Wyniki szukania

Wnętrza domów patrycjuszowskich

kwiecień 6th, 2009 by admin in Meble

Charakter wnętrz domów patrycjuszowskich zależny był od układu pomieszczeń starego niejednokrotnie budynku, o trzy lub czteroosiowej elewacji, stawianego na wąskiej działce zabudowy staromiejskiej. Przykła­dem tego może być Kamienica Fukierowska w Rynku Starego Miasta, któ­rej opis z 1787 roku podaje M. Baruch: «Rekwizyta» dolne : w izbie lamperie wokoło lub tylko wokoło drzwi, «fasowane, stolarskiej roboty piece z białych kafli z drzwiczkami żelaz­nymi. Na podwórzu — arkady. Drzwi od ulicy Piwnej sienne falowane (?) dębowe, z futrem dębowym na 6 zawiasach, z zamkiem wielkim i ryglem, u góry krata żelazna ślusarskiej roboty». Na 1ym piętrze : «posadzki taflowe dębowe stolarskiej roboty», sufity «gibsowe», wokoło izb «lamperie sto­larskiej roboty», obicia: w jednej izbie «papierowe angielskie», w drugiej — «adamaszkowe zielone z listewkami złotymi». «Alkowa z dwoma gabi­netami, dwiema drzwiczkami, każda na zawiasach francuskich, z zamkami, esami mosiężnymi nad drzwiami i alkową, snycerska robota i rama brze­gami wyzłacana». Flisy w sieni marmurowe. Ganek z 5ciu «krokstei­nami» kamiennymi i posadzką z ciosanych kamieni z kratą żelazną wo­koło. Na 2im piętrze : podłogi z fryzami dębowymi stolarskiej roboty; w pokoju od rynku — podłoga taflowa, lamperie wokoło również «sto­larskiej roboty», sufity «gibsowe», piec z białych kafli, inny — marmurowy na fundamencie murowanym z drzwiczkami żelaznymi; obicia: w jednym pokoju «karmazynowe adamaszkowe, w innym chińskie cy­cowe. Ganek na dziedzińczyk — jak na 1ym piętrze. Na 3im piętrze: podłoga z fryzami dębowymi w jednym pokoju; sufity «gibsowe»; piece z drzwiczkami żelaznymi, jeden marmurowy, drugi z białych kafli na nóżkach dębowych, jeszcze inny, również biały, na fundamencie muro­wanym. Obicie w jednym pokoju «gdańskie olejno malowane».

Wykończenie tego domu zaliczamy do zamożniejszych, w większości bowiem kamienic staromiejskich nie spotykamy ani „chińskich”, angielskich czy adamaszkowych obić, ani wyzłacanych obramień, dębowej posadzki i marmurowych kominków.

Sprzęty we wnętrzach domów zamożnego patrycjatu bywały bardzo różnorodne. Spotykamy tu do końca wieku meble tzw. gdańskie, takie jakie widzimy na rysunkach Chodowieckiego, a które znaj­dziemy zarówno u szlachty, jak i w mniej reprezentacyjnych pokojach pała­ców magnackich. Obok nich występują meble „ludwikowskie”, przy czym jeszcze do końca wieku można spotkać formy stylu Ludwika XV. W dzie­więćdziesiątych latach coraz częstsze są sprzęty mahoniowe, naturalnie tylko u zamożniejszych osób i nie wszędzie w takiej ilości, jak np. u kupca Rafa­łowicza posiadającego pałacyk przy ulicy Daniłłowiczowskiej oraz dom z ogrodem na Faworach, którego całe mieszkanie zdobiły kosztowne maho­niowe meble z brązami.

Style zachodnie w meblarstwie

kwiecień 6th, 2009 by admin in Meble

Panujące na Zachodzie w przemyśle artystycznym style rozprzestrze­niają się u nas coraz bardziej nie tylko w kręgu magnaterii, ale także pośród mieszczaństwa. Obok starych sprzętów gdańskich pojawiają się najpierw meble w stylu Ludwika XV, następnie Ludwika XVI, czy wreszcie robione „na fason angielski”. Niewątpliwie każda grupa narodowościowa wnosiła do wnętrz swe własne tradycje, ale niektóre cechy rozpowszechniały się ogólnie i spotkać je można było także i w innych środowiskach. rzedstawiciele najbogatszej, kształtującej się wówczas burżuazji, zwłasz­cza bankierzy, w swych wiejskich i miejskich rezydencjach przejmują deko­racyjne a często także i architektoniczne formy rezydencji magnackich. Przy urządzaniu wnętrz swych pałaców zatrudniają tych samych architek­tów co król i magnaci. Na przykład Szymon Bogumił Zug, który projektuje wnętrza sal zamkowych dla Stanisława Augusta, robi plany wspaniałej sali balowej w pałacu bankiera Teppera przy ul. Długiej i szeregu pomieszczeń w jego rezydencji wiejskiej w Falentach, m. in. sypialni, sali balowej, sali kolumnowej oraz fragmentów architektonicznych : pieców, kominków i odrzwi. Projekt sali balowej w pałacu Pod Czterema Wiatrami nawiązuje wręcz do Wielkiej Sali Balowej na Zamku: „kolumnowe sale i wielka galeria z poli­chromiami Jasińskiego — pisze S. Lorentz o Falentach — utrwalić miały po­zycję społeczną bankiera, który podnieść się pragnął — choćby przez swą rezydencję — do klasy najbardziej tradycyjnej, wielkopańskiej, magnatów ziemian”. W projektach Zuga dla Falent znajdziemy nawet krytą strzechą chatkę parkową, której wnętrze rozwiązane było jako ośmiokolumnowy okrągły salonik z pseudokopułką, posiadający polichromiczną dekorację ścian, kosztowny kominek i umieszczone nad nim zwierciadło. Pierwowzoru tego rodzaju chatki szukać musimy przecież nie gdzie indziej tylko w Powązkach, rezydencji ks. Izabeli Czartoryskiej, czy innej podobnej posiadłości magna­ckiej, urządzonej według panującego wówczas w tej sferze upodobania do sentymentalizmu.

Wnętrza pałaców Stanisława Augusta

kwiecień 2nd, 2009 by admin in Meble

W następnych latach panowania Stanisława Augusta, gdy odbudowuje się Zamek po pożarze w r. 176735, gdy powstają nowe budowle w Łazienkach, gdzie aż do końca panowania króla prowadzone są prace architektoniczne,. wykształca się już nowy styl, który rozwiną pod kierunkiem samego Sta­nisława Augusta czołowi artyści: Merlini, Kamsetzer i Bacciarelli. Wnętrza stanisławowskie nabiorą charakteru czysto klasycystycznego. W dalszym ciągu sprowadzane są wraz z innymi przedmiotami meble z Francji, jed­nakże wiele wykonuje się również w warsztatach królewskich. Będą to sprzęty o różnorodnych rozwiązaniach konstrukcyjnych, a ozdabiane zgodnie z panującą modą, to jest złocone, malowane, fornirowane i intarsjowane. Nazwiska dwóch sławnych meblarzy paryskich : Louis Delanois, zwanego też de Lanoix (1731—1792) i JeanHenri Riesenera (1735—1806) świadczą, że Stanisław August powierzał wykonanie sprzętów najlepszym ebenistom francuskim. Niestety, F. de Salverte38 nie podaje, jakiego typu meble wyko­nywał Delanois dla króla, wspomina tylko, że przy zamówieniu współpra­cował rzeźbiarz Coulonjon. Ze Stanisławem Augustem wiąże Salverte cylin­dryczne biurko wykonane przez Riesenera. Biurko to ma intarsjowany monogram SR (Stanislaus Rex), jest sygnowane przez Riesenera i opatrzone przez niego datą 20 II 1769 r. (obecnie znajduje się w Londynie, w Wallace Collec­tion)S7. Piękny ten sprzęt, bogato zdobiony brązami i intarsją, należy do grupy biurek o identycznej konstrukcji, podobnej kompozycji brązów i intar­sji — wzorowanych na słynnym Bureau du Roi, wspólnym dziele Oebena i Riesenera wykonanym dla Ludwika XV.

We wnętrzach pałaców Stanisława Augusta wśród sprzętów zagranicz­nych spotykamy jednak nie tylko meble pochodzące z Francji lub wykonane według wzorów francuskich. W Domu Tureckim stały wspomniane już wyżej ławki „z oparciami ażurowymi w angielskim smaku”. Jest to zupełnie zro­zumiałe, gdyż w końcu XVIII w. panowała w Polsce moda na angielskie i „na fason angielski robione” meble, musiał więc król zapewne sprowadzać je także z Londynu. Sprzętów jednak w typie angielskim nie było prawdopodobnie wiele w jego pałacach. Krzesło z Gabinetu Chińskiego w Łazien­kach jest sprzętem charakterystycznym dla meblarstwa angielskiego i holen­derskiego z lat ok. 1740.

Meble za czasów Stanisława Augusta

kwiecień 2nd, 2009 by admin in Meble

Za czasów Stanisława Augusta rozpowszechniły się w meblarstwie i urzą­dzeniu wnętrz nowe, przenikające z Europy zachodniej style. Wprowadził je król na Zamku, w Ujazdowie i w Łazienkach, a wiele rezydencji mag­nackich otrzymało również nowe wyposażenie. W pierwszych latach tego okresu panowało jeszcze rokoko, szybko jednak jego miejsce zajął klasycyzm. Kierunek ten w Polsce określa się niekiedy mianem stylu Stanisława Augusta. O królu pisze Tatarkiewicz, że „nie lubił nie tylko linii krzywych i poplą­tanych, ale też i cienkich i małych. A cienkim i małym, całkowicie pozba­wionym masywności w skali, pozostał styl Ludwika XVI […]. Poza anty­kami kochał wiek XVII, le grand siecle, a nawet i XVI”. Król wymagał „siły, masy i monumentalności”, toteż tendencje te przejawiają się w meblach zdobiących wnętrza jego pałaców. Wykonane są one wprawdzie w myśl powszechnie przyjętych zasad, obowiązujących we francuskim meblarstwie stylu Ludwika XVI, otrzymały jednak swoiste piętno zaznaczające się w zastosowaniu większej prostoty i cięższych proporcji. W meblarstwie zachodnim podobny kierunek zjawi się dopiero w okresie Dyrektoriatu i osiągnie w okre­sie Cesarstwa swój pełny wyraz. Po śmierci Augusta III sejm konwokacyjny uchwalił sumę 1255780 złotych polskich na remonty, roboty tapicerskie i meble dla Zamku31. Roz­poczęte za Augusta III roboty przy przebudowie miały być nadal konty­nuowane. Jeszcze przed elekcją Poniatowskiego posłany został do Paryża w celu dokonania zamówień i zakupów dla Zamku Królewskiego kupiec warszawski Kazimierz Czenpiński. Już w sierpniu 1764 r. nadchodzą wy­syłane przez niego z Paryża sprzęty, m. in. sekretery i biurka. Przybywają następnie do Warszawy obicia, meble, zegary, wazy, kominki, brązy, nawet boazerie i inne wyroby artystyczne, przy których wyborze pośredniczy przy­jaciółka królewska pani Geoffrin. Z jej polecenia przyjeżdża do Polski znany architekt francuski Victor Louis, który oprócz przebudowy Zamku projek­tuje dla króla urządzenia wnętrz wraz z meblami. W Gabinecie Rycin Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego zachowały się rysunki mebli, zegarów itp. wykonane przez Louisa dla pięciu sal składających się na apartament mieszkalny króla: Sypialni, Buduaru, Gabinetu Portre­towego, Małej Sali Tronowej i Sali Rycerskiej. Oprócz tej ostatniej wszyst­kie sale urządzone były według tych projektów, wnętrza ich jednak przetrwały niedługo. Uległy one zniszczeniu przy przebudowie Zamku w następ­nych latach. Z Louisem współpracowali i inni artyści francuscy, jak Jean Louis Prieur i Giacomo Morot, których projekty zachowały się w zbio­rze królewskim. Są to rysunki brązów, mebli i innych wyrobów przemysłu artystycznegoTM. Stanisław Lorentz określił zespół projektów Victora Lou­isa i jego współpracowników jako stylowo francuski wczesnoklasycys­tyczny. „Ale — choć motywy są klasycystyczne — niezwykłe bogactwo ‘wyładowanych do pełna wnętrz, przepych barw z dominującą czerwienią i złotem oraz mięsistość elementów architektoniczno-dekoracyjnych stwa­rza atmosferę pompatycznych wnętrz z epoki baroku. Drobne zaś ornamenty rozsiane na obiciach Gabinetu Portretowego, otoki z wąskich zwierciadeł i girlandy z róż przez nie przerzucone są niewątpliwie reminiscencjami okresu Regencji i sztuki rokokowej.

Meble na zamku Warszawskim

marzec 31st, 2009 by admin in Meble

W Gabinecie Chińskim na Zamku w Warszawie poza jedną komodą i drobnymi przedmiotami z ceramiki i kamienia nic chińskiego nie było. Nazwa zaś pocho­dziła od ścian pokrytych płótnem z malowanymi przez J. Pillementa scenami chińskimi. Podobnie urządzone były pokoje chińskie w pałacu w Łańcucie za czasów marszałkowej Elżbiety z Czartoryskich Lubomirskiej, o których pisze J. Piotrowski: „Ściany pokrywa tu dawno pożółkła polichromia po euro­pejsku pojętej chińszczyzny, przedstawiającej się jako groteskowa miesza­nina stylu klasycystycznorenesansowego, wschodniego i pompejańskiego”. Wiszące na ścianach akwarele przedstawiały również różnorodne tematy. Znajdowały się tam sprzęty japońskie, tureckie i chińskie „oraz meble w stylu Ludwika XVI, kryte jasnym złotolitym jedwabiem chińskim, wszędzie była porozstawiana wschodnia porcelana obok agatowych naczyń. W regestrach pałaców i dworów z XVIII wieku występują duże ilości różnego rodzaju „mebli chińskich”, jak: „szkatułki, pudełka, stoliki, sto­liczki do kawy, szafy, szafki, biura wielkie i ,małe i gerydoniki”20. Meble takie sprowadzano z zagranicy, z różnych krajów europejskich, głównie przez Gdańsk, ale robiono je także w Polsce, jak np. dla Radziwiłłów w Białej, a prawdopodobnie i w Kolbuszowej; musiały je także wyrabiać i inne ośrodki. Lakę chińską zastępowano lakierem krajowym, a często po prostu farbą olejną. Najczęściej spotykany był kolor czarny, poza tym niebieski, czerwony i inne. Tło wypełnione było scenami chiń­skimi, przeważnie pejzażowymi.
Podobnie w pokojach „tureckich” spotykanych w Polsce w drugiej połowie XVIII wieku w pałacach magnackich niewiele można było znaleźć sprzę­tów „tureckich”. W Łańcucie na przykład charakter taki nadawać miały Pokojom Tureckim: kotara o drobnym ornamencie wschodnim i takież obicia na mahoniowych meblach w typie angielskim, zdobionych na drabinkowych oparciach sztychami o tematyce mitologicznej i alegorycznej .
W Domu Tureckim w Łazienkach było „wzorowe i mało oryginalne wnę­trze wczesnoklasyczne z dekoracjami włoskiego typu”z akantowymi ara­beskami, z motywami figuralnymi w „stylu pompejańskim”, a znajdujące się tam malowane na „kolor mahoniowy” ławki z żółtymi materacami miały ażurowe oparcia w „angielskim smaku”. Pałac w Nieborowie — jeśli chodzi o wnętrze — był typowo rokokową siedzibą magnacką jeszcze w chwili zakupienia tej posiadłości przez wojewodę wileńskiego Michała Hieronima Radziwiłła od hetmana Michała Kazimierza Ogińskiego w 1774 roku. Spisany przy tej okazji inwentarz przedstawia dosyć szczegółowo wygląd wnętrz pałacu. Obicia w pałacu były różnego rodzaju: atłasowe, adamaszkowe, płócienne, papierowe. Przeważają desenie w paski, kwiaty, kratki oraz kolory: karma­zynowy, zielony i biały. Mamy również obicia chińskie, a nawet „z dnem w pawie”. Schody zaś miały „ściany tafelkami z farforki olenderskiej wysa­dzane”, tak jak i ściany oraz sufit sieni na piętrze (zachowane w tej postaci do dziś).

Meble z Podhorców

marzec 31st, 2009 by admin in Meble

Jedną ze wspanialej wyposażonych siedzib magnackich były w tym czasie Podhorce koło Złoczowa. Urządzenie swe zawdzięczał pałac głównie Wacła­wowi Rzewuskiemu, hetmanowi w. kor. (1706—1779), który mieszkał tam stale do r. 1767. Podhorce po pierwszym rozbiorze zajęte zostały przez Austria­ków, którzy od r. 1782 sprzedawali ruchomości przez licytację. A. Czołowski na podstawie spisu przedmiotów wystawianych na licytację pisze, że „wśród mebli, złożonych z długiego szeregu stołów, stolików, biurek, kanap i krzeseł, skórą lub adamaszkiem wybitych, wśród szaf, szafek, taboretów itd. przewa­żały wyroby kolbuszowskie, gdańskie i głogowskie”15. Seweryn Rzewuski, hetman pol. kor., syn Wacława, w r. 1787 wykupił na licytacji wiele dzieł sztuki oraz meble, które zachowały się częściowo do pierwszej wojny świato­wej i są reprodukowane przez Czołowskiego. Obok mebli osiemnastowiecz­nych istniały wówczas także wcześniejsze barokowe, z czasów gdy zamek należał do Sobieskich (1682—1720).
Znany obraz Aleksandra Gryglewskiego, Sala karmazynowa zamku w Pod­horcach (Muzeum Narodowe w Warszawie), oraz zdjęcia wnętrz tego zamkuig dają wyobrażenie o charakterystycznej dla sprzętów polskich różnorod­ności form; obok mebli z końca XVII w. stoją osiemnastowieczne, wyko­nane w pierwszej połowie stulecia. Widzimy tam obok form francuskich stylu Regencji także typowo północne, w niektórych sprzętach wpływy te są połączone; ujęcie ich jest niekiedy uproszczone. Bardzo ciekawy jest Pokój Chiński : bogaty gzyms sufitu podpierają pilastry tworzące obramienie ścian. Olejno malowane sceny mitologiczne z Junoną w scenie centralnej ozdabiają sufit. Na czarno lakierowanym tle ścian wymalowane są złocone chińskie pejzaże. „Kilka chińskich parawanów, kilkanaście obrazów w bogato złoconych ramach, dwa zegary szafiaste z brązowymi ozdobami, japońska szafka cedrowa, fortepian z połowy XVIII wieku etc. […], tworzą umeblowanie wielce oryginalne”. Fortepian ten jest w stylu Ludwika XV, a przed nim stoi krzesło tzw. gdańskie.
„Moda na chińszczyznę pojawiła się w Polsce dopiero u schyłku wieku XVII i wiąże się z ówczesnymi tendencjami kultury zachodnioeuropejskiej” — pisze J. Tazbiri’. W końcu XVII wieku urządzony zostaje pierwszy Gabinet Chiński w Wilanowie. Naturalnie w pałacach i zamkach magnackich nie może zabraknąć tzw. chińskich pokoi. Moda ta przetrwa przez cały wiek, a za Stanisława Augusta jest szczególnie rozpowszechniona. Król posiadał Gabinet Chiński na Zamku, w Ujazdowie — przedpokój, sypialnię i gabinet oraz gabinety w Białym Domku i w pałacu w Łazienkach urządzone w tym stylu. Chińszczyzna była swoistym rodzajem dekoracyjnym, który powstał pod wpływem europejskiego rokoka w oparciu o wzory chińskie. Nie chodziło bynajmniej o wierne ich odtworzenie, celem było jedynie wywołanie wrażenia egzotyki. Pokoje nie były też utrzymane w jakimś jednolitym „stylu chiń­skim”: przykładem zamek w Podhorcach, gdzie bynajmniej nie uważano za niewłaściwe połączyć sceny z mitologii greckiej z pejzażami chińskimi.

Meble w stylu Ludwika XV

marzec 31st, 2009 by admin in Meble

Szafy, biurka i kantorki nie odmieniły swego kształtu od czasów Augusta, ponieważ te meble są bardzo w domu wygodne i ozdobne, a trwając w modzie coraz większej nabrały wytworności. Kanapy zaś i krzesła plecione nie trwały nad 10 lat z przyczyn trzech : raz, iż były słabe, druga, że musiały być z Gdańska lub skądinąd […] sprowadzone, trzecia, że sprawowały siedzenie twarde […], porobiono do nich poduszki włosem wyściełane, trypowe lub sycowe. Nareszcie wcale krzesła i kanapy trzcinowe jako słabe […] zarzucono. Wzięli się do kanap i krzeseł krajowej roboty, mocnych […], dalej nastały taborety, czyli stołki bez poręczy wyściełane włosem końskim, a z wierzchu obijane najprzód płótnem gru­bym a na nim jako materią trypą, brukatelą, atłasem, adamaszkiem, ale tylko tymi drogimi bławatami w pałacach wielkich panów i w pokojach paradnych […].  domach wielkich łóżko małżeńskie było adamaszkowe, takiego koloru, jakiego koloru obiciem był obity pokój, w którym stało. Kształt jego był łóżka szpitalnego, firanki zsuwane, płotek u góry i u dołu suto galonem złotym obłożony. Stawiano takowe łóżka głowami pod ścianę, no­gami na środek pokoju postawione. W każdym pałacu pańskim takich łóżek było kilka, akomodowanych zawsze do pokojów.

Kitowicz nie wspomina w swym dziele wszystkich typów mebli, jakie znajdowały się po pałacach, ani nie wnika w kształty tych, które opisuje. Wymienia tylko najważniejsze i najczęściej spotykane, nie podając nic kon­kretnego o ich pochodzeniu. A sprowadzano już w pierwszej połowie XVIII wieku meble od najlepszych i najmodniejszych artystów zagranicznych. Np. sławny francuski architekt, malarz, rzeźbiarz i złotnik J. A. Meissonnier, projektował meble do pałacu Branickich w Białymstoku. Według jego rysunku. Powstała reprodukowana przez W. Łozińskiego kanapa, wykonana w Paryżu dla marszałka w. kor. Bielińskiego12. Kanapa jest bogato rzeźbiona, rokokowa w kształcie i ornamentyce, o bardzo niespokojnych liniach, wsparta na czterech konsolowych nogach.
Obok form rokokowych, wytworzonych przez sztukę francuską, objawia­jących się w powyginanych liniach, utrzymały się nadal dawniejsze kształty sprzętów. Do częstych należały długo, bo niekiedy aż do końca wieku wystę­pujące meble typu gdańskiego. Były to głównie szafy i krzesła. Meble te zacho­wywały tradycyjny barokowy kształt, linie ich stały się jednak z czasem lżejsze, a pierwiastki rokokowe przejawiały się głównie w ornamentyce. Najbardziej dostrzegalna zmiana nastąpiła w kanapach i krzesłach, w których zostały zachowane dawne proporcje, natomiast toczone nogi przemieniły się w wygięte; zanikała również sztywność oparcia. I tak ten sam typ, który reprezentują charakterystyczne dla XVII wieku krzesła z pokoju Daniela Chodowieckiego, odnajdujemy w rokokowym ujęciu w salonie wojewody Przebendowskiego w Gdańsku 13, a także w krzesłach znajdujących się dzisiaj w Muzeum Narodowym w Warszawie oraz krzesłach i kanapie ze stylizowanym herbem Poraj (niegdyś własność Wybranowskich) w Muzeum Narodowym w Krakowie, Oddział Czartorys­kich. Jeszcze dalej idące przekształcenia widzimy w krzesłach stanowiących niegdyś własność Radziwiłłów (dziś w Muzeum Narodowym w Warszawie). Rzemieślnik polski połączył bardzo indywidualnie formy an­gielskie, holenderskie i gdańskie z rokokową ornamentyką, jaka występuje w meblach stylu Ludwika XV.

Meble holenderskie

marzec 31st, 2009 by admin in Meble

Różnorodność stylowa mebli wymienianych w inwentarzach mieszczań­skich z drugiej połowy XVIII w. świadczy o tradycjach sięgających niekiedy dość daleko wstecz. Wśród sprzętów obok przedmiotów wykonanych według najnowszych wzorów widzimy przykłady dawnej mody jak meble holenderskie z drugiej połowy XVII i początku XVIII stulecia, np. czerwono lakierowane stoliki i kantorki13, na wzór sprzętów Dalekiego Wschodu z czerwonej laki. Podobnie tak często spotykane w domach mieszczańskich krzesła kryte złoconą skórą wskazują na modę z przełomu wieku XVII na XVIII. Tak charakterystyczne dla XVII wieku słupowe obicia gdańskie zdobiły ściany obok płótna woskowanego i adamaszku, używanych dopiero w XVIII stuleciu. Obecność starych sprzętów i obić obok wykonanych według nowej mody charakteryzuje jednak nie tylko wnętrza domów mieszczańskich, ale także pałace arystokracji i dwory szlacheckie. W mieszkaniach wszystkich trzech środowisk znajdowały się niejednokrotnie podobne meble. Toteż dzisiaj trudno nam określić na podstawie typu czy kształtu osiemnastowiecznego sprzętu, do jakiego środowiska należał jego właściciel. Prosty, skromny mebel mógł stać zarówno w mniej reprezen­tacyjnym pokoju pałacu magnackiego, jak i we dworze szlacheckim czy miejskim mieszkaniu kupca lub rzemieślnika. I odwrotnie: pięknie wykonany, luksusowy mebel importowany mógł zdobić tak wnętrze pałacowe magnata polskiego, jak i wnętrze mieszkalne bankiera czy bogatego kupca. Rzemieślnik wykonujący sprzęty dostarczał je często na użytek różnych odbiorców. Świadczy o tym choćby statut krakowskich stolarzy zatwierdzony przez Augusta II14, w którym cech nakazuje konfiskatę wszelkiej wykonanej przez cieśli roboty stolarskiej „kiedykolwiek się [znajdującej] po kamienicach, dworach albo domach duchownych, szlacheckich i miejskich, tak w mieście stołecznym Krakowie, jako i na przedmieściach”. W tym samym statucie wymienieni są jako dostawcy mebli do miasta Zydzi i chłopi, przeciw którym cech ostro występuje. Dostawcy ci „z gór i miasteczek różnych roboty gotowe: stołki, stoły, skrzynie, łóżka, kolebki i insze stolarskie roboty na przedaż do Krakowa przywożą i po kamienicach roznoszą”. Jeździli oni z pewnością ze swymi wyrobami także po dworach szlacheckich. Musiały więc znajdować się te same typy użytkowe i stylowe mebli w mieszkaniach ludzi z różnych środowisk. Wspólną cechą większości wnętrz polskich jest ustawianie obok siebie sprzętów najrozmaitszego pochodzenia. Bynajmniej nie raziło polskiego smaku, gdy mahoniowe meble w „angielskim fasonie” stały obok kanapy i krzeseł jasno malowanych w stylu Ludwika XV czy XVI, a tzw. gdańskie krzesła — obok stolika, komodybiurka z szafką itp. pokrytych laką i malowidłami chińskimi czy też mebli fornirowanych i intarsjowanych. Dlatego też w wielu meblach wykonanych przez polskich rzemieślników ° spotykamy połączenia różnych stylów z rozmaitych krajów.

Stolarze z Niemirowa

marzec 31st, 2009 by admin in Meble

W Lublinie — jak podaje „Dziennik Handlowy” z r. 1786 — wśród osiadłych tam 12 stolarzy byli tacy, „którzy meble na fason angielski dosyć dobrze robią i wiele na województwa ruskie sprzedają”. W Niemirowie, mieście Potockich leżącym w województwie bracławskim, było kilka manufaktur, w których pracowali cudzoziemscy rzemieślnicy spro­wadzeni z Hamburga, Holandii i innych krajów, m. in. także stolarze. „Dzien­nik Handlowy” z r. 1786, w którym opisani zostali rzemieślnicy niemirowscy różnych specjalności oraz przedmioty, które można u nich kupić, wymienia wśród mebli: łóżka, kanapy i komody27. Wyrabiano tu także zamki francuskie, tak często figurujące w inwentarzach osiemnastowiecznych. Michał Kleofas Ogiński, podskarbi w. lit., starając się zaprowadzić prze­mysł tkacki w Sokołowie Podlaskim sprowadził rzemieślników z Montbć­liard. Między nimi byli także stolarze meblowi. J. Kołaczkowski wśród miejscowości, w których wyrabiano w XVIII w. meble, wymienia Korzec. T. Korzon jednak w opisie znajdujących się tam fabryk nie wspomina o produkcji mebli; nie wymienia również Korca w roz­dziale poświęconym fabrycznym zakładom stolarskim. W Słowniku geogra­ficznym pod hasłem: „Korzec” również nie ma na ten temat żadnej wzmianki. Rokokowa komoda-biurkoszafka przedstawiona do zakupu w r. 1953 w Mu­zeum Narodowym w Warszawie posiada ponad gzymsem zegar sygnowany : „Ludwik Borodzicz Korzec”. Mebel ten o ciężkich proporcjach, na zewnątrz ze scenami alegorycznymi malowanymi na zielonym tle, wewnątrz czerwony ze złoconym rokokowym ornamentem, jest swoistą interpretacją tzw. „kabine­tów holenderskich pokrytych laką i ozdobionych chińskimi scenami. Być może, mebel ten tak jak i zegar wykonany został w Korcu.

Meble w Polsce

marzec 31st, 2009 by admin in Meble

Z wyrobów stolarskich i meblarskich słynęły jeszcze inne miejscowości: w Świątnikach w Bocheńskiem wyrabiano sławne łóżkal ; meble produkowano w jednej z fabryk Tyzenhauza w Grodnie, wspomina o tym Bernoulli w swym opisie Polski19. Manufaktura meblarska istniała w Machnówce (powiat berdyczowski) — w fabryce Prota Potockiego. Potocki sprowadził do Ma­chnówki, w której założył szereg manufaktur, wielu obcych rzemieślników: Holendrów, Anglików, Francuzów i Niemców. Na czele zakładów wyrabiają­cych sprzęty, meble i pojazdy stał Szubert „karetnik”. Jak wyglądały meble wyrabiane w tych manufakturach, możemy się tylko domyślać, gdyż nie znamy żadnego sprzętu tej produkcji. Były one zapewne drogie, robione na wzór zagranicznych, przeznaczone dla zamożnego odbiorcy.
Manufaktury stolarskie znajdowały się też w dobrach Radziwiłłów: w Łachwie i Połoneczce21, w której pracowali stolarze, ślusarze i mosiężnicy. L. Niemojewski opisując Gabinet Oliwkowy w Łazienkach w r. 1922 wspomina o stoliku w stylu „prowincjonalnego Ludwika XVI”. Stolik ten w szufladzie ma wklejoną kartę firmową: „Jan Puchota i Bartłomiej Hutorowicz stolarze w Połonce Radziwiłłowskiej” . Także Sienicki na podstawie prze­glądu Archiwum Nieświeskiego pisze, że w Nieświeżu, Białej i Łachwie wymie­niani są stolarze gdańscy, litewscy i miejscowi, którzy wykonywali dla pała­ców meble z „pańskiego materiału”23. W inwentarzach radziwiłłowskich obok mebli sprowadzanych z zagranicy oraz takich, które zapisane zostały bez podania nazwy wytwórni i wiadomości o ich pochodzeniu (wykonanych z pewnością w Polsce), wymieniona jest robota bialska, łachewska24 i nalibocka, a więc także meble miejscowe przeznaczone specjalnie do wnętrz poszczególnych pałaców. W Białej robiono m. in. tak modne wówczas „meble chińskie”. T. Korzon stwierdza, że w Łachwie i Połoneczce istniały manufaktury meblar­skie, w których wyrabiano meble prawdopodobnie nie tylko dla potrzeb miejscowych, ale i dla dalszej okolicy. Przegląd licznych inwentarzy i ra­chunków pałaców magnackich wykazałby zapewne niejednokrotnie istnienie miejscowych rękodzielni meblarskich, w których pracowali zarówno sprowa­dzeni, jak i polscy rzemieślnicy. Wykonywali oni przypuszczalnie prace nie tylko dla rezydencji magnackich, ale i dla okolicznych dworów.


budowa domu - Ogloszenia motoryzacyjne - czarna hańcza spływy - Długopisy z nadrukiem - torebki damskie - Gry - alkoholizm - obrazy - nowe programy - bluzy