tak na przykład Lubomirscy w Łańcucie urządzają swoją rezydencję z wielkim przepychem. J. Piotrowski opisując w 1933 r. zamek w Łańcucie wymienia wielkie ilości wspaniałych mebli osiemnastowiecznych, podaje nazwiska najsławniejszych stolarzy, sztukatorów i brązowników za­chodnioeuropejskich, których dzieła zdobiły Łańcut. e wnętrzach zamku w Łańcucie obok wspaniałych sprzętów francuskich (np. ryc. 68, 110) znajdowało się wiele angielskich, głównie krzeseł, zarówno w stylu Chippendale’a, jak i Hepplewhite’a i Sheratona. Jednakże trudno jest dziś powiedzieć, czy były one w pałacu już w końcu XVIII wieku, czy zjawiły się dopiero na początku XIX stulecia, a może nawet później. Do dziś zachował się dość liczny zespół osiemnastowiecznych mebli najrozmaitszego typu (liczne przykłady w załączonych ilustracjach) zarówno zagranicznych, jak i polskiego wyrobu, najpiękniejsze jednak zostały wywiezione wraz z innymi cennymi dziełami sztuki przez Alfreda Potockiego w r. 1944 do Wiednia.

Duży zespół tak modnych w końcu stulecia mebli angielskich, jaki znajduje się w pałacu Radziwiłłów w Nieborowie, nie był jeszcze wspomniany w inwentarzu z 1784 r.40 Wymienione są tu już sprzęty angielskie albo — sądząc z opisu — w typie angielskim, jednakże ilość ich jest mała w porównaniu z meblami tego rodzaju zachowanymi do dzisiaj czy wspomnianymi w inwentarzu z r. 1840. Inwentarz z r. 1784 nie został zakończony, wiele kart jest pustych, nie daje on więc pełnego obrazu urządzenia pałacu. Opisy wnętrz w stosunku do cytowanego już inwenta­rza z r. 1774 nie wykazująf’zasadniczejrzmiany. Ilość mebli musiała się jed­nak bardzo powiększyć, sądząc z pozycji wymieniającej „stoły i stołki poko­jowe”. Wnętrze pałacu nieborowskiego w większej części zachowało nadal charakter rokokowy, tylko wstawiano do niego coraz to więcej mebli klasycystycznych Powstające`? ,,watym czasie nowe rezydencje otrzy­mywały wystrój i sprzęt już całkowicie według najnowszej mody.

Urządzenie wnętrz pałaców magnackich

marzec 31st, 2009 by admin in Meble

W XVIII wieku urządzenie wnętrz pałaców magnackich nie było jednolite stylowo. Nowe, modne meble wypierały stare, najpierw z reprezentacyjnych sal. Charakterystycznym objawem jest to, że nowy styl przejawiał się naj­wcześniej w krzesłach i kanapach. Garnitury mebli w sensie dzisiejszym, skła­dające się z wielu typów użytkowych, wprowadził dopiero wiek XIX. W wieku XVIII komplety tworzyły jedynie kanapy, fotele (zwane krzesłem z poręczami, termin fotel bowiem wszedł w użycie dopiero w samym końcu wieku), krzesła i taborety. Tylko wyjątkowo zdarza się, by stół był częścią składową takiego kompletu. Meble te, lakierowane lub malowane (najczęściej na biało) i złocone, kontrastowały często stylowo, a przede wszystkim kolorystycznie z meblami skrzyniowymi (szafą, komodą itp.) stojącymi w tym samym pomieszczeniu. Komody, biurka, szafy a także stoły fornirowane były przeważnie różnymi gatunkami drewna zarówno krajowego, jak i zagranicznego (egzotycznego), pokrywane laką z wymalowanymi scenami chińskimi lub naśladującymi chińskie, a najczęściej bogato intarsjowane.
Konstrukcja mebli przeważnie wykonana była z drewna sosnowego, niekiedy używano w Polsce także drewna lipowego i dębowego. Inne gatunki, jak cis, brzost, buk, modrzew, jesion, olcha, brzoza, topola, klon, różnego rodzaju materiał z drzew owocowych, jak np. gruszy, trześni (na południu Polski czasem używanej na pełną konstrukcję) oraz czeczotki, stosowane są jako forniry i w ciągu całego wieku spotykane zarówno w meblach magnac­kich, jak i szlacheckich. T. Mańkowski cytuje własnoręczną notatkę Stanisława Augusta, w której wyliczone zostały gatunki drzew rosnące w Polsce, jakie nadają się do intarsjowania mebli: „Drzewa znajdujące się w Polszcze do wykładania stolarskiej roboty. Drzewa do wybornej stolarki koło Białego Stoku znajdujące się. Klekocina, cis biały i czerwony, kiedrzyna, saklak, jaworzyna, korzeń sawiny stary, korzeń bzowy, czarny klon, głogu korzeń, berberysowy korzeń koło Grodna, jabrzędzina nad Wisłą koło Otwocka.

Opis mebli saskich

marzec 31st, 2009 by admin in Meble

We wnętrzach saskich panował początkowo styl późnego baroku, by następnie, za panowania Augusta III, ustąpić miejsca rokoku. Meble do pałaców królewskich w Warszawie przywożono głównie z Drezna. Były one roboty zarówno saskiej, gdańskiej, jak francuskiej i angielskiej. Potwierdza to wzmian­ka przytoczona przez J. U. Niemcewicza na podstawie opisu Warszawy z r. 1720 przez Erndtla, lekarza Augusta II: „na rozkaz królewski stanął z niepojętym pośpiechem, bo w sześciu niezupełnie miesiącach, pałac Orzeł­skich […]. Ozdoby jego wewnętrzne: wspaniałe makaty, obicia i meble sprowa­dzone ze wszystkich części świata, przewyborne obrazy i malowania wszyst­kich oczy pociągają na siebie. Charakter wnętrz był więc taki, jak w większości ówczesnych rezydencji książęcych środkowej Europy, gdzie spo­tyka się pewne międzynarodowe typy mebli wytworzone przez główne ośrodki meblarskie, jakimi były w pierwszym rzędzie Francja, Anglia i do pewnego stopnia Włochy. Także magnaci polscy sprowadzali do swych pałaców poszczególne meble oraz całe ich zespoły z zagranicy. Przez Gdańsk, później przez Elbląg szły meble z Francji, Anglii, Holandii. Przywożono je także ze Śląska (Wrocław), z Nie­miec (Augsburg), z Prus (Królewiec). Większość jednak musiała być wykony­wana w Polsce. Magnackie siedziby posiadały niezliczone wprost ilości sprzę­tów różnego rodzaju. Świadczą o tym obszerne regestry ruchomości w archi­wach Krasińskich, Massalskich czy Radziwiłłów6. Nie wszystkie sprzęty słu­żyły do codziennego użytku: drogie meble rozstawiane podczas pobytu gości po ich wyjeździe chowano na ogół starannie w skarbcach. Opis zamku w Żółkwi na podstawie inwentarza z r. 17267 daje pewne pojęcie o wyglądzie wnętrza w początku wieku. Obicia były po większej części adamaszkowe, np. w gabinecie : „obicia adamaszkowego, wyszywanego złotem w kwiatki i różne zwierzęta w bryt jeden biały, drugi błękitny, brytów siedemnaście, spłowiałe”; jedno zaś z pomieszczeń określone jako „sala wielka” miało obicie „szare skórzane gdańskie naokoło”. Inwentarz wymienia duże ilości obrazów, głównie portretów, nie określając ich bliżej.Obserwujemy w zamku dużą różnorodność sprzętów. Jednakże były one już wówczas po większej części stare i zniszczone. Meble skrzyniowe w opisach pokoi nie są prawie wcale wymieniane. Spotykamy tam różnego rodzaju stoły, jak np. „stół dwułokciowy powleczony blaszką srebrną, która jest popsowana, wszystek jednakowy […], stół okrągły w ośm grani mniejszy, nogi alias spód czarny, bez srebra, wierzch zaś blachą bitą sztychowany w różne kwiecia i zwierzęta […], stolików parzystych, półtorałokciowych na nóżkach dębowych, płótnem malowanym pokrytych dwa”, a nawet „stół do bilardu suknem zielonym obity”. Najwięcej było mebli służących do siedzenia : „taborecików starych ceglastych, brzegiem srebrem haftowa­nych trzy, […] krzeseł sześć, bez poręczy, aksamitnych czerwonych w zielone kwiaty, złote, środkami zażywane, taborecików takichże do tych krzeseł dwa […], krzeseł jedwabiem z włóczki wyszywanych, nogi i poręcze pozłociste sześć, en petit point”, a do tego „parawanek do komina tejże roboty krzy­żowej […], krzeseł bez poręczy, aksamitnych, środki z tureckiej materii na dnie srebrnym w złoty kwiat cztery, taborecików, z tejże materii brzegi a środek aksamitny czerwony, para, zażywane […], krzesło z poręczami aksa­mitem rytym obite naokoło, alias altembasem, drugie krzesło tąż formą, burgatelą żółtą z czerwoną obite […], stołków sukiennych zielonych z Wrocła­wia dwanaście”. Pochodzenie mebli jest wyjątkowo tylko wymieniane. Z in­nych sprzętów znajdujemy w inwentarzu także: „łóżko chińskie, na którym kołdra stara wyszywana”.

Meble holenderskie

marzec 31st, 2009 by admin in Meble

Różnorodność stylowa mebli wymienianych w inwentarzach mieszczań­skich z drugiej połowy XVIII w. świadczy o tradycjach sięgających niekiedy dość daleko wstecz. Wśród sprzętów obok przedmiotów wykonanych według najnowszych wzorów widzimy przykłady dawnej mody jak meble holenderskie z drugiej połowy XVII i początku XVIII stulecia, np. czerwono lakierowane stoliki i kantorki13, na wzór sprzętów Dalekiego Wschodu z czerwonej laki. Podobnie tak często spotykane w domach mieszczańskich krzesła kryte złoconą skórą wskazują na modę z przełomu wieku XVII na XVIII. Tak charakterystyczne dla XVII wieku słupowe obicia gdańskie zdobiły ściany obok płótna woskowanego i adamaszku, używanych dopiero w XVIII stuleciu. Obecność starych sprzętów i obić obok wykonanych według nowej mody charakteryzuje jednak nie tylko wnętrza domów mieszczańskich, ale także pałace arystokracji i dwory szlacheckie. W mieszkaniach wszystkich trzech środowisk znajdowały się niejednokrotnie podobne meble. Toteż dzisiaj trudno nam określić na podstawie typu czy kształtu osiemnastowiecznego sprzętu, do jakiego środowiska należał jego właściciel. Prosty, skromny mebel mógł stać zarówno w mniej reprezen­tacyjnym pokoju pałacu magnackiego, jak i we dworze szlacheckim czy miejskim mieszkaniu kupca lub rzemieślnika. I odwrotnie: pięknie wykonany, luksusowy mebel importowany mógł zdobić tak wnętrze pałacowe magnata polskiego, jak i wnętrze mieszkalne bankiera czy bogatego kupca. Rzemieślnik wykonujący sprzęty dostarczał je często na użytek różnych odbiorców. Świadczy o tym choćby statut krakowskich stolarzy zatwierdzony przez Augusta II14, w którym cech nakazuje konfiskatę wszelkiej wykonanej przez cieśli roboty stolarskiej „kiedykolwiek się [znajdującej] po kamienicach, dworach albo domach duchownych, szlacheckich i miejskich, tak w mieście stołecznym Krakowie, jako i na przedmieściach”. W tym samym statucie wymienieni są jako dostawcy mebli do miasta Zydzi i chłopi, przeciw którym cech ostro występuje. Dostawcy ci „z gór i miasteczek różnych roboty gotowe: stołki, stoły, skrzynie, łóżka, kolebki i insze stolarskie roboty na przedaż do Krakowa przywożą i po kamienicach roznoszą”. Jeździli oni z pewnością ze swymi wyrobami także po dworach szlacheckich. Musiały więc znajdować się te same typy użytkowe i stylowe mebli w mieszkaniach ludzi z różnych środowisk. Wspólną cechą większości wnętrz polskich jest ustawianie obok siebie sprzętów najrozmaitszego pochodzenia. Bynajmniej nie raziło polskiego smaku, gdy mahoniowe meble w „angielskim fasonie” stały obok kanapy i krzeseł jasno malowanych w stylu Ludwika XV czy XVI, a tzw. gdańskie krzesła — obok stolika, komodybiurka z szafką itp. pokrytych laką i malowidłami chińskimi czy też mebli fornirowanych i intarsjowanych. Dlatego też w wielu meblach wykonanych przez polskich rzemieślników ° spotykamy połączenia różnych stylów z rozmaitych krajów.

Rozwój meblarstwa w XVIII wieku

marzec 31st, 2009 by admin in Meble

Wiek XVIII jest w całej Europie okresem ogromnego rozwoju meblarstwa. Rozwija się ono także w tym czasie w Polsce, a okres stanisławowski wpro­wadza najwięcej zmian do urządzenia wnętrz tak w rezydencjach magnac­kich, jak i w domach mieszczańskich oraz dworach szlacheckich. Podniesienie się stopy życiowej stwarza potrzebę reprezentacji, powoduje wzrost kultury wnętrza, z czym wiąże się zwiększone zapotrzebowanie na ozdobniejsze sprzęty. Nie można wprost porównać wielkiej ilości różnorodnych użytkowych typów mebli, szczególnie w drugiej połowie wieku, z prostotą i skromnością mebli, jakie były najczęściej w użyciu w XVII i jeszcze na początku XVIII stulecia. W czasie panowania Stanisława Augusta stworzone zostały podstawy pod późniejszy rozwój polskiego rzemiosła meblarskiego.
Na początku wieku, w czasie walk o tron Polski, rujnowały cały kraj przemarsze i łupiestwa obcych wojsk, ciągle kontrybucje, kwaterunki i egze­kucje. Po r. 1720, gdy zaczęły się „spokojne czasy saskie”, a w związku z tym nastąpił także wzrost kultury mieszkaniowej, obce mody rozprzestrzeniają się na terenie Polski wypierając dawne zamiłowania i tradycje. Nowe obyczaje i nowy smak wprowadza ogromny dwór Augusta Mocnego. Bogata magnateria i wyższy kler podziwiając przepych pałaców monarchy i arystokracji dworskiej starają się naśladować tryb życia ludzi z otoczenia królewskiego; w okresie tym powstaje szereg wspaniałych rezydencji wielkich feudałów polskich. Zachodnia kultura wnętrz reprezentacyjnych przenika najpierw do siedzib magnackich, z kolei zaś i do szlacheckich. W czasie panowania Augusta III przyjmuje się powszechniej niż uprzednio pośród młodych magnatów i synów bogatej szlachty zwyczaj wyjazdów za granicę. Przywożą oni stamtąd nowe mody z zakresu urządzania wnętrz.
Wpływy obce oraz konserwatywne upodobania miejscowe tworzą dwa prze­ciwstawne sobie prądy kulturalnoobyczajowe: sarmatyzm i cudzoziemszczy­znę. Sposób bycia, strój i otoczenie odróżniają ludzi hołdujących tym dwom kierunkom. „Barok był tym stylem, który w Polsce najwięcej nabrał cech swojskich, kojarząc się doskonale z sarmatyzmem” — pisze T. Mańkowski. Toteż daleko w głąb XVIII wieku przetrwają pierwiastki barokowe w urzą­dzaniu wnętrz domów szlachty kontuszowej. Gdzieniegdzie trwa w dalszym ciągu rozpowszechniony w XVII wieku zwyczaj upiększania wnętrz miesz­kalnych orientalnymi tkaninami. Przyjmowanie zaś wpływów wschodnich w dekoracji stanowiło również cechę baroku2. W okresie panowania Augusta III używano na Zachodzie mebli fornirowanych, bogato inkrustowanych lub intarsjowanych, złoconych albo pokrytych laką, gdy w Polsce w dworach szlacheckich, jak opisuje Kitowicz:
Stoliki małe do zabawy służące nie miały żadnego kształtu wymyśl­nego, były z prostych tarcic, nakrywano je kobiercami rozmaitymi, turec­kimi, perskimi, kosmatymi, gładkimi, jedwabnymi, włóczkowymi, złotem i srebrem haftowanymi i bez złota i srebra; także suknem w różne kwiaty i figury wyszywanym z frandzlą dokoła jedwabną. Wielkie zaś stoły po odbytym obiedzie albo do sieni wynoszono, albo też przysunięte do ściany kobiercem wielkim tureckim albo suknem gładkim, frandzlą’ obrzuconym, nakrywano»$.
Wpływy obce przychodzą więc do Polski — oprócz drogi poprzez dwór królewski — za pośrednictwem bogatej szlachty i magnatów, którzy ze swych podróży przywożą dzieła sztuki i wytwory rzemiosła artystycznego. Wpro­wadzają oni m. in. modę na strój cudzoziemski. Frak, peruka i szpada odróż­niają ich od szlachty kontuszowej. Za Sasów wpływy z zagranicy docie­rają do Polski przede wszystkim przez żywe kontakty z Dreznem.

Zestawienie Sienickiego

marzec 30th, 2009 by admin in Meble

Ciekawe jest zestawienie typów mebli, jakie uzyskuje Sienicki na podsta­wie 264 wzmianek w regestrach. Spotykamy więc 96 stolików i stoliczków, 69 biur, 46 szkatuł i szkatułeczek, 23 praski (komody), 10 pultynów (biurka mniejszych wymiarów), 4 warcabnice, 2 kredensy, 2 szafki, 2 jaszcze (skrzynie przeznaczone zazwyczaj do celów gospodarskich), 2 stoły, 1 gablotkę, 1 ko­rzenniczkę, 1 łóżko, 1 stolik przy łóżku, 1 kałamarz i 1 przęśliczkę z wrzecio­nem5. Można na tej podstawie śmiało powiedzieć, że stoliki, biura, praski i szkatułki były najbardziej pożądanym przez odbiorców sprzętem i ze szcze­gólnym zamiłowaniem były robione przez kolbuszowskich stolarzy. Jan Duklan Ochocki opisując w swych Pamiętnikach życie na wsi w końcu XVIII wieku dwukrotnie wspomina biura kolbuszowskie: w województwie kijow­skim „dom szlachecki rzadko miał więcej nad tuzin łyżek i sztućców srebrnych i to chowano w kolbuszowskim biurku pod kluczem jegomościnym od gościa  a we dworach „możnych familii” bywały zazwyczaj „dwa lub trzy orzechem fornirowane kolbuszowskie biurka”‘. Biurko kolbuszowskie musiało więc być zapewne nieodzownym sprzętem prawie w każdym domu.

Meblarze Polscy

marzec 30th, 2009 by admin in Meble

Zapotrzebowanie na pierwszorzędnych meblarzy, którzy dostarczyliby znacznej ilości mebli do nowopowstających warszawskich pałaców magnackich i bankierskich oraz licznych will podmiejskich, tak mieszczańskich, jak i szlacheckich, stworzyło konieczność posłużenia się wykwalifikowanymi rzemieślnikami. Trzeba się było zwrócić do któregoś z wielkich ośrodków meblarskich Europy. Uczynił to Adam Poniński, sprowadzając w r. 1775 stolarzy z Neuwied. W dalszym rozwoju, w pierwszej połowie XIX w., me­blarstwo polskie mimo wpływów obcych znajdzie własne formy i rodzimy wyraz w tzw. stylu księstwa warszawskiego czy w meblach tzw. simlerow­skich, a pod względem staranności wykonania konkurować będzie mogło z najsłynniejszymi ośrodkami zagranicznymi.

Już na początku XIX w. zdawano sobie sprawę, że sprowadzenie mis­trzów z Neuwied miało doniosłe znaczenie dla podniesienia rzemiosła meblar­skiego. Jak przedstawiał się jego stan dawniej, przed r. 1775, w okresie im-portu lepszego gatunku mebli z zagranicy — opisuje autor artykułu w „Kurie­rze Warszawskim” z r. 18234.
Jak dawno zaczęto robić w Warszawie meble stolarskiej roboty? Przed kilkudziesiąt laty sprowadzano ze Gdańska stoły wysadzane, zegary szafiaste, krzesła skórą wyzłacaną obite itp. Sprowadzano takoż z Wro­cławia kantorki orzechowym drzewem wysadzane, zwierciadła z ramami itp., a lepszego zaś gatunku meble zapisywane były prosto z Paryża, natenczas kiedy w modzie były wysadzania kolorowym drzewem i robota karnisowa [zdobienie za pomocą profilowanych listew]. Później nastał gust angielski w sprzętach pokojowych, który zależał na pewnej prostocie i gładkości roboty, i takowe meble mahoniowe z Londynu przez Gdańsk do nas dochodziły. W tym to czasie sławne było miasto Neuwied w byw­szym cyrkule Dolnego Renu nad tąż rzeką położone, w części od Hernu­tów zamieszkałe, które słynęło robotą ukończoną w różnych rękodziełach, mianowicie w robocie stolarskiej, i handel jej znaczny był w całych Niem­czech i we Francji. Książę Adam Poniński starał się sprowadzić z tego miasta towarzystwo stolarzy, czego z łatwością nie dokazał. Nakoniec w dn. 17 września r. 1775 takowe towarzystwo w Warszawie stanęło, które się składało z osób następujących: Diereks, Neneke, dzisiejszy właściciel domu pod nr 1347 b., Siemmler, Sturzin, Fries, Gersting, Romer, Dreistz. Robota ich była doskonała, większą częścią z drzewa mahonio­wego, którego natenczas dostać można było w Warszawie obficie. Dostar­czali meblów swojej roboty do pierwszych magazynów i te za prawdziwe angielskie kupowano. Tym sposobem rozkrzewił się w Warszawie ten gust wyższej stolarszczyzny i doszedł do tego stopnia, iż drzewo krajowe umiejętnie teraz użyte zastępuje pięknością zagraniczne, a tym milsze, że krajowe. Co do smaku zaś i rysunku niekiedy znakomite osoby stolicy naszej podając swoje wzory celują szczęśliwym pomysłem. Dowodem tego są pyszne składy meblów krajowej roboty na ulicy Senatorskiej pod nr 461, na Długiej pod nr 557 i u wielu stolarzy, którzy przesadzają się co do gustu i trwałości swojej roboty.