Wyniki szukania

Meble pałacowe w Łabuniu

kwiecień 2nd, 2009 by admin in Meble

Zupełnie swoisty wypadek urządzenia i umeblowania wnętrza pałacu magnackiego przekazały nam dwie wiadomości źródłowe dotyczące pałacu w Łabuniu : na przyjęcie króla Stanisława Augusta zostały tu urządzone w r. 1787 wnętrza świadomie naśladujące sale Zamku Warszawskiego. J. D. Ochocki, który miał się tym zajmować, pisze: „zaprowadził mnie pan wo­jewoda do gabinetu królewskiego na Zamku, a że meble zupełnie podobne do tych, jakie tu były, kupione już poszły do Łabunia, rozkazał mi się przypatrzeć dobrze, abym je poustawiał tak, jak one tu były rozporządzone”. Po­twierdzają to pamiętniki Seweryna Bukara, który opisuje Łabuń z czasów pobytu króla w 1787 roku: „Sala jedna w pałacu była zupełnie na wzór sali Zamku Warszawskiego Królewskiego urządzona, nawet rozmiar i kolor mozaiki zachowane”. Urządzano w Łabuniu wnętrza wspaniałe, do któ­rych sprowadzano meble i obicia z Warszawy, skąd też przywieziono m. in. rzemieślników i stolarzy. „Wywrócono pałac do góry nogami urządzając go na nowo […]. Była sala paradna balowa, druga ogromna jadalna, pokoje bawialne i cała lewa strona pałacu z gustem niesłychanym i przepychem monarchicznym wyświeżona […]. Rozłożono i uporządkowano meble, poob­wieszano wspaniałymi pająkami pokoje i salony, gdzieś spojrzał — sam ma­hoń i brązy”; i w tym miejscu Ochocki dodaje: „Zadziwiło to wszystkich w tym kraju; gdzie kto miał szkatułkę mahoniowę, już o niej o mil dziesięć słychać było, a tu innego drzewaś nie zobaczył. Po kolbuszowskich stołach i krzesłach, które dębem fornirowano, a uchodziły za paradne, zbytek to był niesłychany””.
W drugiej połowie XVIII w. powstało w Polsce, tak jak i w innych kra­jach europejskich, wiele krajobrazowych ogrodów ozdobionych różnorod­nymi budowlami, jak greckie świątynie, ruiny, chatki, domki gotyckie i groty. W pobliżu Warszawy charakter taki posiadają Powązki Izabeli z Flemin­gów Czartoryskiej, ogrody ks. podkomorzego Kazimierza Poniatowskiego na Solcu, Fawory ks. podskarbiego Ponińskiego, Królikarnia Thomatisa, Arkadia Heleny Radziwiłłowej i inne. Znane i podziwiane są także Puławy Czartoryskich i Zofiówka Szczęsnego Potockiego. Chatki tak jak i świąty­nie były wspaniale wyposażone. Przybywający do Polski „podróżnicy podziwiają przepych pałaców pańskich, np. ów salon Księcia Poniatowskiego, zapewne podkomorzego, w grocie ogrodowej z wysuwającym się spod posadzki stołem biesiadnym, ów pokój porcelanowy w pałacyku powązkowskim Księcia Adama Czartoryskiego, gdzie użyto 3000 tafelek z porcelany sa­skiej, […] ów pokój turecki Michała Poniatowskiego, podówczas biskupa płockiego, z wodotryskiem i kwietnikiem pośrodku, a sofami przy ścianach.

Urządzenie wnętrz pałaców magnackich

marzec 31st, 2009 by admin in Meble

W XVIII wieku urządzenie wnętrz pałaców magnackich nie było jednolite stylowo. Nowe, modne meble wypierały stare, najpierw z reprezentacyjnych sal. Charakterystycznym objawem jest to, że nowy styl przejawiał się naj­wcześniej w krzesłach i kanapach. Garnitury mebli w sensie dzisiejszym, skła­dające się z wielu typów użytkowych, wprowadził dopiero wiek XIX. W wieku XVIII komplety tworzyły jedynie kanapy, fotele (zwane krzesłem z poręczami, termin fotel bowiem wszedł w użycie dopiero w samym końcu wieku), krzesła i taborety. Tylko wyjątkowo zdarza się, by stół był częścią składową takiego kompletu. Meble te, lakierowane lub malowane (najczęściej na biało) i złocone, kontrastowały często stylowo, a przede wszystkim kolorystycznie z meblami skrzyniowymi (szafą, komodą itp.) stojącymi w tym samym pomieszczeniu. Komody, biurka, szafy a także stoły fornirowane były przeważnie różnymi gatunkami drewna zarówno krajowego, jak i zagranicznego (egzotycznego), pokrywane laką z wymalowanymi scenami chińskimi lub naśladującymi chińskie, a najczęściej bogato intarsjowane.
Konstrukcja mebli przeważnie wykonana była z drewna sosnowego, niekiedy używano w Polsce także drewna lipowego i dębowego. Inne gatunki, jak cis, brzost, buk, modrzew, jesion, olcha, brzoza, topola, klon, różnego rodzaju materiał z drzew owocowych, jak np. gruszy, trześni (na południu Polski czasem używanej na pełną konstrukcję) oraz czeczotki, stosowane są jako forniry i w ciągu całego wieku spotykane zarówno w meblach magnac­kich, jak i szlacheckich. T. Mańkowski cytuje własnoręczną notatkę Stanisława Augusta, w której wyliczone zostały gatunki drzew rosnące w Polsce, jakie nadają się do intarsjowania mebli: „Drzewa znajdujące się w Polszcze do wykładania stolarskiej roboty. Drzewa do wybornej stolarki koło Białego Stoku znajdujące się. Klekocina, cis biały i czerwony, kiedrzyna, saklak, jaworzyna, korzeń sawiny stary, korzeń bzowy, czarny klon, głogu korzeń, berberysowy korzeń koło Grodna, jabrzędzina nad Wisłą koło Otwocka.

Meble w stylu Ludwika XV

marzec 31st, 2009 by admin in Meble

Szafy, biurka i kantorki nie odmieniły swego kształtu od czasów Augusta, ponieważ te meble są bardzo w domu wygodne i ozdobne, a trwając w modzie coraz większej nabrały wytworności. Kanapy zaś i krzesła plecione nie trwały nad 10 lat z przyczyn trzech : raz, iż były słabe, druga, że musiały być z Gdańska lub skądinąd […] sprowadzone, trzecia, że sprawowały siedzenie twarde […], porobiono do nich poduszki włosem wyściełane, trypowe lub sycowe. Nareszcie wcale krzesła i kanapy trzcinowe jako słabe […] zarzucono. Wzięli się do kanap i krzeseł krajowej roboty, mocnych […], dalej nastały taborety, czyli stołki bez poręczy wyściełane włosem końskim, a z wierzchu obijane najprzód płótnem gru­bym a na nim jako materią trypą, brukatelą, atłasem, adamaszkiem, ale tylko tymi drogimi bławatami w pałacach wielkich panów i w pokojach paradnych […].  domach wielkich łóżko małżeńskie było adamaszkowe, takiego koloru, jakiego koloru obiciem był obity pokój, w którym stało. Kształt jego był łóżka szpitalnego, firanki zsuwane, płotek u góry i u dołu suto galonem złotym obłożony. Stawiano takowe łóżka głowami pod ścianę, no­gami na środek pokoju postawione. W każdym pałacu pańskim takich łóżek było kilka, akomodowanych zawsze do pokojów.

Kitowicz nie wspomina w swym dziele wszystkich typów mebli, jakie znajdowały się po pałacach, ani nie wnika w kształty tych, które opisuje. Wymienia tylko najważniejsze i najczęściej spotykane, nie podając nic kon­kretnego o ich pochodzeniu. A sprowadzano już w pierwszej połowie XVIII wieku meble od najlepszych i najmodniejszych artystów zagranicznych. Np. sławny francuski architekt, malarz, rzeźbiarz i złotnik J. A. Meissonnier, projektował meble do pałacu Branickich w Białymstoku. Według jego rysunku. Powstała reprodukowana przez W. Łozińskiego kanapa, wykonana w Paryżu dla marszałka w. kor. Bielińskiego12. Kanapa jest bogato rzeźbiona, rokokowa w kształcie i ornamentyce, o bardzo niespokojnych liniach, wsparta na czterech konsolowych nogach.
Obok form rokokowych, wytworzonych przez sztukę francuską, objawia­jących się w powyginanych liniach, utrzymały się nadal dawniejsze kształty sprzętów. Do częstych należały długo, bo niekiedy aż do końca wieku wystę­pujące meble typu gdańskiego. Były to głównie szafy i krzesła. Meble te zacho­wywały tradycyjny barokowy kształt, linie ich stały się jednak z czasem lżejsze, a pierwiastki rokokowe przejawiały się głównie w ornamentyce. Najbardziej dostrzegalna zmiana nastąpiła w kanapach i krzesłach, w których zostały zachowane dawne proporcje, natomiast toczone nogi przemieniły się w wygięte; zanikała również sztywność oparcia. I tak ten sam typ, który reprezentują charakterystyczne dla XVII wieku krzesła z pokoju Daniela Chodowieckiego, odnajdujemy w rokokowym ujęciu w salonie wojewody Przebendowskiego w Gdańsku 13, a także w krzesłach znajdujących się dzisiaj w Muzeum Narodowym w Warszawie oraz krzesłach i kanapie ze stylizowanym herbem Poraj (niegdyś własność Wybranowskich) w Muzeum Narodowym w Krakowie, Oddział Czartorys­kich. Jeszcze dalej idące przekształcenia widzimy w krzesłach stanowiących niegdyś własność Radziwiłłów (dziś w Muzeum Narodowym w Warszawie). Rzemieślnik polski połączył bardzo indywidualnie formy an­gielskie, holenderskie i gdańskie z rokokową ornamentyką, jaka występuje w meblach stylu Ludwika XV.

Obraz urządzenia pałaców magnackich

marzec 31st, 2009 by admin in Meble

Obraz urządzenia pałaców magnackich oraz zmian, jakie zachodziły w tych wnętrzach pod wpływem nowych prądów docierających z dworów zachodnioeuropejskich do Polski około połowy XVIII w., pozostawił nam Kitowicz w swym Opisie obyczajów i zwyczajów za panowania Augusta III. Skrupu­latny autor obserwując wszelkie przejawy życia nie zapomniał przedstawić nawet wyglądu obić, podłóg, sufitów i mebli. I tak np. obicia, które począt­kowo były w pałacach „albo szpalerowe, albo włóczkowe krosnowej roboty, albo adamaszkowe i te już były najparadniejsze”, z przewagą kolorów: kar­mazynowego, zielonego, żółtego i błękitnego, od których brał nazwę pokój, w drugiej połowie panowania Augusta III ustąpić musiały miejsca obiciom papierowym, płóciennym i brokatelowym. A gdy te ostatnie bardzo się rozpowszechniły —
«panowie zaś gardząc zawsze tym, co się staje pospolitym, udali się do obiciów włoskich al fresco, czyli na świeżym murze malowanych […]. Przydano do tego malowania sztukaterią i wyzłacanie lisztwóW, gzymsów i lamperiów, czyli obwodów spodnich. Nastąpiły lustra zwierciadłowe w ramach brązowych, suto w ogniu wyzłacanych, po ścianach rozwie­szone, z lichtarzami do świec kryształowymi. Zwierciadła wielkie nad stoliki do przeglądania się, także w ramach jak najwytworniejszych. Prócz luster ściennych przyszły lustra wiszące od sufitu, ogromne, kryszta­łowe, o kilkunastu świecach […]. W tym czasie na miejsce starych podłóg z prostych tarcic a najwięcej kiedy z tafli stolarską robotą, […] nastały podłogi z takichże tafli w kostkę układanych, ale woskowane, nie myte […], te podłogi woskowane nie były tylko w pałacach wielkich panów. W Puła­wach w jednym pokoju widziałem sufit, ściany i podłogę całą ze zwier­ciadła. W roku 1845 przekazał nam opis takiego według dawnych tradycji urzą­dzonego wnętrza, oglądanego w okresie swej młodości, Seweryn Bukam (ur. 1774). O domu marszałkowej Saiiguszkowej w Warszawie pisze on mianowicie, że „urządzony był zupełnie tak, jak nam teraz stare pałace niektórzy pisarze romansów historycznych wystawują. Pełen adamaszkowych obić, perskich bogatych kobierców, zwierciadeł oprawnych w srebrne pozłacane ramy staroświeckiej roboty i stosowanych do tego mebli, ozdób, nakrycia stołu itp. Wszystko, na coś spojrzał, zamożność pańskiego domu malowało, bogato i na wytrwanie długie robione”.W dalszym ciągu cytowanego poprzednio opisu Kitowicz stwierdza :
W meblach także nastąpiła odmiana : wymyślono krzesła i kanapy ze skóry pozłocistej w różne floresy. Potem nastąpiły krzesła plecione w kratkę z trzciny, z brzegami i nogami drewnianymi; potem nastały stoliki różne składane; biurka, kantorki i szafy rozmaitych wielkości i kształtów, jedne lakierowane pokostem chińskim, drugie wysadzane kością albo drzewem odmiennym od tego, które składało korpus, do lustru i gładkości szkła sejdwaserem napuszczane i potem suknem, skrzypiem i wió­rem stolarskim aż do gorącości tarte i tak świecenia nabierające. Antaby do takich korpusów i obkładki do zamków dawali ze srebra, z brązu, z mosiądzu w ogniu pozłacanego. Gdy szafa była wysoka w miarę czło­wieka i miała drzwi podłużne od góry do dołu, zwała się szafa. Gdy była niska w pół człowieka i miała szuflady jedną nad drugą, zwała się biur­kiem. Gdy zaś była na kształt stolika na nogach z jedną szufladą ukośnie na wierzchu drzwiami zamykaną, które drzwi otworzone i horyzontalnie spuszczone na nodze wysuwanej, do tego przyprawnej, oparte, służyły zamiast stolika do pisania, zwała się kantorkiem; dawniejsi takie szafy albo stoliki zwali pulpitami.

Meble holenderskie

marzec 31st, 2009 by admin in Meble

Różnorodność stylowa mebli wymienianych w inwentarzach mieszczań­skich z drugiej połowy XVIII w. świadczy o tradycjach sięgających niekiedy dość daleko wstecz. Wśród sprzętów obok przedmiotów wykonanych według najnowszych wzorów widzimy przykłady dawnej mody jak meble holenderskie z drugiej połowy XVII i początku XVIII stulecia, np. czerwono lakierowane stoliki i kantorki13, na wzór sprzętów Dalekiego Wschodu z czerwonej laki. Podobnie tak często spotykane w domach mieszczańskich krzesła kryte złoconą skórą wskazują na modę z przełomu wieku XVII na XVIII. Tak charakterystyczne dla XVII wieku słupowe obicia gdańskie zdobiły ściany obok płótna woskowanego i adamaszku, używanych dopiero w XVIII stuleciu. Obecność starych sprzętów i obić obok wykonanych według nowej mody charakteryzuje jednak nie tylko wnętrza domów mieszczańskich, ale także pałace arystokracji i dwory szlacheckie. W mieszkaniach wszystkich trzech środowisk znajdowały się niejednokrotnie podobne meble. Toteż dzisiaj trudno nam określić na podstawie typu czy kształtu osiemnastowiecznego sprzętu, do jakiego środowiska należał jego właściciel. Prosty, skromny mebel mógł stać zarówno w mniej reprezen­tacyjnym pokoju pałacu magnackiego, jak i we dworze szlacheckim czy miejskim mieszkaniu kupca lub rzemieślnika. I odwrotnie: pięknie wykonany, luksusowy mebel importowany mógł zdobić tak wnętrze pałacowe magnata polskiego, jak i wnętrze mieszkalne bankiera czy bogatego kupca. Rzemieślnik wykonujący sprzęty dostarczał je często na użytek różnych odbiorców. Świadczy o tym choćby statut krakowskich stolarzy zatwierdzony przez Augusta II14, w którym cech nakazuje konfiskatę wszelkiej wykonanej przez cieśli roboty stolarskiej „kiedykolwiek się [znajdującej] po kamienicach, dworach albo domach duchownych, szlacheckich i miejskich, tak w mieście stołecznym Krakowie, jako i na przedmieściach”. W tym samym statucie wymienieni są jako dostawcy mebli do miasta Zydzi i chłopi, przeciw którym cech ostro występuje. Dostawcy ci „z gór i miasteczek różnych roboty gotowe: stołki, stoły, skrzynie, łóżka, kolebki i insze stolarskie roboty na przedaż do Krakowa przywożą i po kamienicach roznoszą”. Jeździli oni z pewnością ze swymi wyrobami także po dworach szlacheckich. Musiały więc znajdować się te same typy użytkowe i stylowe mebli w mieszkaniach ludzi z różnych środowisk. Wspólną cechą większości wnętrz polskich jest ustawianie obok siebie sprzętów najrozmaitszego pochodzenia. Bynajmniej nie raziło polskiego smaku, gdy mahoniowe meble w „angielskim fasonie” stały obok kanapy i krzeseł jasno malowanych w stylu Ludwika XV czy XVI, a tzw. gdańskie krzesła — obok stolika, komodybiurka z szafką itp. pokrytych laką i malowidłami chińskimi czy też mebli fornirowanych i intarsjowanych. Dlatego też w wielu meblach wykonanych przez polskich rzemieślników ° spotykamy połączenia różnych stylów z rozmaitych krajów.

Opis mebli

marzec 31st, 2009 by admin in Meble

Duklan Ochocki podczas sejmu czteroletniego przebywał w Wielkopolsce. W okresie tym odwiedził m. in. Janowiec, rezydencję podkomorzego rawskiego, Lipskiego, opisując ją następująco: „Poszliśmy z nim tedy po pokojach paradnych, do sali tańców, do drugiej wielkiej jadalnej, które w istocie były wspaniałe i wszystkie ściany obciągnięte albo adamaszkiem, albo atłasami w pasy i innymi materiami, krzesła i kanapy tak samo wysłane; pełno zegarów z kurantami […] ze dwadzieścia takich pokojów”. W najbliższym sąsiedztwie podkomorzego, o dwie mile drogi od Janowca, odwiedził następnie Ochocki inny dwór, o którym pisze : ,dom. cześnikostwa nowoukończony był bez piętra, ale śliczny i dosyć obszerny, wewnątrz miał pokoje w najnowszym i najlepszym smaku umeblowane […] wszystko żywą stanowiło sprzeczność z domem państwa podkomorstwa. Tam wiele wystawy, wspaniałości, przepychu, tu więcej elegancji i dostatku.
Rozmaicie wyglądają także wnętrza mieszkań mieszczańskich. Obok kultu zagranicznych wyrobów, jaki znajdziemy w pałacach bankierskich nie ustępujących najwspanialszym rezydencjom magnackim, przetrwają w miesz­kaniach kupców i rzemieślników stare tradycje. Mieszczaństwo stara się jedno­cześnie naśladować sposób życia szlachty, co znajdzie swój wyraz tak we wnętrzach, jak i w ubiorach. Podróżujący po Polsce w r. 1791 Inflantczyk Schulz podkreśla : Mieszkańcy Warszawy […] mają swoją odrębną cechę, która ich od innych wielkich miast w Europie odznacza. Już sam podwójny kształt ubioru sprawia tu pstrokaciznę, a trzeci, z dwóch poprzednich złożony, jeszcze bardziej ją pomnaża. Od najuboższego bowiem wyrobnika do śred­niego stanu mieszczanina noszą się tutaj w znajomym krajowym stroju. Ci tylko, co nie są z pochodzenia Polacy, chodzą w zwyczajnym francu­skim ubiorze, który tutaj niemieckim zowią […]. Drudzy, szczególnie ze średniej klasy, po niemiecku ubierający się, noszą się jeszcze w staroświeckim kroju […]. Trzeci ubiór, stanowiący przejście z jednego do dru­giego, jest mieszaniną polskiego z niemieckim, który najdziwniej wy­gląda.

Polska „robota kolbuszowska”

marzec 31st, 2009 by admin in Meble

Polska „robota kolbuszowska” różniła się od współczesnych jej wzorów zagranicznych a także od wytworów innych polskich ośrodków rzemieślniczych i rozwijających się coraz bardziej manufaktur. Przy użyciu tylko miejsco­wego drewna i posługiwaniu się mniej doskonałymi narzędziami robota rzemieślników kolbuszowskich wykazuje bogactwo pomysłów. Jej rodzimość przejawia się przede wszystkim w swobodnej interpretacji motywów ornamentalnych. Jednakże ani kwiatu tulipanu, gwiazdy, „słoneczka”, czyli pro­mieniście podzielonych kół i owali lub meandra, spotykanych w intarsjach, nie można zaliczyć do motywów ludowych. Na 39 mebli reprodukowanych przez Sienickiego jedynie w dwóch znajdujemy reminiscencje ornamentyki ludowejll. Rzemieślnik polski przystosowując się do wymagań mody nadał swym meblom ogólnie panujące cechy stylowe, zachowując jednocześnie tra­dycyjne elementy w konstrukcji, w interpretacji ornamentu i kompozycji całości. Ustalenie, od kiedy datują się początki przemysłu meblarskiego w Kolbu­szowej, jest kwestią sporną i trudną do rozstrzygnięcia. Najwcześniejsze wia­domości o meblach kolbuszowskich cytuje Sienicki na podstawie wzmianek z ksiąg grodzkich Nowego Korczyna (do którego należała okolica Kolbuszowej) z lat 1729 i 1730. Jednocześnie na podstawie aktu z r. 1700, który wspomina o istnieniu rzemieślników w Kolbuszowej, Sienicki wnioskuje, że meble musiały tam być wykonywane już pod koniec w. XVII. Skowroński przesuwa początek wyrobu mebli w Kolbuszowej wstecz na połowę w. XVII, na okres, w którym hetman Stanisław Lubomirski stawiał swój pałac w Kolbuszowej12. Kotula zaś twierdzi, że prototypem mebli kolbuszowskich były siedemnastowieczne meble wyrabiane w Sokołowie, a także, że przecenia się rolę Kolbu­szowej jako głównego ośrodka wytwórczości meblarskiej w XVIII wieku.
Mamy więc do czynienia z dwoma zagadnieniami: 1. zagadnieniem mebli pochodzących z samej Kolbuszowej lub jej najbliższej okolicy, 2. zagadnieniem typu „mebla kolbuszowskiego”. Tak jak istniał typ „szafy gdańskiej”, „krzesła gdańskiego” czy „fason angielski”, mógł istnieć „mebel kolbuszow­ski”, co nie decydowało bynajmniej o jego pochodzeniu.

Meble antyczne

marzec 31st, 2009 by admin in Meble

Widzimy z tego, że wybór padał najczęściej na typy mebli o dużych, nadających się do intarsji płaszczyznach. Były to przeważnie pojedyncze nie tworzące kompletów sztuki. Sienicki przypuszcza jednak, że dla okolicz­nych dworów musiano robić także kanapy i krzesła, pomimo że do intarsji nadawały się w nich tylko niewielkie płaszczyzny na poręczach i oparciach. W źródłach archiwalnych dotyczących XVIII w. nie spotkał on co prawda ani razu o tym wzmianki (dopiero w XIX w., w związku z modą na całe komplety salonowe, kolbuszowianie coraz częściej wykonują kanapy i krzesła), jednakże wydaje się rzeczą nieprawdopodobną, by stolarze dużego ośrodka meblarskiego, o tak dużym asortymencie produkcji, nie wytwarzali tego naj­powszechniejszego typu mebli. W posiadaniu T. Wierzejskiego znajduje się kilka krzeseł z pełnego orzecha, o motywach charakterystycznych dla mebli kolbuszowskich, jak intarsjowany wiatraczek cieniowany rylcem i podpa­laniem, pasekłańcuszek o podłużnych prostokątnych ogniwkach (wykonany w dwu kolorach drewna) oraz motyw meandra w ażurowym oparciu. Linie krzeseł są wyraźnie pod wpływem wzorów angielskich z końca XVIII wieku.

Meblarstwo Elbląga

marzec 30th, 2009 by admin in Meble

Około połowy w. XVIII holenderskie a także gdańskie meble otrzymują spokojniejszą linię, forma ich staje się zwarta. Często robiono zakończenia nóg w kształcie kopyt lub obejmujących kulę łap zwierzęcych i ptasich szponów. Charakterystyczne dla tego czasu są komodyszafy o powierzch­niach drzwi dzielonych na małe pola wypełnione szybami i wygię­tych zwieńczeniach i liniach boków. Sprzęty te, posiadające okładziny z orzecha i mahoniu, wykazują duże podobieństwo do ówczesnych angielskich. Spotykane w tym czasie szafy w kształcie lub układzie zachowują tradycyjne elementy siedemnastowiecznych mebli tego typu. Jedynie w ornamentyce odnajdujemy wzory rokokowe. Szafy mniejszych rozmiarów otrzymują wygięte linie czoła i zwieńczenia. Krzesła i kanapy tego okresu są również podobne do angielskich. Widać to w oparciach kształtowanych jakby pod wpływem wzorów Chippendale’a, jednak ich proporcje są smuklejsze. Spotyka się też wspominane już kanapy o oparciach składających się z kilku połą­czonych oparć krzeseł. W rysunkach Daniela Chodowieckiego przedstawia­jących wnętrza gdańskich domów obok rokokowych widzimy także meble o spokojnych liniach angielskich. Dopiero ,od lat ok. 1780 zaznacza się wpływ klasycystycznego gustu, przejawiającego się najwcześniej w ornamentyce.

Za panowania Stanisława Augusta stosunki handlowe Gdańska z innymi miastami Polski były utrudnione na skutek presji ekonomicznej, jaką wywie­rał król pruski Fryderyk II pragnący zmusić Gdańsk do złączenia się z Prusami. Ze względu na korzyści, jakie Gdańsk ciągnął ze stosunków handlowych z Polską, miasto to broniło się długo przed wcieleniem go do Prus, podczas drugiego rozbioru Polski w r. 1793 dostało się jednak ostatecznie pod ich pano­wanie. W okresie walk z Gdańskiem wzrosło znaczenie pobliskiego Elbląga, do którego Fryderyk starał się skierować główny ruch handlowy ustanawiając niskie cła. Meblarstwo Elbląga pozostawało w kręgu tych samych wpływów co gdańskie. Meble więc tzw. gdańskie mogły pochodzić częstokroć również od rzemieślników osiadłych w Elblągu. Z Elbląga sprowadzano także do Polski snycerzy i stolarzy, co znalazło swój oddźwięk w meblarstwie.

Szafy dębowe

marzec 30th, 2009 by admin in Meble

W końcu XVII wieku w północnych Niemczech, szczególnie w okoli­cach Hamburga i Szlezwiku, wyrabiano szafy dębowe bogato zdobione rzeź­bionym ornamentem. Hamburg i Gdańsk używają do wyrobu swych cztero­dzielnych szaf drewna orzechowego. Sprzęty te mają charakterystyczne, surowo potraktowane obramienia i pilastry. Około r. 1700 wysunięcie olbrzy­miego gzymsu koronującego, plastyczność ornamentyki, wypukłość drzwi i wszelkich profili zaznacza się najsilniej. Fryz koronujący, kapitele, pilastry, owalne płyciny drzwi o spiczastym zakończeniu oraz cokół z dwiema szufla­dami — zdobione są bogatym, plastycznie rzeźbionym ornamentem z motywami liści akantu, kwiatów, owoców oraz postaciami puttów. Mocne nogi mebli (przeważnie sześć) są kuliste lub graniaste. Podczas gdy szafy ham­burskie mają prosty gzyms biegnący przez całą długość — gdańskie koronuje gzyms łamany. Jedne i drugie posiadają w środku gzymsu bogato rzeźbione zwieńczenia, w których najczęściej występują herby właścicieli, czasem putto lub inna postać. Szafy tego typu można spotkać w Westfalii, Fryzji, Hanno­werze, a nawet w Brandenburgii, bardziej zaś na wschód w Elblągu i Kró­lewcu .
W Gdańsku wyrabiano też szafy węższe, jedno-drzwiowe oraz „kabinety”, czyli szafy biurka na spiralnie toczonych nogach, następnie prasy do bie­lizny i skrzynie. Słynie on także ze swoich podobnie jak i szafy bogato zdo­bionych stołów, o nogach również spiralnie toczonych, zakończonych często kulami. Podobne nogi mają także stołki, krzesła, fotele i kanapy.
Około r. 1700 występuje tu drugi rodzaj szaf, o gładkich powierzchniach z orzechowego drewna intarsjowanych w rozmaite wzory różnokolorowym drewnem. Do wykładania ich używano też kości słoniowej. Często spotykanym motywem zdobniczym była gwiazda. Nowym typem mebli było biurko, nierzadko z nadbudową pod wpływem biurek francuskich. W tym czasie występować będą w sprzętach coraz częściej nogi o wygięciu esowatym, tak jak to się dzieje pod wpływem modnej chińszczyzny w meblach holen­derskich i angielskich. Heban i palisander, niejednokrotnie spotykane w meblach holenderskich, w Gdańsku nie były używane.