marzec 31st, 2009 by admin in Meble
W XVIII stuleciu dużym ośrodkiem na terenie Wielkiego Księstwa Litewskiego musiało być Wilno, skoro w r. 1787 było tam 21 stolarzy i 2 krześlarzy9.Dawnym ośrodkiem stolarskim był Poznań: już od XVI wieku istniał tam samodzielny cech10. Meblarstwo mogło się tu znacznie rozwinąć pod koniec XVIII stulecia, w okresie ponownego rozkwitu miasta. Starym ośrodkiem stolarskim był również Toruń: stolarstwo stało tam na bardzo wysokim poziomie, a cech istniał jeszcze w połowie XIX w 11 Wykonywane tu meble oraz drzwi zdobiono często piękną intorsj ą rzadziej zaś rzeźbą. W Kielcach, na początku XVIII wieku, wyrabiano wiele mebli. M. Sokołowski zwrócił uwagę na notatkę zapisaną pod rokiem 1702 w Pamiętnikach Krzysztofa Zawiszy, wojewody mińskiego, w której jest mowa o szkatule i gotowalni „kieleckiej roboty”12. W „Magazynie Warszawskim Pięknych’ Nauk i Kunsztów” z r. 1785 autor artykułu pisze o Kielcach, że „rzemieślników jest dostatek, sztelmachów, ślusarzów w Warszawie mieścić się mogą. cych, […] stolarze są doskonali . Wyrobem prawdopodobnie kieleckim jest komplet mebli z pałacu biskupiego w Kielcach. Obecnie znajdują się w Państwowych Zbiorach Sztuki na Wawelu (dawniej na Zamku w Warszawie) 4 kanapy, 10 foteli i 15 taboretów w stylu Ludwika XVI. Są one szczególnie ciekawe ze względu na pokrycie kurdybanem, czego nie spotyka się w zagranicznych meblach tego stylu. Kurdyban, wykonany zapewne specjalnie do tego kompletu, jest późnobarokowy w kompozycji. Roboty kieleckiej ma być także skrzynia fornirowana orzechem o skromnej intarsji ze stylizowanymi kwiatami wkielichu i dwoma ptakami (w zbiorach Muzeum świętokrzyskiego w Kielcach). M. Sokołowski zwrócił również uwagę na częste w XVIII wieku wzmianki o wyrobach stolarskich i drewnianych sandomierskiej i kolbuszowskiej robotyi4. O meblach sandomierskiej roboty niestety nie posiadamy na razie żadnych wiadomości. Istnieje możliwość, że Sandomierz, położony niedaleko Kolbuszowej, mógł wyrabiać sprzęty o podobnym charakterze korzystając z dużego popytu na tego typu meble.
Większe miasta leżące w pobliżu Kolbuszowej, jak Rzeszów i Tarnów, nie były ośrodkami stolarskimi; nie był nim także i Przemyśl. W Pilźnie natomiast, mieście powiatowym, do którego należała Kolbuszowa, stolarze tworzyli samodzielny cech już w końcu XVI wieku. W Brzozowie (miasteczko to należało do biskupstwa przemyskiego) w połowie stulecia było aż 10 stolarzy zrzeszonych w cechu zbiorowym.
marzec 31st, 2009 by admin in Meble
Upadek meblarstwa w Kolbuszowej nastąpił po 1840 r. Już jednak po pierwszym rozbiorze, gdy Kolbuszowa znalazła się w obrębie Galicji, granica utrudniała przesyłanie mebli na teren innych zaborów. Niemniej „w Kolbuszowej i okolicy można napotkać jeszcze sporo mebli roboty kolbuszowskiej z drugiej połowy XIX w. Meble te są dalej fornirowane grubym ręcznie rżniętym fornirem, ale już bez cech dawnego stolarstwa, tj. bez intarsji”18— stwierdza Kotula. Nasuwa się od razu pytanie, czy meble te można nazwać kolbuszowskimi w sensie typu, skoro nie posiadają tak charakterystycznej dla nich cechy, jak intarsja. Wydaje się, że nie. Empire wprowadził meblarstwo zupełnie innego rodzaju dokonując przewrotu w tej dziedzinie rzemiosła artystycznego: meble stają się gładkie, zanika barwna intarsja. Ani mebli siedemnastowiecznych, ani dziewiętnastowiecznych, choćby były wykonane w Kolbuszowej, nie posiadających jednak cech właściwych „meblom kolbuszowskim”, nie możemy nazywać tym mianem. Meble kolbuszowskie, tak cenione w XVIII wieku przez współczesnych, były przez nich określane na podstawie ich charakterystycznego wyglądu.
Meble kolbuszowskie znajdziemy w XVIII wieku w pałacach magnackich, w dworach szlacheckich i mieszkaniach mieszczańskich. Pogląd Sienickiego, iż są one najściślej związane z wnętrzem dworu szlacheckiegol8, wydaje się niezupełnie słuszny. Autor w całej książce mówi właściwie tylko o odbiorcach z dwóch środowisk — magnackiego i szlacheckiego, jednakże czyż zatargi cecha krakowskiego z „kolbuszowianami”20 nie świadczą najlepiej o tym, iż. także w mieszkaniu niejednego mieszczanina krakowskiego musiał stać t,x iekeF’°’kolbuszowski? Prawdopodobnie—gdyby zbadało się inwentarze mieszczańskie z drugiej połowy XVIII w. także w innych większych miastach—okazałoby się, iż mebel ten docierał nie tylko do dworów magnackich i szlacheckich, ale i do kamienic mieszczańskich w stosunkowo szerokim zakresie terenowym. Przykładem może tu być Warszawa, gdzie w księgach radzieckich i sądowych z lat 1779—1793 spotykamy takie pozycje, jak kantorki i stoliki kolbuszowskie.
marzec 31st, 2009 by admin in Meble
Położenie Kolbuszowej stwarzało jej warunki do rozwinięcia się w poważny ośrodek przemysłu stolarskiego. Bliskość Puszczy Sandomierskiej, ziemia mało urodzajna i gęsto zamieszkała zmuszająca ludność do szukania ubocznych dochodów z rzemiosła, wreszcie pobliże spławnej rzeki, tego najtańszego środka transportu umożliwiającego rozsyłanie wytwarzanych towarów nieomal na cały kraj — to znakomite warunki naturalne, z których korzystał kolbuszowski przemysł stolarski. Warunki takie miała jednak nie tylko Kolbuszowa, miały je i okoliczne wsie. Wydaje się też nie ulegać wątpliwości, że nie tylko najbliższe okolice, ale także i dalsze musiały wyrabiać sprzęty w typie „roboty kolbuszowskiej”. Problem, który stawia Kotula, czy tzw. „robota kolbuszowska” została zapoczątkowana przez stolarzy sokołowskich, czy kolbuszowskich, nie jest chyba kwestią zasadniczą. Zebranie materiału dotyczącego Sokołowa przyczyniło się jednak bezsprzecznie do poznania jeszcze jednego ośrodka stolarskiego, których musiało być w XVIII wieku wiele, a o których wiemy właściwie mało, gdyż nie zostały one opracowane tak jak Kolbuszowa przez Sienickiego. Bezsporny jest fakt, że wytworzył się typ mebli określanych mianem „kolbuszowskich”. Pojęcia tego używano już w XVIII wieku, używa się go i dzisiaj. Do dziś jeszcze zachowało się sporo mebli tego typu, a trzeba się liczyć z faktem, że wiele nie dotrwało do naszych czasów. Produkcja więc mebli kolbuszowskich musiała być rozwinięta na wielką skalę. Kotula stwierdził na podstawie rozmów z dzisiejszymi stolarzami znającymi się na „robocie kolbuszowskiej”, że na wykonanie tak bogato intarsjowanego dużego sprzętu (szafa, szafa biuro), „przy zastosowaniu dawnych metod pracy”, jeden warsztat potrzebował okresu 5—12 miesięcy. Wskazywałoby to więc znów na udział bliższej i dalszej okolicy oraz skupienie większej ilości rąk roboczych przy wyrobie mebli tego typu.
Czy kolbuszowianie, jak rzemieślnicy rzeszowscy, skupowali wyroby u okolicznych „partaczy” i sprzedawali je jako swoje, czy mieli swoich mistrzówchałupników po okolicznych wioskach, którym oddawali części pewnych zamówień łącznie ze swoimi wskazówkami, trudno stwierdzić ze względu na brak materiału dowodowego. Ośrodek ten posiadał ogromną produkcję i zaopatrywał rynki całego kraju. Nie miał jednak charakteru współczesnych manufaktur zagranicznych. Nie było tu jednolitego kierownictwa ani organizacji całości produkcji. Poszczególne warsztaty wyrabiały prawdopodobnie meble niezależnie jeden od drugiego, poza tym wędrowni stolarze kolbuszowscy pracowali w bardziej lub mniej oddalonych dworach i pałacach. Sienicki podaje, że mimo rozprzestrzenienia się mebli kolbuszowskich w całej Polsce najbardziej odpowiednim terenem dla poszukiwań tego typu sprzętów jest Małopolska. Meble te wyrabiano więc na południu Polski, gdzie związki z Austrią, Śląskiem, Bawarią i Saksonią były bliskie. Toteż widoczny jest wpływ meblarstwa tych krajów, zaznaczający się w „robocie kolbuszowskiej” w formach i traktowaniu powierzchni.