Wyniki szukania

Meble pałacu w Nieborowie

kwiecień 2nd, 2009 by admin in Meble

Wyposażenie wnętrza najważniejszego pawilonu parku w Arkadii, świą­tyni Diany, znane jest nam z opisu w przewodniku Heleny Radziwiłłowej i obrazu malowanego sepią, znajdującego się w pałacu w Nieborowie. Stał tam wielki trójnóg marmurowy o niezwykłych proporcjach i fotel z płaskorzeźbą orła w oparciu, który zachował się do dziś w pałacu niebo­rowskim, a robiony był zapewne na miejscu. Zachowało się również z tejże Arkadii biurko zdobione lirami, które zaprojektował Stagi. Oba te sprzęty, ze względu na swoje kształty, musiały powstać pod wpły­wem osobistego gustu właścicielki Arkadii, nie są bowiem wzorowane na powszechnie używanych meblach tego typu. Wykazują one pewne wpływy sztuki antyku, a projektowane były specjalnie dla danego wnętrza. Należy przypuszczać, że i w innych rezydencjach magnackich znajdowały się meble przystosowane specjalnie do charakteru pomieszczeń. Smak właścicieli znalazł niewątpliwie swój wyraz w swoistym potraktowaniu ich form wnętrz pałaców królewskich i magnackich — zwłaszcza warszaw­skich— odegrał najważniejszą rolę w ogólnym rozwoju meblarstwa polskiego wieku XVIIY. Zlecenia króla i magnaterii obejmowały w tym czasie prze­ważającą część produkcji mebli artystycznych. Wzrastający poziom kultury mieszkaniowej wielkich feudałów był dźwignią rozwoju meblarstwa pod względem artystycznym i techniczno-konstrukcyjnym. W obrębie zlece­nia magnackiego spotykamy największą rozmaitość użytkowych typów sprzętów i ich odmian. Tu najwcześniej zaznaczają się przemiany stylowe w meblarstwie polskim. Wszystkie te fakty miały znaczenie przede wszyst­kim dla ośrodka warszawskiego, sprzyjając wzrostowi jego znaczenia i po­ziomu artystycznego wykonywanych tu mebli. Będzie to jednym z czynni­ków rozwoju meblarstwa warszawskiego w pierwszej połowie w. XIX, razem z innymi przyczynami wiążącymi się już z mecenatem mieszczańskim stolicy kraju.

Meble pałacowe w Łabuniu

kwiecień 2nd, 2009 by admin in Meble

Zupełnie swoisty wypadek urządzenia i umeblowania wnętrza pałacu magnackiego przekazały nam dwie wiadomości źródłowe dotyczące pałacu w Łabuniu : na przyjęcie króla Stanisława Augusta zostały tu urządzone w r. 1787 wnętrza świadomie naśladujące sale Zamku Warszawskiego. J. D. Ochocki, który miał się tym zajmować, pisze: „zaprowadził mnie pan wo­jewoda do gabinetu królewskiego na Zamku, a że meble zupełnie podobne do tych, jakie tu były, kupione już poszły do Łabunia, rozkazał mi się przypatrzeć dobrze, abym je poustawiał tak, jak one tu były rozporządzone”. Po­twierdzają to pamiętniki Seweryna Bukara, który opisuje Łabuń z czasów pobytu króla w 1787 roku: „Sala jedna w pałacu była zupełnie na wzór sali Zamku Warszawskiego Królewskiego urządzona, nawet rozmiar i kolor mozaiki zachowane”. Urządzano w Łabuniu wnętrza wspaniałe, do któ­rych sprowadzano meble i obicia z Warszawy, skąd też przywieziono m. in. rzemieślników i stolarzy. „Wywrócono pałac do góry nogami urządzając go na nowo […]. Była sala paradna balowa, druga ogromna jadalna, pokoje bawialne i cała lewa strona pałacu z gustem niesłychanym i przepychem monarchicznym wyświeżona […]. Rozłożono i uporządkowano meble, poob­wieszano wspaniałymi pająkami pokoje i salony, gdzieś spojrzał — sam ma­hoń i brązy”; i w tym miejscu Ochocki dodaje: „Zadziwiło to wszystkich w tym kraju; gdzie kto miał szkatułkę mahoniowę, już o niej o mil dziesięć słychać było, a tu innego drzewaś nie zobaczył. Po kolbuszowskich stołach i krzesłach, które dębem fornirowano, a uchodziły za paradne, zbytek to był niesłychany””.
W drugiej połowie XVIII w. powstało w Polsce, tak jak i w innych kra­jach europejskich, wiele krajobrazowych ogrodów ozdobionych różnorod­nymi budowlami, jak greckie świątynie, ruiny, chatki, domki gotyckie i groty. W pobliżu Warszawy charakter taki posiadają Powązki Izabeli z Flemin­gów Czartoryskiej, ogrody ks. podkomorzego Kazimierza Poniatowskiego na Solcu, Fawory ks. podskarbiego Ponińskiego, Królikarnia Thomatisa, Arkadia Heleny Radziwiłłowej i inne. Znane i podziwiane są także Puławy Czartoryskich i Zofiówka Szczęsnego Potockiego. Chatki tak jak i świąty­nie były wspaniale wyposażone. Przybywający do Polski „podróżnicy podziwiają przepych pałaców pańskich, np. ów salon Księcia Poniatowskiego, zapewne podkomorzego, w grocie ogrodowej z wysuwającym się spod posadzki stołem biesiadnym, ów pokój porcelanowy w pałacyku powązkowskim Księcia Adama Czartoryskiego, gdzie użyto 3000 tafelek z porcelany sa­skiej, […] ów pokój turecki Michała Poniatowskiego, podówczas biskupa płockiego, z wodotryskiem i kwietnikiem pośrodku, a sofami przy ścianach.

Meble za czasów Stanisława Augusta

kwiecień 2nd, 2009 by admin in Meble

Za czasów Stanisława Augusta rozpowszechniły się w meblarstwie i urzą­dzeniu wnętrz nowe, przenikające z Europy zachodniej style. Wprowadził je król na Zamku, w Ujazdowie i w Łazienkach, a wiele rezydencji mag­nackich otrzymało również nowe wyposażenie. W pierwszych latach tego okresu panowało jeszcze rokoko, szybko jednak jego miejsce zajął klasycyzm. Kierunek ten w Polsce określa się niekiedy mianem stylu Stanisława Augusta. O królu pisze Tatarkiewicz, że „nie lubił nie tylko linii krzywych i poplą­tanych, ale też i cienkich i małych. A cienkim i małym, całkowicie pozba­wionym masywności w skali, pozostał styl Ludwika XVI […]. Poza anty­kami kochał wiek XVII, le grand siecle, a nawet i XVI”. Król wymagał „siły, masy i monumentalności”, toteż tendencje te przejawiają się w meblach zdobiących wnętrza jego pałaców. Wykonane są one wprawdzie w myśl powszechnie przyjętych zasad, obowiązujących we francuskim meblarstwie stylu Ludwika XVI, otrzymały jednak swoiste piętno zaznaczające się w zastosowaniu większej prostoty i cięższych proporcji. W meblarstwie zachodnim podobny kierunek zjawi się dopiero w okresie Dyrektoriatu i osiągnie w okre­sie Cesarstwa swój pełny wyraz. Po śmierci Augusta III sejm konwokacyjny uchwalił sumę 1255780 złotych polskich na remonty, roboty tapicerskie i meble dla Zamku31. Roz­poczęte za Augusta III roboty przy przebudowie miały być nadal konty­nuowane. Jeszcze przed elekcją Poniatowskiego posłany został do Paryża w celu dokonania zamówień i zakupów dla Zamku Królewskiego kupiec warszawski Kazimierz Czenpiński. Już w sierpniu 1764 r. nadchodzą wy­syłane przez niego z Paryża sprzęty, m. in. sekretery i biurka. Przybywają następnie do Warszawy obicia, meble, zegary, wazy, kominki, brązy, nawet boazerie i inne wyroby artystyczne, przy których wyborze pośredniczy przy­jaciółka królewska pani Geoffrin. Z jej polecenia przyjeżdża do Polski znany architekt francuski Victor Louis, który oprócz przebudowy Zamku projek­tuje dla króla urządzenia wnętrz wraz z meblami. W Gabinecie Rycin Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego zachowały się rysunki mebli, zegarów itp. wykonane przez Louisa dla pięciu sal składających się na apartament mieszkalny króla: Sypialni, Buduaru, Gabinetu Portre­towego, Małej Sali Tronowej i Sali Rycerskiej. Oprócz tej ostatniej wszyst­kie sale urządzone były według tych projektów, wnętrza ich jednak przetrwały niedługo. Uległy one zniszczeniu przy przebudowie Zamku w następ­nych latach. Z Louisem współpracowali i inni artyści francuscy, jak Jean Louis Prieur i Giacomo Morot, których projekty zachowały się w zbio­rze królewskim. Są to rysunki brązów, mebli i innych wyrobów przemysłu artystycznegoTM. Stanisław Lorentz określił zespół projektów Victora Lou­isa i jego współpracowników jako stylowo francuski wczesnoklasycys­tyczny. „Ale — choć motywy są klasycystyczne — niezwykłe bogactwo ‘wyładowanych do pełna wnętrz, przepych barw z dominującą czerwienią i złotem oraz mięsistość elementów architektoniczno-dekoracyjnych stwa­rza atmosferę pompatycznych wnętrz z epoki baroku. Drobne zaś ornamenty rozsiane na obiciach Gabinetu Portretowego, otoki z wąskich zwierciadeł i girlandy z róż przez nie przerzucone są niewątpliwie reminiscencjami okresu Regencji i sztuki rokokowej.

Meble w okresie Oświecenia

marzec 31st, 2009 by admin in Meble

W drugiej połowie XVIII wieku, w okresie Oświecenia, klasycyzm staje się stylem panującym w środowisku związanym z kulturą Zachodu. Wpływy obce przenikają teraz do Polski jednocześnie z kilku krajów. Najważniejszy jest wpływ kultury francuskiej wytwarzającej w XVIII wieku typy wnętrz i mebli przyjmowane na terenie całej Europy. Stanisław August swoimi upodobaniami związany był najbardziej z Francją. Jeszcze w okresie przedelekcyjnym importował z Francji wyroby artystyczne, później sprowadzał stamtąd także artystów i rzemieślników.

Środowiskiem wywierającym wpływ na magnacką i szlachecką kulturę polską była również Anglia, szczególnie” w drugiej połowie wieku. Magnaci polscy chętnie tam jeździli, jak np. Elżbieta z Czartoryskich Lubomirska, marszałkowa w. kor., Izabela z Flemingów Czartoryska, Stanisław Poniatowski, bratanek króla, czy Michał Hieronim Radziwiłł. Także Stanisław August w okresie swej młodości przebywał w Londynie. Anglia w ciągu w. XVIII nabiera coraz większego znaczenia jako ośrodek meblarski. Wytworzone przez nią style meblarskie rozpowszechniają się zarówno w innych krajach Europy, jak i w Ameryce.

Częste też były podróże Polaków do Włoch, związane przede wszystkim ze wzrastającym zamiłowaniem do kolekcjonerstwa. Gromadzenie dzieł sztuki bowiem stało się w XVIII wieku modą obejmującą całą Europę, a kierunek nadało mu umiłowanie antyku. Magnaci ozdabiali swe rezydencje zabytkami starożytności, zbierał je także Stanisław August posiadający agentów we Włoszech. Wysyłał on tam na poszukiwania archeologiczne Bacciarellego, polecając mu przy okazji załatwić w Rzymie szereg zamówień związanych z wyposażeniem wnętrz Zamku Warszawskiego i Łazienek4. Przywozili dzieła sztuki starożytnej:, marszałkowa Lubomirska do Łańcuta, Izabela Czarto­ryska do Puław, Helena Radziwiłlowa do Arkadii i Nieborowa, Stanisław Kostka Potocki do Wilanowa5. Starożytne rzeźby i wazy zapełniały wprawdzie wnętrza, jednak wpływ Włoch na osiemnastowieczne meblarstwo polskie był bardzo mały, gdyż panowały tam na ogół współczesne style wytworzone we Francj.

Meble z karczewskich warsztatów

marzec 30th, 2009 by admin in Meble

Na zamówienie prymasa Michała Poniatowskiego dla pałacu w Jabłonnie w r. 1784 wykonał Andreas Simler (zwany także „stolarzem Symlerem”) „biur­koszafę, złocone postumenty, a w r. 1786 do apartamentu kasztelanowej Obor­skiej w warszawskim pałacu prymasowskim — okrągłą szafę”10. W r. 1808 i w „następnych latach miał „Jędrzey Simmler” robić posadzki, drzwi, okna i me­ble: „jako to komodę, fotel, stoliki” dla pałacu w Natolinie. Pracowali też dla Stanisława Kostki Potockiego w latach 1805—1806 stolarzemeblarze Nenke (zapewne jest to Nenecke sprowadzony przez Ponińskiego) i Fayersztein oraz w latach 1812—1813 także stolarz Grundman (Gruntman)11.
Antoni Magier wspomina, że Stersing prowadził fabrykę w Karczewie założoną nakładem Franciszka Bielińskiego12. „Dziennik Handlowy” z r. 1786 podaje taką wiadomość o tej manufakturze związanej z działalnością Niemanna:
W ziemi warszawskiej, w Karczewie, znajduje się rękodzieł meblów krajowych stolarskiej roboty w różnych fasonach, jako to: biurkach, stolikach, szafkach, krzesłach i innych sztukach, ściągających się do części meblów delikatnych w guście angielskim i paryskim, wartym widzenia i wiadomości publicznej.

Magazyn tego sławnego rękodzieła jest w Warszawie na Nowym Świecie, w Pałacu Sułkowskich nr 1315 u Gottfrieda Nieznana. Jeśliby kto chciał oprócz tych już gotowych meblów mieć zrobione jakie inne, na inny gust i fason, tedy niech się uda do tego pomienionego magazynu, a manufakturzysta Nieman przyrzeka każdemu służyć podług danej informacji lub abryzu.

Niemann musiał być w tym okresie w Warszawie jednym z głównych artystówmeblarzy skupiającym wokół siebie dobrych mistrzów. Istnieje możliwość, iż związany on był z Ponińskim, wobec czego mogli być u niego zatrudnieni i inni stolarze sprowadzeni z Neuwied, nie tylko Rummer i Stersing (Sturzin, Sterzing). Meble z karczewskich warsztatów znajdowały się niezawodnie w wielu pałacach warszawskich, a także musiały być kupowane do różnych rezydencji w kraju.

Meble spod ręki Rummer-a

marzec 30th, 2009 by admin in Meble

Romer, a właściwie Jan Michał Rummerg był znanym ebenistą euro­pejskim, specjalistą od markietażu. Według Salverte’a odbył on przed współ­pracą z D. Roentgenem czeladnictwo u znanego stolarza warszawskiego Niemanna. W młodości miał Rummer przebywać na praktyce w Londynie. Stano­wisko Salverte’a nie jest zgodne z wiadomością o sprowadzeniu tego mebla­rza z Neuwied. Jednakże w późniejszej pracy Hutha o Roentgenach, w oparciu o źródła archiwalne, podany jest inny życiorys Rummera. Miał on odbyć sześcioletnią naukę u Roentgena, następnie został wysłany do Londynu, po czym wrócił do Neuwied. Po krótkim okresie pracy u Roentgena pojechał do Warszawy, gdzie zatrudniony był tylko przez rok u Niemanna. W tym też czasie miał on wykonywać „intarsjowane roboty” właśnie dla Poniń­skiego.

O działalności Simlera dowiadujemy się z „Gazety Warszawskiej” z r. 17899: „P. Zymler (majster warszawski) ma skład meblów różnego gatunku, francuskiej i angielskiej jak i nowszej mody, jako to komody z marmurem białym i stoliki także z marmurem, trzy bilary, to jest wielki, średni i naj­mniejszy że wszystkimi do nich rekwizytami, do przedania, a to za pomierną ceną; na ulicy Długiej w kamienicy Teatyńskiej zwanej, a teraz JP Chrep­towicza Podkanclerzego W. Ks. Lit. nro 542”.

Meblarze Polscy

marzec 30th, 2009 by admin in Meble

Zapotrzebowanie na pierwszorzędnych meblarzy, którzy dostarczyliby znacznej ilości mebli do nowopowstających warszawskich pałaców magnackich i bankierskich oraz licznych will podmiejskich, tak mieszczańskich, jak i szlacheckich, stworzyło konieczność posłużenia się wykwalifikowanymi rzemieślnikami. Trzeba się było zwrócić do któregoś z wielkich ośrodków meblarskich Europy. Uczynił to Adam Poniński, sprowadzając w r. 1775 stolarzy z Neuwied. W dalszym rozwoju, w pierwszej połowie XIX w., me­blarstwo polskie mimo wpływów obcych znajdzie własne formy i rodzimy wyraz w tzw. stylu księstwa warszawskiego czy w meblach tzw. simlerow­skich, a pod względem staranności wykonania konkurować będzie mogło z najsłynniejszymi ośrodkami zagranicznymi.

Już na początku XIX w. zdawano sobie sprawę, że sprowadzenie mis­trzów z Neuwied miało doniosłe znaczenie dla podniesienia rzemiosła meblar­skiego. Jak przedstawiał się jego stan dawniej, przed r. 1775, w okresie im-portu lepszego gatunku mebli z zagranicy — opisuje autor artykułu w „Kurie­rze Warszawskim” z r. 18234.
Jak dawno zaczęto robić w Warszawie meble stolarskiej roboty? Przed kilkudziesiąt laty sprowadzano ze Gdańska stoły wysadzane, zegary szafiaste, krzesła skórą wyzłacaną obite itp. Sprowadzano takoż z Wro­cławia kantorki orzechowym drzewem wysadzane, zwierciadła z ramami itp., a lepszego zaś gatunku meble zapisywane były prosto z Paryża, natenczas kiedy w modzie były wysadzania kolorowym drzewem i robota karnisowa [zdobienie za pomocą profilowanych listew]. Później nastał gust angielski w sprzętach pokojowych, który zależał na pewnej prostocie i gładkości roboty, i takowe meble mahoniowe z Londynu przez Gdańsk do nas dochodziły. W tym to czasie sławne było miasto Neuwied w byw­szym cyrkule Dolnego Renu nad tąż rzeką położone, w części od Hernu­tów zamieszkałe, które słynęło robotą ukończoną w różnych rękodziełach, mianowicie w robocie stolarskiej, i handel jej znaczny był w całych Niem­czech i we Francji. Książę Adam Poniński starał się sprowadzić z tego miasta towarzystwo stolarzy, czego z łatwością nie dokazał. Nakoniec w dn. 17 września r. 1775 takowe towarzystwo w Warszawie stanęło, które się składało z osób następujących: Diereks, Neneke, dzisiejszy właściciel domu pod nr 1347 b., Siemmler, Sturzin, Fries, Gersting, Romer, Dreistz. Robota ich była doskonała, większą częścią z drzewa mahonio­wego, którego natenczas dostać można było w Warszawie obficie. Dostar­czali meblów swojej roboty do pierwszych magazynów i te za prawdziwe angielskie kupowano. Tym sposobem rozkrzewił się w Warszawie ten gust wyższej stolarszczyzny i doszedł do tego stopnia, iż drzewo krajowe umiejętnie teraz użyte zastępuje pięknością zagraniczne, a tym milsze, że krajowe. Co do smaku zaś i rysunku niekiedy znakomite osoby stolicy naszej podając swoje wzory celują szczęśliwym pomysłem. Dowodem tego są pyszne składy meblów krajowej roboty na ulicy Senatorskiej pod nr 461, na Długiej pod nr 557 i u wielu stolarzy, którzy przesadzają się co do gustu i trwałości swojej roboty.

Meblarstwo w Warszawie

marzec 30th, 2009 by admin in Meble

W okresie panowania Stanisława Augusta Warszawa staje się ważnym ośrodkiem meblarskim. Od r. 1700 istniał tu cech wspólny, skupiający sto­larzy, malarzy i szklarzy. W r. 1761 stolarze tworzą cech samodzielny—należy do niego 28 mistrzów, a w r. 1796 jest ich już 198. Zapotrzebowanie na roboty stolarskie wzrasta do tego stopnia, że w r. 1783 wyodrębnia się oddzielny cech stolarski na Pradze, a na początku w. XIX osobny cech krze­ślarzyl.
Wzrastające stale zapotrzebowanie na meble przyczynia się do zastoso­wania podziału pracy, udoskonalenia, przyśpieszenia i usprawnienia pro­dukcji. Powstają więc manufaktury meblarskie, które nadążając w zaspo-kajaniu wymagań rynku utrzymują wyroby na należytym poziomie arty­stycznym dzięki kierownictwu wysoko wykwalifikowanych majstrów. Opis takiej „fabryki warszawskiej meblów wszelkich fasonu zagranicznego”, ogło­szony przez „Dziennik handlowy” w r. 17882, świadczy o różnorodności wyko­nywanych mebli. Poziom ich musiał być wysoki, jeśli je kupcy warszawscy sprzedawali jako wyroby zagraniczne. Manufaktury były wówczas groźną konkurencją dla rzemieślników cechowych, skoro autor cytowanego artykułu z oburzeniem pisze o zwalczaniu tej „fabryki” przez cech i miasto.


detektyw kraków - Simlock - Skazany na Śmierć - Ryszard Krauze - barc mieszkania - giodo - Skanowanie - normaderm - Tworzywa - biżuteria