Wyniki szukania

Meble pałacowe w Łabuniu

kwiecień 2nd, 2009 by admin in Meble

Zupełnie swoisty wypadek urządzenia i umeblowania wnętrza pałacu magnackiego przekazały nam dwie wiadomości źródłowe dotyczące pałacu w Łabuniu : na przyjęcie króla Stanisława Augusta zostały tu urządzone w r. 1787 wnętrza świadomie naśladujące sale Zamku Warszawskiego. J. D. Ochocki, który miał się tym zajmować, pisze: „zaprowadził mnie pan wo­jewoda do gabinetu królewskiego na Zamku, a że meble zupełnie podobne do tych, jakie tu były, kupione już poszły do Łabunia, rozkazał mi się przypatrzeć dobrze, abym je poustawiał tak, jak one tu były rozporządzone”. Po­twierdzają to pamiętniki Seweryna Bukara, który opisuje Łabuń z czasów pobytu króla w 1787 roku: „Sala jedna w pałacu była zupełnie na wzór sali Zamku Warszawskiego Królewskiego urządzona, nawet rozmiar i kolor mozaiki zachowane”. Urządzano w Łabuniu wnętrza wspaniałe, do któ­rych sprowadzano meble i obicia z Warszawy, skąd też przywieziono m. in. rzemieślników i stolarzy. „Wywrócono pałac do góry nogami urządzając go na nowo […]. Była sala paradna balowa, druga ogromna jadalna, pokoje bawialne i cała lewa strona pałacu z gustem niesłychanym i przepychem monarchicznym wyświeżona […]. Rozłożono i uporządkowano meble, poob­wieszano wspaniałymi pająkami pokoje i salony, gdzieś spojrzał — sam ma­hoń i brązy”; i w tym miejscu Ochocki dodaje: „Zadziwiło to wszystkich w tym kraju; gdzie kto miał szkatułkę mahoniowę, już o niej o mil dziesięć słychać było, a tu innego drzewaś nie zobaczył. Po kolbuszowskich stołach i krzesłach, które dębem fornirowano, a uchodziły za paradne, zbytek to był niesłychany””.
W drugiej połowie XVIII w. powstało w Polsce, tak jak i w innych kra­jach europejskich, wiele krajobrazowych ogrodów ozdobionych różnorod­nymi budowlami, jak greckie świątynie, ruiny, chatki, domki gotyckie i groty. W pobliżu Warszawy charakter taki posiadają Powązki Izabeli z Flemin­gów Czartoryskiej, ogrody ks. podkomorzego Kazimierza Poniatowskiego na Solcu, Fawory ks. podskarbiego Ponińskiego, Królikarnia Thomatisa, Arkadia Heleny Radziwiłłowej i inne. Znane i podziwiane są także Puławy Czartoryskich i Zofiówka Szczęsnego Potockiego. Chatki tak jak i świąty­nie były wspaniale wyposażone. Przybywający do Polski „podróżnicy podziwiają przepych pałaców pańskich, np. ów salon Księcia Poniatowskiego, zapewne podkomorzego, w grocie ogrodowej z wysuwającym się spod posadzki stołem biesiadnym, ów pokój porcelanowy w pałacyku powązkowskim Księcia Adama Czartoryskiego, gdzie użyto 3000 tafelek z porcelany sa­skiej, […] ów pokój turecki Michała Poniatowskiego, podówczas biskupa płockiego, z wodotryskiem i kwietnikiem pośrodku, a sofami przy ścianach.

Wnętrza pałaców Stanisława Augusta

kwiecień 2nd, 2009 by admin in Meble

W następnych latach panowania Stanisława Augusta, gdy odbudowuje się Zamek po pożarze w r. 176735, gdy powstają nowe budowle w Łazienkach, gdzie aż do końca panowania króla prowadzone są prace architektoniczne,. wykształca się już nowy styl, który rozwiną pod kierunkiem samego Sta­nisława Augusta czołowi artyści: Merlini, Kamsetzer i Bacciarelli. Wnętrza stanisławowskie nabiorą charakteru czysto klasycystycznego. W dalszym ciągu sprowadzane są wraz z innymi przedmiotami meble z Francji, jed­nakże wiele wykonuje się również w warsztatach królewskich. Będą to sprzęty o różnorodnych rozwiązaniach konstrukcyjnych, a ozdabiane zgodnie z panującą modą, to jest złocone, malowane, fornirowane i intarsjowane. Nazwiska dwóch sławnych meblarzy paryskich : Louis Delanois, zwanego też de Lanoix (1731—1792) i JeanHenri Riesenera (1735—1806) świadczą, że Stanisław August powierzał wykonanie sprzętów najlepszym ebenistom francuskim. Niestety, F. de Salverte38 nie podaje, jakiego typu meble wyko­nywał Delanois dla króla, wspomina tylko, że przy zamówieniu współpra­cował rzeźbiarz Coulonjon. Ze Stanisławem Augustem wiąże Salverte cylin­dryczne biurko wykonane przez Riesenera. Biurko to ma intarsjowany monogram SR (Stanislaus Rex), jest sygnowane przez Riesenera i opatrzone przez niego datą 20 II 1769 r. (obecnie znajduje się w Londynie, w Wallace Collec­tion)S7. Piękny ten sprzęt, bogato zdobiony brązami i intarsją, należy do grupy biurek o identycznej konstrukcji, podobnej kompozycji brązów i intar­sji — wzorowanych na słynnym Bureau du Roi, wspólnym dziele Oebena i Riesenera wykonanym dla Ludwika XV.

We wnętrzach pałaców Stanisława Augusta wśród sprzętów zagranicz­nych spotykamy jednak nie tylko meble pochodzące z Francji lub wykonane według wzorów francuskich. W Domu Tureckim stały wspomniane już wyżej ławki „z oparciami ażurowymi w angielskim smaku”. Jest to zupełnie zro­zumiałe, gdyż w końcu XVIII w. panowała w Polsce moda na angielskie i „na fason angielski robione” meble, musiał więc król zapewne sprowadzać je także z Londynu. Sprzętów jednak w typie angielskim nie było prawdopodobnie wiele w jego pałacach. Krzesło z Gabinetu Chińskiego w Łazien­kach jest sprzętem charakterystycznym dla meblarstwa angielskiego i holen­derskiego z lat ok. 1740.

Meble za czasów Stanisława Augusta

kwiecień 2nd, 2009 by admin in Meble

Za czasów Stanisława Augusta rozpowszechniły się w meblarstwie i urzą­dzeniu wnętrz nowe, przenikające z Europy zachodniej style. Wprowadził je król na Zamku, w Ujazdowie i w Łazienkach, a wiele rezydencji mag­nackich otrzymało również nowe wyposażenie. W pierwszych latach tego okresu panowało jeszcze rokoko, szybko jednak jego miejsce zajął klasycyzm. Kierunek ten w Polsce określa się niekiedy mianem stylu Stanisława Augusta. O królu pisze Tatarkiewicz, że „nie lubił nie tylko linii krzywych i poplą­tanych, ale też i cienkich i małych. A cienkim i małym, całkowicie pozba­wionym masywności w skali, pozostał styl Ludwika XVI […]. Poza anty­kami kochał wiek XVII, le grand siecle, a nawet i XVI”. Król wymagał „siły, masy i monumentalności”, toteż tendencje te przejawiają się w meblach zdobiących wnętrza jego pałaców. Wykonane są one wprawdzie w myśl powszechnie przyjętych zasad, obowiązujących we francuskim meblarstwie stylu Ludwika XVI, otrzymały jednak swoiste piętno zaznaczające się w zastosowaniu większej prostoty i cięższych proporcji. W meblarstwie zachodnim podobny kierunek zjawi się dopiero w okresie Dyrektoriatu i osiągnie w okre­sie Cesarstwa swój pełny wyraz. Po śmierci Augusta III sejm konwokacyjny uchwalił sumę 1255780 złotych polskich na remonty, roboty tapicerskie i meble dla Zamku31. Roz­poczęte za Augusta III roboty przy przebudowie miały być nadal konty­nuowane. Jeszcze przed elekcją Poniatowskiego posłany został do Paryża w celu dokonania zamówień i zakupów dla Zamku Królewskiego kupiec warszawski Kazimierz Czenpiński. Już w sierpniu 1764 r. nadchodzą wy­syłane przez niego z Paryża sprzęty, m. in. sekretery i biurka. Przybywają następnie do Warszawy obicia, meble, zegary, wazy, kominki, brązy, nawet boazerie i inne wyroby artystyczne, przy których wyborze pośredniczy przy­jaciółka królewska pani Geoffrin. Z jej polecenia przyjeżdża do Polski znany architekt francuski Victor Louis, który oprócz przebudowy Zamku projek­tuje dla króla urządzenia wnętrz wraz z meblami. W Gabinecie Rycin Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego zachowały się rysunki mebli, zegarów itp. wykonane przez Louisa dla pięciu sal składających się na apartament mieszkalny króla: Sypialni, Buduaru, Gabinetu Portre­towego, Małej Sali Tronowej i Sali Rycerskiej. Oprócz tej ostatniej wszyst­kie sale urządzone były według tych projektów, wnętrza ich jednak przetrwały niedługo. Uległy one zniszczeniu przy przebudowie Zamku w następ­nych latach. Z Louisem współpracowali i inni artyści francuscy, jak Jean Louis Prieur i Giacomo Morot, których projekty zachowały się w zbio­rze królewskim. Są to rysunki brązów, mebli i innych wyrobów przemysłu artystycznegoTM. Stanisław Lorentz określił zespół projektów Victora Lou­isa i jego współpracowników jako stylowo francuski wczesnoklasycys­tyczny. „Ale — choć motywy są klasycystyczne — niezwykłe bogactwo ‘wyładowanych do pełna wnętrz, przepych barw z dominującą czerwienią i złotem oraz mięsistość elementów architektoniczno-dekoracyjnych stwa­rza atmosferę pompatycznych wnętrz z epoki baroku. Drobne zaś ornamenty rozsiane na obiciach Gabinetu Portretowego, otoki z wąskich zwierciadeł i girlandy z róż przez nie przerzucone są niewątpliwie reminiscencjami okresu Regencji i sztuki rokokowej.

Meble saskie

kwiecień 2nd, 2009 by admin in Meble

Kitowicz zaznacza, że dopiero od połowy panowania Augusta III roz­powszechniły się łóżka o rozmaitych kształtach i zastąpiły najczęściej używane „tabczany”. Jak wspomina, „nie tylko nastały łóżka miejscowe, ale nawet i podróżne składane”. Wspaniałe łóżko z drugiej ćwierci XVIII w. przedsta­wia rycina ze zbiorów Pawlikowskich27, w typie tzw. lit la turque często spotykanym we Francji, prawdopodobnie stamtąd też pochodzące. Łóżko takie stawiane było przy ścianie. Jedna strona, zwrócona na pokój, nie miała oparcia. Baldachim w formie korony, zdobiony bogato rzeźbionymi ornamentami, kartuszem i pękami piór, miał upięte cztery kotary przewią­zane w połowie odległości od szkieletu łóżka i przymocowane na prętach w czterech jego rogach. Oparcia pełne, zdobione na krawędziach skrętami wolutowymi oraz festonem roślinnym, obłożone były tapicerskimi wałkami. Niezbyt wysokie nogi o przekroju prostokątnym przechodziły w oskrzynie­nie wolutą.

W Polsce w XVIII wieku powszechna jest nazwa „łóżek saskich”zarówno dla drewnianych, jak żelaznych, o ile mają nad sobą baldachimy, czyli tzw. „niebo”. Całe upięcie materii nazywano „pawilonem”, dół zasło­nięty był falbaną, czyli tzw. „płotkami”. Ten rodzaj łóżek wzorowany na rozpowszechnionym w Europie typie francuskim wprowadzony został do Polski w okresie panowania Sasów. Nie znane są jednak u nas liczne nazwy, jakie stosowali Francuzi dla łóżek zależnie od upięcia materii i kształtu baldachimów, oparć (także ich ilości) i ustawienia, czy to pod ścianą, czy też na pokój. Toteż np. łóżko zwane we Francji lit it la polonaise (o niezbyt wysokich oparciach jednakowych przy głowie i w nogach, z obsadzonymi na narożnikach czterema prętami podtrzymującymi okrągły baldachim z upiętymi nań zasłonami) — nazwane tak na cześć Marii Leszczyńskiej, w Polsce byłoby po prostu zwane „łóżkiem saskim” tak jak inne podobne. Język francuski wprowadził bowiem bardzo bogatą nomenklaturę w meblar­stwie: dość wspomnieć, że istniało około 300 specjalnych nazw na określe­nie poszczególnych części łóżka, baldachimu i draperii.

Meble na zamku Warszawskim

marzec 31st, 2009 by admin in Meble

W Gabinecie Chińskim na Zamku w Warszawie poza jedną komodą i drobnymi przedmiotami z ceramiki i kamienia nic chińskiego nie było. Nazwa zaś pocho­dziła od ścian pokrytych płótnem z malowanymi przez J. Pillementa scenami chińskimi. Podobnie urządzone były pokoje chińskie w pałacu w Łańcucie za czasów marszałkowej Elżbiety z Czartoryskich Lubomirskiej, o których pisze J. Piotrowski: „Ściany pokrywa tu dawno pożółkła polichromia po euro­pejsku pojętej chińszczyzny, przedstawiającej się jako groteskowa miesza­nina stylu klasycystycznorenesansowego, wschodniego i pompejańskiego”. Wiszące na ścianach akwarele przedstawiały również różnorodne tematy. Znajdowały się tam sprzęty japońskie, tureckie i chińskie „oraz meble w stylu Ludwika XVI, kryte jasnym złotolitym jedwabiem chińskim, wszędzie była porozstawiana wschodnia porcelana obok agatowych naczyń. W regestrach pałaców i dworów z XVIII wieku występują duże ilości różnego rodzaju „mebli chińskich”, jak: „szkatułki, pudełka, stoliki, sto­liczki do kawy, szafy, szafki, biura wielkie i ,małe i gerydoniki”20. Meble takie sprowadzano z zagranicy, z różnych krajów europejskich, głównie przez Gdańsk, ale robiono je także w Polsce, jak np. dla Radziwiłłów w Białej, a prawdopodobnie i w Kolbuszowej; musiały je także wyrabiać i inne ośrodki. Lakę chińską zastępowano lakierem krajowym, a często po prostu farbą olejną. Najczęściej spotykany był kolor czarny, poza tym niebieski, czerwony i inne. Tło wypełnione było scenami chiń­skimi, przeważnie pejzażowymi.
Podobnie w pokojach „tureckich” spotykanych w Polsce w drugiej połowie XVIII wieku w pałacach magnackich niewiele można było znaleźć sprzę­tów „tureckich”. W Łańcucie na przykład charakter taki nadawać miały Pokojom Tureckim: kotara o drobnym ornamencie wschodnim i takież obicia na mahoniowych meblach w typie angielskim, zdobionych na drabinkowych oparciach sztychami o tematyce mitologicznej i alegorycznej .
W Domu Tureckim w Łazienkach było „wzorowe i mało oryginalne wnę­trze wczesnoklasyczne z dekoracjami włoskiego typu”z akantowymi ara­beskami, z motywami figuralnymi w „stylu pompejańskim”, a znajdujące się tam malowane na „kolor mahoniowy” ławki z żółtymi materacami miały ażurowe oparcia w „angielskim smaku”. Pałac w Nieborowie — jeśli chodzi o wnętrze — był typowo rokokową siedzibą magnacką jeszcze w chwili zakupienia tej posiadłości przez wojewodę wileńskiego Michała Hieronima Radziwiłła od hetmana Michała Kazimierza Ogińskiego w 1774 roku. Spisany przy tej okazji inwentarz przedstawia dosyć szczegółowo wygląd wnętrz pałacu. Obicia w pałacu były różnego rodzaju: atłasowe, adamaszkowe, płócienne, papierowe. Przeważają desenie w paski, kwiaty, kratki oraz kolory: karma­zynowy, zielony i biały. Mamy również obicia chińskie, a nawet „z dnem w pawie”. Schody zaś miały „ściany tafelkami z farforki olenderskiej wysa­dzane”, tak jak i ściany oraz sufit sieni na piętrze (zachowane w tej postaci do dziś).

Meble z Podhorców

marzec 31st, 2009 by admin in Meble

Jedną ze wspanialej wyposażonych siedzib magnackich były w tym czasie Podhorce koło Złoczowa. Urządzenie swe zawdzięczał pałac głównie Wacła­wowi Rzewuskiemu, hetmanowi w. kor. (1706—1779), który mieszkał tam stale do r. 1767. Podhorce po pierwszym rozbiorze zajęte zostały przez Austria­ków, którzy od r. 1782 sprzedawali ruchomości przez licytację. A. Czołowski na podstawie spisu przedmiotów wystawianych na licytację pisze, że „wśród mebli, złożonych z długiego szeregu stołów, stolików, biurek, kanap i krzeseł, skórą lub adamaszkiem wybitych, wśród szaf, szafek, taboretów itd. przewa­żały wyroby kolbuszowskie, gdańskie i głogowskie”15. Seweryn Rzewuski, hetman pol. kor., syn Wacława, w r. 1787 wykupił na licytacji wiele dzieł sztuki oraz meble, które zachowały się częściowo do pierwszej wojny świato­wej i są reprodukowane przez Czołowskiego. Obok mebli osiemnastowiecz­nych istniały wówczas także wcześniejsze barokowe, z czasów gdy zamek należał do Sobieskich (1682—1720).
Znany obraz Aleksandra Gryglewskiego, Sala karmazynowa zamku w Pod­horcach (Muzeum Narodowe w Warszawie), oraz zdjęcia wnętrz tego zamkuig dają wyobrażenie o charakterystycznej dla sprzętów polskich różnorod­ności form; obok mebli z końca XVII w. stoją osiemnastowieczne, wyko­nane w pierwszej połowie stulecia. Widzimy tam obok form francuskich stylu Regencji także typowo północne, w niektórych sprzętach wpływy te są połączone; ujęcie ich jest niekiedy uproszczone. Bardzo ciekawy jest Pokój Chiński : bogaty gzyms sufitu podpierają pilastry tworzące obramienie ścian. Olejno malowane sceny mitologiczne z Junoną w scenie centralnej ozdabiają sufit. Na czarno lakierowanym tle ścian wymalowane są złocone chińskie pejzaże. „Kilka chińskich parawanów, kilkanaście obrazów w bogato złoconych ramach, dwa zegary szafiaste z brązowymi ozdobami, japońska szafka cedrowa, fortepian z połowy XVIII wieku etc. […], tworzą umeblowanie wielce oryginalne”. Fortepian ten jest w stylu Ludwika XV, a przed nim stoi krzesło tzw. gdańskie.
„Moda na chińszczyznę pojawiła się w Polsce dopiero u schyłku wieku XVII i wiąże się z ówczesnymi tendencjami kultury zachodnioeuropejskiej” — pisze J. Tazbiri’. W końcu XVII wieku urządzony zostaje pierwszy Gabinet Chiński w Wilanowie. Naturalnie w pałacach i zamkach magnackich nie może zabraknąć tzw. chińskich pokoi. Moda ta przetrwa przez cały wiek, a za Stanisława Augusta jest szczególnie rozpowszechniona. Król posiadał Gabinet Chiński na Zamku, w Ujazdowie — przedpokój, sypialnię i gabinet oraz gabinety w Białym Domku i w pałacu w Łazienkach urządzone w tym stylu. Chińszczyzna była swoistym rodzajem dekoracyjnym, który powstał pod wpływem europejskiego rokoka w oparciu o wzory chińskie. Nie chodziło bynajmniej o wierne ich odtworzenie, celem było jedynie wywołanie wrażenia egzotyki. Pokoje nie były też utrzymane w jakimś jednolitym „stylu chiń­skim”: przykładem zamek w Podhorcach, gdzie bynajmniej nie uważano za niewłaściwe połączyć sceny z mitologii greckiej z pejzażami chińskimi.

Urządzenie wnętrz pałaców magnackich

marzec 31st, 2009 by admin in Meble

W XVIII wieku urządzenie wnętrz pałaców magnackich nie było jednolite stylowo. Nowe, modne meble wypierały stare, najpierw z reprezentacyjnych sal. Charakterystycznym objawem jest to, że nowy styl przejawiał się naj­wcześniej w krzesłach i kanapach. Garnitury mebli w sensie dzisiejszym, skła­dające się z wielu typów użytkowych, wprowadził dopiero wiek XIX. W wieku XVIII komplety tworzyły jedynie kanapy, fotele (zwane krzesłem z poręczami, termin fotel bowiem wszedł w użycie dopiero w samym końcu wieku), krzesła i taborety. Tylko wyjątkowo zdarza się, by stół był częścią składową takiego kompletu. Meble te, lakierowane lub malowane (najczęściej na biało) i złocone, kontrastowały często stylowo, a przede wszystkim kolorystycznie z meblami skrzyniowymi (szafą, komodą itp.) stojącymi w tym samym pomieszczeniu. Komody, biurka, szafy a także stoły fornirowane były przeważnie różnymi gatunkami drewna zarówno krajowego, jak i zagranicznego (egzotycznego), pokrywane laką z wymalowanymi scenami chińskimi lub naśladującymi chińskie, a najczęściej bogato intarsjowane.
Konstrukcja mebli przeważnie wykonana była z drewna sosnowego, niekiedy używano w Polsce także drewna lipowego i dębowego. Inne gatunki, jak cis, brzost, buk, modrzew, jesion, olcha, brzoza, topola, klon, różnego rodzaju materiał z drzew owocowych, jak np. gruszy, trześni (na południu Polski czasem używanej na pełną konstrukcję) oraz czeczotki, stosowane są jako forniry i w ciągu całego wieku spotykane zarówno w meblach magnac­kich, jak i szlacheckich. T. Mańkowski cytuje własnoręczną notatkę Stanisława Augusta, w której wyliczone zostały gatunki drzew rosnące w Polsce, jakie nadają się do intarsjowania mebli: „Drzewa znajdujące się w Polszcze do wykładania stolarskiej roboty. Drzewa do wybornej stolarki koło Białego Stoku znajdujące się. Klekocina, cis biały i czerwony, kiedrzyna, saklak, jaworzyna, korzeń sawiny stary, korzeń bzowy, czarny klon, głogu korzeń, berberysowy korzeń koło Grodna, jabrzędzina nad Wisłą koło Otwocka.

Opis mebli saskich

marzec 31st, 2009 by admin in Meble

We wnętrzach saskich panował początkowo styl późnego baroku, by następnie, za panowania Augusta III, ustąpić miejsca rokoku. Meble do pałaców królewskich w Warszawie przywożono głównie z Drezna. Były one roboty zarówno saskiej, gdańskiej, jak francuskiej i angielskiej. Potwierdza to wzmian­ka przytoczona przez J. U. Niemcewicza na podstawie opisu Warszawy z r. 1720 przez Erndtla, lekarza Augusta II: „na rozkaz królewski stanął z niepojętym pośpiechem, bo w sześciu niezupełnie miesiącach, pałac Orzeł­skich […]. Ozdoby jego wewnętrzne: wspaniałe makaty, obicia i meble sprowa­dzone ze wszystkich części świata, przewyborne obrazy i malowania wszyst­kich oczy pociągają na siebie. Charakter wnętrz był więc taki, jak w większości ówczesnych rezydencji książęcych środkowej Europy, gdzie spo­tyka się pewne międzynarodowe typy mebli wytworzone przez główne ośrodki meblarskie, jakimi były w pierwszym rzędzie Francja, Anglia i do pewnego stopnia Włochy. Także magnaci polscy sprowadzali do swych pałaców poszczególne meble oraz całe ich zespoły z zagranicy. Przez Gdańsk, później przez Elbląg szły meble z Francji, Anglii, Holandii. Przywożono je także ze Śląska (Wrocław), z Nie­miec (Augsburg), z Prus (Królewiec). Większość jednak musiała być wykony­wana w Polsce. Magnackie siedziby posiadały niezliczone wprost ilości sprzę­tów różnego rodzaju. Świadczą o tym obszerne regestry ruchomości w archi­wach Krasińskich, Massalskich czy Radziwiłłów6. Nie wszystkie sprzęty słu­żyły do codziennego użytku: drogie meble rozstawiane podczas pobytu gości po ich wyjeździe chowano na ogół starannie w skarbcach. Opis zamku w Żółkwi na podstawie inwentarza z r. 17267 daje pewne pojęcie o wyglądzie wnętrza w początku wieku. Obicia były po większej części adamaszkowe, np. w gabinecie : „obicia adamaszkowego, wyszywanego złotem w kwiatki i różne zwierzęta w bryt jeden biały, drugi błękitny, brytów siedemnaście, spłowiałe”; jedno zaś z pomieszczeń określone jako „sala wielka” miało obicie „szare skórzane gdańskie naokoło”. Inwentarz wymienia duże ilości obrazów, głównie portretów, nie określając ich bliżej.Obserwujemy w zamku dużą różnorodność sprzętów. Jednakże były one już wówczas po większej części stare i zniszczone. Meble skrzyniowe w opisach pokoi nie są prawie wcale wymieniane. Spotykamy tam różnego rodzaju stoły, jak np. „stół dwułokciowy powleczony blaszką srebrną, która jest popsowana, wszystek jednakowy […], stół okrągły w ośm grani mniejszy, nogi alias spód czarny, bez srebra, wierzch zaś blachą bitą sztychowany w różne kwiecia i zwierzęta […], stolików parzystych, półtorałokciowych na nóżkach dębowych, płótnem malowanym pokrytych dwa”, a nawet „stół do bilardu suknem zielonym obity”. Najwięcej było mebli służących do siedzenia : „taborecików starych ceglastych, brzegiem srebrem haftowa­nych trzy, […] krzeseł sześć, bez poręczy, aksamitnych czerwonych w zielone kwiaty, złote, środkami zażywane, taborecików takichże do tych krzeseł dwa […], krzeseł jedwabiem z włóczki wyszywanych, nogi i poręcze pozłociste sześć, en petit point”, a do tego „parawanek do komina tejże roboty krzy­żowej […], krzeseł bez poręczy, aksamitnych, środki z tureckiej materii na dnie srebrnym w złoty kwiat cztery, taborecików, z tejże materii brzegi a środek aksamitny czerwony, para, zażywane […], krzesło z poręczami aksa­mitem rytym obite naokoło, alias altembasem, drugie krzesło tąż formą, burgatelą żółtą z czerwoną obite […], stołków sukiennych zielonych z Wrocła­wia dwanaście”. Pochodzenie mebli jest wyjątkowo tylko wymieniane. Z in­nych sprzętów znajdujemy w inwentarzu także: „łóżko chińskie, na którym kołdra stara wyszywana”.

Meble w Polsce

marzec 31st, 2009 by admin in Meble

Z wyrobów stolarskich i meblarskich słynęły jeszcze inne miejscowości: w Świątnikach w Bocheńskiem wyrabiano sławne łóżkal ; meble produkowano w jednej z fabryk Tyzenhauza w Grodnie, wspomina o tym Bernoulli w swym opisie Polski19. Manufaktura meblarska istniała w Machnówce (powiat berdyczowski) — w fabryce Prota Potockiego. Potocki sprowadził do Ma­chnówki, w której założył szereg manufaktur, wielu obcych rzemieślników: Holendrów, Anglików, Francuzów i Niemców. Na czele zakładów wyrabiają­cych sprzęty, meble i pojazdy stał Szubert „karetnik”. Jak wyglądały meble wyrabiane w tych manufakturach, możemy się tylko domyślać, gdyż nie znamy żadnego sprzętu tej produkcji. Były one zapewne drogie, robione na wzór zagranicznych, przeznaczone dla zamożnego odbiorcy.
Manufaktury stolarskie znajdowały się też w dobrach Radziwiłłów: w Łachwie i Połoneczce21, w której pracowali stolarze, ślusarze i mosiężnicy. L. Niemojewski opisując Gabinet Oliwkowy w Łazienkach w r. 1922 wspomina o stoliku w stylu „prowincjonalnego Ludwika XVI”. Stolik ten w szufladzie ma wklejoną kartę firmową: „Jan Puchota i Bartłomiej Hutorowicz stolarze w Połonce Radziwiłłowskiej” . Także Sienicki na podstawie prze­glądu Archiwum Nieświeskiego pisze, że w Nieświeżu, Białej i Łachwie wymie­niani są stolarze gdańscy, litewscy i miejscowi, którzy wykonywali dla pała­ców meble z „pańskiego materiału”23. W inwentarzach radziwiłłowskich obok mebli sprowadzanych z zagranicy oraz takich, które zapisane zostały bez podania nazwy wytwórni i wiadomości o ich pochodzeniu (wykonanych z pewnością w Polsce), wymieniona jest robota bialska, łachewska24 i nalibocka, a więc także meble miejscowe przeznaczone specjalnie do wnętrz poszczególnych pałaców. W Białej robiono m. in. tak modne wówczas „meble chińskie”. T. Korzon stwierdza, że w Łachwie i Połoneczce istniały manufaktury meblar­skie, w których wyrabiano meble prawdopodobnie nie tylko dla potrzeb miejscowych, ale i dla dalszej okolicy. Przegląd licznych inwentarzy i ra­chunków pałaców magnackich wykazałby zapewne niejednokrotnie istnienie miejscowych rękodzielni meblarskich, w których pracowali zarówno sprowa­dzeni, jak i polscy rzemieślnicy. Wykonywali oni przypuszczalnie prace nie tylko dla rezydencji magnackich, ale i dla okolicznych dworów.

Inne ośrodki meblarstwa w Polsce

marzec 31st, 2009 by admin in Meble

Jeden z najstarszych cechów stolarskich istniał w Krakowie, założony w 1419 r. Z jego historii w XVIII wieku godne zanotowania są następujące fakty: ze statutu z r. 1700 wynika silne uzależnienie cechu od władzy miej­skiej; cech zwalcza mocno „kolbuszowian” i „partaczy”, tj. tych rzemieślni­ków, którzy nie należeli do cechu; pod koniec wieku rysuje się wyraźny anta­gonizm pomiędzy cechem krakowskim a warszawskim. W r. 1796 cech zrze­szał jedynie 9 majstrów i 32 czeladników, nie był więc liczny, lecz musiał być sławny, skoro czeladnicy przybywali doń z różnych stron Polski, a także z Niemiec, Czech, Moraw, a nawet Wiedniai. „Dziennik Handlowy” z r. 1786 podaje, iż stolarze krakowscy trudnili się wyrobem mebli2. Do ważnych ośrodków meblarskich w drugiej połowie XVIII wieku Krakowa jednak zaliczyć nie można ze względu na dość ograniczoną produkcję cechową oraz brak manufaktur.
Warto jednak wspomnieć, że w Krakowie zamieszkał w r. 1778 Dominik Estreicher (1750—1812) pochodżący z Igławy na Morawach. Był on malarzem, profesorem rysunku w Akademii Krakowskiej i ebenistą zdobiącym meble inkrustacjami z kości słoniowej, masy perłowej, szyldkretu i złoconego mosiądzu: zastosował więc w meblach technikę boulle’owską. Będąc uprzednio w Rzymie nauczył się wykładania mozaiki chińskiej od misjonarza przybyłego z Chin. Wykonany tą techniką stół znajdował się w Łazienkach. Estreicher dostał za niego od Stanisława Augusta medal Merentibus i dworek z ogrodem w Krakowie. Wyrób jednego stołu miał go kosztować trzynaście lat pracy, robota była nader misterna, ozdoby miały być wzorowane na watykańskich freskach Rafaela3. Zachował się wykonany przez niego stolik z datą 1808. Projektował i wykonywał Estreicher także malarskie dekoracje krakowskich domów4, a „zachowane projekty utrzymane są w stylu modnych naówczas grotesek i arabesek, z przewagą jednak dużych panneaux oraz supraport malarskich”.
Ważnym ośrodkiem meblarskim był także Lwów: S. Sienicki w osiem­nastowiecznych inwentarzach napotykał liczne wzmianki o meblach lwowskiche. Lwowski cech stolarski wyodrębnił się w XVII wieku, w XVIII zaś odgrywał ważną rolę w organizacji miejskiej. Wyroby meblarskie Lwowa na początku w. XIX walczyły o pierwszeństwo z wiedeńskimi’. Wyglądem swym meble lwowskie przypominały zapewne austriackie.