marzec 31st, 2009 by admin in Meble
Położenie Kolbuszowej stwarzało jej warunki do rozwinięcia się w poważny ośrodek przemysłu stolarskiego. Bliskość Puszczy Sandomierskiej, ziemia mało urodzajna i gęsto zamieszkała zmuszająca ludność do szukania ubocznych dochodów z rzemiosła, wreszcie pobliże spławnej rzeki, tego najtańszego środka transportu umożliwiającego rozsyłanie wytwarzanych towarów nieomal na cały kraj — to znakomite warunki naturalne, z których korzystał kolbuszowski przemysł stolarski. Warunki takie miała jednak nie tylko Kolbuszowa, miały je i okoliczne wsie. Wydaje się też nie ulegać wątpliwości, że nie tylko najbliższe okolice, ale także i dalsze musiały wyrabiać sprzęty w typie „roboty kolbuszowskiej”. Problem, który stawia Kotula, czy tzw. „robota kolbuszowska” została zapoczątkowana przez stolarzy sokołowskich, czy kolbuszowskich, nie jest chyba kwestią zasadniczą. Zebranie materiału dotyczącego Sokołowa przyczyniło się jednak bezsprzecznie do poznania jeszcze jednego ośrodka stolarskiego, których musiało być w XVIII wieku wiele, a o których wiemy właściwie mało, gdyż nie zostały one opracowane tak jak Kolbuszowa przez Sienickiego. Bezsporny jest fakt, że wytworzył się typ mebli określanych mianem „kolbuszowskich”. Pojęcia tego używano już w XVIII wieku, używa się go i dzisiaj. Do dziś jeszcze zachowało się sporo mebli tego typu, a trzeba się liczyć z faktem, że wiele nie dotrwało do naszych czasów. Produkcja więc mebli kolbuszowskich musiała być rozwinięta na wielką skalę. Kotula stwierdził na podstawie rozmów z dzisiejszymi stolarzami znającymi się na „robocie kolbuszowskiej”, że na wykonanie tak bogato intarsjowanego dużego sprzętu (szafa, szafa biuro), „przy zastosowaniu dawnych metod pracy”, jeden warsztat potrzebował okresu 5—12 miesięcy. Wskazywałoby to więc znów na udział bliższej i dalszej okolicy oraz skupienie większej ilości rąk roboczych przy wyrobie mebli tego typu.
Czy kolbuszowianie, jak rzemieślnicy rzeszowscy, skupowali wyroby u okolicznych „partaczy” i sprzedawali je jako swoje, czy mieli swoich mistrzówchałupników po okolicznych wioskach, którym oddawali części pewnych zamówień łącznie ze swoimi wskazówkami, trudno stwierdzić ze względu na brak materiału dowodowego. Ośrodek ten posiadał ogromną produkcję i zaopatrywał rynki całego kraju. Nie miał jednak charakteru współczesnych manufaktur zagranicznych. Nie było tu jednolitego kierownictwa ani organizacji całości produkcji. Poszczególne warsztaty wyrabiały prawdopodobnie meble niezależnie jeden od drugiego, poza tym wędrowni stolarze kolbuszowscy pracowali w bardziej lub mniej oddalonych dworach i pałacach. Sienicki podaje, że mimo rozprzestrzenienia się mebli kolbuszowskich w całej Polsce najbardziej odpowiednim terenem dla poszukiwań tego typu sprzętów jest Małopolska. Meble te wyrabiano więc na południu Polski, gdzie związki z Austrią, Śląskiem, Bawarią i Saksonią były bliskie. Toteż widoczny jest wpływ meblarstwa tych krajów, zaznaczający się w „robocie kolbuszowskiej” w formach i traktowaniu powierzchni.
marzec 30th, 2009 by admin in Meble
Powszechnie dziś znany mebel, jakim jest typ tzw. szafy gdańskiej, znajdziemy w XVII i XVIII w. jedynie u osób zamożnych. Prawie do końca stulecia w szafach przechowywano głównie srebra, naczynia cynowe, porcelanę itp. (np. ryc. 98 i 99), podczas gdy ubrania i bieliznę trzymano głównie w skrzyniach i komodach (określanych też niekiedy mianem prasek), często w specjalnych pomieszczeniach zwanych garderobami. Poza tym szafy spotykamy w części gospodarczej domu oraz w sieniach. Funkcję szaf w dzisiejszym sensie użytkowym spełniały również kufry10. Kufry gdańskie wymieniane są prawie w każdym warszawskim inwentarzu mieszczańskim, w spisach rzeczy tak kupców, jak i rzemieślników. Półokrągły taki kufer gdański widzimy na rycinie przedstawiającej pokój Daniela Chodowieckiego w domu rodzinnym artysty w Gdańsku .
Jednak ani krzesła czy kanapy, ani owe słynne szafy tzw. gdańskie nie były wyrazem jakiegoś stylu właściwego tylko dla Gdańska i przezeń wytworzonego. Gdańsk, szczególnie w drugiej połowie XVII wieku, podobnie jak i inne miasta należące do Hanzy był pod przemożnym wpływem niderlandzkim. W meblarstwie Niderlandów odbijały się wówczas wpływy włoskie przetworzone w swoisty sposób, charakterystyczny dla krajów położonych nad Morzem Północnym i Bałtyckim. Było ono przede wszystkim meblarstwem mieszczańskim, dlatego też charakter sprzętów jest związany głównie z funkcją użytkową i podobnie jak angielskie nie posiadają one reprezentacyjności właściwej meblom francuskim.
Niderlandy oddziałały silnie również na meblarstwo angielskie końca XVII i początku XVIII wieku. Za Wilhelmem III podążyło do Anglii wielu rzemieślników, którzy przystosowując własne wzory do tradycji miejscowej nadali swoisty charakter osiemnastowiecznym meblom angielskim. W XVIII stuleciu, gdy głównym ośrodkiem dyktującym modę meblarstwu europejskiemu staje się, Francja (Paryż), a nieco później (bo koło połowy wieku) Anglia — pierwiastki nowych stylów, charakterystyczne dla obu tych środowisk, znajdujemy zarówno w Niderlandach, jak i Gdańsku. Wielu rzemieślników niderlandzkich w okresach prześladowań religijnych przeniosło się do Gdańska, gdzie kontynuowali oni tradycje swego kraju. Z drugiej strony kupcy gdańscy, utrzymujący rozległe stosunki handlowe, przywozili lub sprowadzali dla magnaterii polskiej meble z Francji i Anglii. Tą drogą idą też do Polski meble z Holandii.
W Gdańsku, tak jak i w całej Polsce, nowe formy stylowe rozpowszechniały się zazwyczaj o kilkanaście lat później, a elementy tradycyjne żyły zazwyczaj długo jeszcze obok nich. Gdy w pierwszych dziesięcioleciach XVIII w. ustępują ciężkie, masywne meble, ustępuje wypukłość i bogactwo rzeźb barokowych na rzecz lżejszych, płynnych kształtów i delikatnej, niesymetrycznej ornamentyki, w Gdańsku długo jeszcze utrzymują się elementy barokowe, które ciążyć będą nie tylko nad stylem rokoka, ale nawet i klasycyzmu.
marzec 30th, 2009 by admin in Meble
Gdańsk od wieków stanowił główny punkt przeładunkowy zboża i innych surowców polskich spławianych Wisłą do morza. W drodze powrotnej barki zabierały wyroby przemysłu gdańskiego oraz towary zagraniczne, którymi handlowało tamtejsze kupiectwo. Docierają tą drogą w głąb Polski zarówno meble wyrabiane przez gdańskich rzemieślników, jak i importowane z Francji, Anglii, Holandii i północnych Niemiec. Nie wszystkie meble określane w Polsce mianem „gdańskich” były meblami sprowadzanymi z Gdańska. To powszechnie używane w Polsce w XVII i XVIII wieku określenie oznaczało pewien typ mebli wykonywany także w innych miastach, przede wszystkim w okolicach utrzymujących kontakty handlowe z Gdańskiem, a więc wzdłuż biegu Wisły, szczególnie zaś na Pomorzu, np. w Toruniu. Według T. Kruszyńskiego mianem „gdańskie” obejmowano również wiele okazałych, barokowych sprzętów, często nawet późnorEnesansowych włoskich. W drugiej połowie w. XVIII także na wybrzeżu zaczęto werbować wykwalifikowanych rzemieślników do nowozakładanych w kraju manufaktur meblarskich; np. Radziwiłłowie do Nieświeża, Białej i Łachwy sprowadzili m.in. stolarzy gdańskich2. Fakt ten przyczynił się również do popularyzacji wyrobów „gdańskich”.
W wieku XVIII z meblami tzw. gdańskimi spotykamy się w regestrach ruchomości pałaców, skromnych dworków — nawet na południu Polski — oraz w inwentarzach mieszczańskich. I tak np. znajdujemy ich wiele w zamku hetmana w. kor. Wacława Rzewuskiego w Podhorcach3, a Duklan Ochocki wspomina, że „kilka krzeseł gdańskich skórą wyzłacaną obitych”4 należało do charakterystycznego wyposażenia dworów w województwie kijowskim.
Rejestr sprawunków do Gdańska spisany die 19 Aprilis Anno Dni 1747mo podany panu Stępkowskiemu szyprowi memu przez podczaszego województwa Podlaskiego Jacka Rostworowskiego, zawiera pozycję: „stolik do kart orzechowy, suknem zielonym wybity, kształtny i ładny kupić 1, albo też skórą czarną angielską żeby był obity”5. Krzesła, kanapy6, kufry gdańskie należą do mebli bardzo często wymienianych w inwentarzach mieszczan warszawskich’ ; szafy gdańskie spotykane są w nich dużo rzadziej.
Te tak popularne krzesła tzw. gdańskie miały ażurowe oparcia, wysokie, lecz stosunkowo wąskie, podobnie jak niektóre krzesła holenderskie i angielskie; widzimy je na rysunkach D. Chodowieckiego (z r. 1773) zarówno w gdańskim salonie wojewodziny Przebendowskiej, jak i w sypialni kupca gdańskiego Gerdesa (ryc. 114, 115)8. Siedzenia obijano materiałem, którego gatunek zależał od zamożności właściciela, a więc adamaszkiem czy brokatelą u bogatszych, syceni, trypą lub płótnem u biedniejszych, czy wreszcie skórą zwaną często „gdańską” w różnych kolorach (zielonym, szafirowym, czerwonym, niebieskim, farfurkowym)9, pozłacaną oraz kurdybanem; niektóre krzesła i kanapy wyplatano trzciną i układano na nich materacyki obciągnięte materiałem. Jedną z charakterystycznych cech kanap tzw. gdańskich są ich oparcia składające się jakby z kilku połączonych oparć krzeseł.
marzec 30th, 2009 by admin in Meble
W „guście angielskim i paryskim” były meble od Niemanna, robotę stolarzy z Neuwied „większą częścią z drzewa mahoniowego” w sklepach kupowano jako angielską, „fabryka” na Trębackiej wyrabiała meble „jakie tylko za granicą wymyślić się mogą” — wszystko to wskazuje, że wykonanie tych sprzętów musiało być bez zarzutu, skoro tak łatwo wprowadzano w błąd klientów. Sprzęty na wzór angielski i francuski były w tym czasie bardzo modne. Spotykamy je na Zamku Królewskim, w pałacach magnackich i bankierskich, po dworach szlacheckich oraz w niektórych kamienicach mieszczańskich. Meble na „fason angielski” wyrabiano nawet w Lublinie. Towary obcego pochodzenia czy też uchodzące za zagraniczne można było nabywać w kilku wielkich magazynach warszawskich. Bogate sklepy z meblami oraz mnóstwem innych przedmiotów codziennego użytku były wówczas w Polsce nowością. Ich rozwójló świadczy o wielkim popycie na najrozmaitsze luksusowe towary, na całe niekiedy wyposażenia wnętrz. Sklepy te, tak jak i manufaktury, stawały się coraz groźniejszą konkurencją dla organizacji cechowej. U K. Hampla17, Jarzewicza, Reslera, Prota Potockiego i Teppera można było zaopatrzyć się w najrozmaitsze przedmioty łącznie z całymi urządzeniami domów. Magazyn Hampla był jednym z najbogaciej zaopatrzonych sklepów i według relacji podróżnika J. Bernoulliego, bawiącego w Polsce w r. 1778, „jedną z największych osobliwości Warszawy. Tutaj bowiem w licznych pokojach widzisz taki skarb w srebrnych, brązowych, kryształowych i marmurowych wyrobów, waz, posągów i obrazów, że aż w oczach się ćmi formalnie. Obrazy i rzeźby pochodzą po większej części spod dłoni dobrych artystów z różnych krajów, a meble, gzymsy do kominków itp. odznaczają się wytwornym smakiem”.
marzec 30th, 2009 by admin in Meble
Wydawano wiele pieniędzy na zakładanie fabryk, których produkcja i możliwości zbytu obliczone na potrzeby kilkuset zamożnych rodzin niejednokrotnie nie miały realnych podstaw bytu i które musiały z konieczności upaść (było to na przykład jednym z powodów upadku manufaktur podskarbiego Tyzenhausa w Grodnie). Zniszczono kosztowne zakłady, rozproszono warsztaty, a robotnicy i fabrykanci sprowadzeni z Niemiec, Francji i Holandii zmuszeni byli opuścić Polskę.
W pierwszej połowie XVIII wieku przywożono wiele towarów gotowych z zagranicy. Sprowadzano wszelkie możliwe przedmioty codziennego użytku, od powozów aż do szpilek, także znaczną ilość mebli, które stają się częstokroć wzorem dla miejscowych rzemieślników. Mody obce zostają jednak przez nich dostosowane do wymagań polskiego odbiorcy, meble zatem otrzymują rodzimy polski charakter. Z czasem opinia publiczna, na którą coraz większy wpływ miały umysły oświecone, zaczyna coraz ostrzej występować przeciwko tak szerokiemu importowi. W latach osiemdziesiątych wzrasta poparcie przemyslu krajowego. Jednocześnie starano się podnieść polski handel. W r. 1786 zaczyna wychodzić w Warszawie „Dziennik Handlowy”, od r. 1788 jako „Dziennik Handlowy i Ekonomiczny — zawierający w sobie wszystkie okoliczności, pisma, uwagi i myśli patriotyczne do handlu ściągające się”. Na łamach „Dziennika” znajdujemy wiadomości dotyczące manufaktur, eksportu, importu i informacje o transporcie. Celem wydawcy jest popieranie polskiej wytwórczości i handlu. Piętnuje on ostro wyrzucanie pieniędzy na obce wyroby. Wśrod artykułów znajdujemy także parę opisów manufaktur meblarskich oraz sklepów z meblami. Prócz magnaterii i szlachty poważnym odbiorcą sprzedawanych tam wyrobów jest także bogate mieszczaństwo, jak bankierzy i więksi kupcy.
Przechodząc do charakterystyki poszczególnych ośrodków meblarskich w Polsce z góry trzeba zaznaczyć, iż zatrzymujemy się dłużej jedynie przy najważniejszych. Zebrany i uporządkowany materiał, zawarty w różnych publikacjach oraz w osiemnasto- i dziewiętnastowiecznych dziennikach i czasopismach, narzuca wyraźne wydzielenie trzech ośrodków: Warszawy, Gdańska i Kolbuszowej. Pozostałe ośrodki meblarskie omówione są stosunkowo krócej. Szczegółowe badania dostarczą niewątpliwie w przyszłości bogatych materiałów dotyczących także mniejszych środowisk prowincjonalnych.
Technorati Tags: Meble, meblowy, starodawne meble
luty 1st, 2008 by admin in Meble
Oznaczanie specjalnym znakiem wyrębów przemysłowych wyróżniających się pod względem jakości spośród artykułów o analogicznym lub podobnym zastosowaniu znane i realizowane jest już stosunkowo dawno w wielu uprzemysłowionych krajach. W Polsce wyróżnianie wyrobów produkcji krajowej znakiem jakości prowadzone jest od 1959 roku.
Podstawowym celem oznaczania wyrobów znakiem jakości jest oddziaływanie na poprawę jakości produkcji poprzez stworzenie odpowiednich po temu bodźców materialnych i ambicjonalnych,
Instytucja znaku jakości swoje bezpośrednie zainteresowania skupia głównie na wyrobach rynkowych przeznaczonych do indywidualnego zaopatrzenia ludności, z czym wiąże się druga funkcja znaku jakości, mianowicie kierowanie uwagi nabywcy na wyroby wyróżniające się korzystnie pod względem wartości użytkowych spośród ogólnej masy towarowej w danym asortymencie na wyroby o wysokiej i ustabilizowanej jakości. Read the rest of this entry »
Technorati Tags: meblarstwo, Meble, meble drewniane, meble sosnowe, meble wiklinowe, meble wypoczynkowe, meblowy