Wyniki szukania

Meblarstwo Elbląga

marzec 30th, 2009 by admin in Meble

Około połowy w. XVIII holenderskie a także gdańskie meble otrzymują spokojniejszą linię, forma ich staje się zwarta. Często robiono zakończenia nóg w kształcie kopyt lub obejmujących kulę łap zwierzęcych i ptasich szponów. Charakterystyczne dla tego czasu są komodyszafy o powierzch­niach drzwi dzielonych na małe pola wypełnione szybami i wygię­tych zwieńczeniach i liniach boków. Sprzęty te, posiadające okładziny z orzecha i mahoniu, wykazują duże podobieństwo do ówczesnych angielskich. Spotykane w tym czasie szafy w kształcie lub układzie zachowują tradycyjne elementy siedemnastowiecznych mebli tego typu. Jedynie w ornamentyce odnajdujemy wzory rokokowe. Szafy mniejszych rozmiarów otrzymują wygięte linie czoła i zwieńczenia. Krzesła i kanapy tego okresu są również podobne do angielskich. Widać to w oparciach kształtowanych jakby pod wpływem wzorów Chippendale’a, jednak ich proporcje są smuklejsze. Spotyka się też wspominane już kanapy o oparciach składających się z kilku połą­czonych oparć krzeseł. W rysunkach Daniela Chodowieckiego przedstawia­jących wnętrza gdańskich domów obok rokokowych widzimy także meble o spokojnych liniach angielskich. Dopiero ,od lat ok. 1780 zaznacza się wpływ klasycystycznego gustu, przejawiającego się najwcześniej w ornamentyce.

Za panowania Stanisława Augusta stosunki handlowe Gdańska z innymi miastami Polski były utrudnione na skutek presji ekonomicznej, jaką wywie­rał król pruski Fryderyk II pragnący zmusić Gdańsk do złączenia się z Prusami. Ze względu na korzyści, jakie Gdańsk ciągnął ze stosunków handlowych z Polską, miasto to broniło się długo przed wcieleniem go do Prus, podczas drugiego rozbioru Polski w r. 1793 dostało się jednak ostatecznie pod ich pano­wanie. W okresie walk z Gdańskiem wzrosło znaczenie pobliskiego Elbląga, do którego Fryderyk starał się skierować główny ruch handlowy ustanawiając niskie cła. Meblarstwo Elbląga pozostawało w kręgu tych samych wpływów co gdańskie. Meble więc tzw. gdańskie mogły pochodzić częstokroć również od rzemieślników osiadłych w Elblągu. Z Elbląga sprowadzano także do Polski snycerzy i stolarzy, co znalazło swój oddźwięk w meblarstwie.

Szafy dębowe

marzec 30th, 2009 by admin in Meble

W końcu XVII wieku w północnych Niemczech, szczególnie w okoli­cach Hamburga i Szlezwiku, wyrabiano szafy dębowe bogato zdobione rzeź­bionym ornamentem. Hamburg i Gdańsk używają do wyrobu swych cztero­dzielnych szaf drewna orzechowego. Sprzęty te mają charakterystyczne, surowo potraktowane obramienia i pilastry. Około r. 1700 wysunięcie olbrzy­miego gzymsu koronującego, plastyczność ornamentyki, wypukłość drzwi i wszelkich profili zaznacza się najsilniej. Fryz koronujący, kapitele, pilastry, owalne płyciny drzwi o spiczastym zakończeniu oraz cokół z dwiema szufla­dami — zdobione są bogatym, plastycznie rzeźbionym ornamentem z motywami liści akantu, kwiatów, owoców oraz postaciami puttów. Mocne nogi mebli (przeważnie sześć) są kuliste lub graniaste. Podczas gdy szafy ham­burskie mają prosty gzyms biegnący przez całą długość — gdańskie koronuje gzyms łamany. Jedne i drugie posiadają w środku gzymsu bogato rzeźbione zwieńczenia, w których najczęściej występują herby właścicieli, czasem putto lub inna postać. Szafy tego typu można spotkać w Westfalii, Fryzji, Hanno­werze, a nawet w Brandenburgii, bardziej zaś na wschód w Elblągu i Kró­lewcu .
W Gdańsku wyrabiano też szafy węższe, jedno-drzwiowe oraz „kabinety”, czyli szafy biurka na spiralnie toczonych nogach, następnie prasy do bie­lizny i skrzynie. Słynie on także ze swoich podobnie jak i szafy bogato zdo­bionych stołów, o nogach również spiralnie toczonych, zakończonych często kulami. Podobne nogi mają także stołki, krzesła, fotele i kanapy.
Około r. 1700 występuje tu drugi rodzaj szaf, o gładkich powierzchniach z orzechowego drewna intarsjowanych w rozmaite wzory różnokolorowym drewnem. Do wykładania ich używano też kości słoniowej. Często spotykanym motywem zdobniczym była gwiazda. Nowym typem mebli było biurko, nierzadko z nadbudową pod wpływem biurek francuskich. W tym czasie występować będą w sprzętach coraz częściej nogi o wygięciu esowatym, tak jak to się dzieje pod wpływem modnej chińszczyzny w meblach holen­derskich i angielskich. Heban i palisander, niejednokrotnie spotykane w meblach holenderskich, w Gdańsku nie były używane.

Meble gdańskie

marzec 30th, 2009 by admin in Meble

Powszechnie dziś znany mebel, jakim jest typ tzw. szafy gdańskiej, znaj­dziemy w XVII i XVIII w. jedynie u osób zamożnych. Prawie do końca stulecia w szafach przechowywano głównie srebra, naczynia cynowe, porce­lanę itp. (np. ryc. 98 i 99), podczas gdy ubrania i bieliznę trzymano głównie w skrzyniach i komodach (określanych też niekiedy mianem prasek), często w specjalnych pomieszczeniach zwanych garderobami. Poza tym szafy spo­tykamy w części gospodarczej domu oraz w sieniach. Funkcję szaf w dzi­siejszym sensie użytkowym spełniały również kufry10. Kufry gdańskie wymie­niane są prawie w każdym warszawskim inwentarzu mieszczańskim, w spi­sach rzeczy tak kupców, jak i rzemieślników. Półokrągły taki kufer gdański widzimy na rycinie przedstawiającej pokój Daniela Chodowieckiego w domu rodzinnym artysty w Gdańsku .
Jednak ani krzesła czy kanapy, ani owe słynne szafy tzw. gdańskie nie były wyrazem jakiegoś stylu właściwego tylko dla Gdańska i przezeń wytwo­rzonego. Gdańsk, szczególnie w drugiej połowie XVII wieku, podobnie jak i inne miasta należące do Hanzy był pod przemożnym wpływem niderlandzkim. W meblarstwie Niderlandów odbijały się wówczas wpływy włoskie przetwo­rzone w swoisty sposób, charakterystyczny dla krajów położonych nad Mo­rzem Północnym i Bałtyckim. Było ono przede wszystkim meblarstwem mieszczańskim, dlatego też charakter sprzętów jest związany głównie z funkcją użytkową i podobnie jak angielskie nie posiadają one reprezentacyjności właściwej meblom francuskim.
Niderlandy oddziałały silnie również na meblarstwo angielskie końca XVII i początku XVIII wieku. Za Wilhelmem III podążyło do Anglii wielu rze­mieślników, którzy przystosowując własne wzory do tradycji miejscowej nadali swoisty charakter osiemnastowiecznym meblom angielskim. W XVIII stuleciu, gdy głównym ośrodkiem dyktującym modę meblarstwu europej­skiemu staje się, Francja (Paryż), a nieco później (bo koło połowy wieku) Anglia — pierwiastki nowych stylów, charakterystyczne dla obu tych śro­dowisk, znajdujemy zarówno w Niderlandach, jak i Gdańsku. Wielu rzemieślni­ków niderlandzkich w okresach prześladowań religijnych przeniosło się do Gdańska, gdzie kontynuowali oni tradycje swego kraju. Z drugiej strony kupcy gdańscy, utrzymujący rozległe stosunki handlowe, przywozili lub spro­wadzali dla magnaterii polskiej meble z Francji i Anglii. Tą drogą idą też do Polski meble z Holandii.
W Gdańsku, tak jak i w całej Polsce, nowe formy stylowe rozpowszech­niały się zazwyczaj o kilkanaście lat później, a elementy tradycyjne żyły zazwyczaj długo jeszcze obok nich. Gdy w pierwszych dziesięcioleciach XVIII w. ustępują ciężkie, masywne meble, ustępuje wypukłość i bogactwo rzeźb barokowych na rzecz lżejszych, płynnych kształtów i delikatnej, niesymetrycznej ornamentyki, w Gdańsku długo jeszcze utrzymują się elementy barokowe, które ciążyć będą nie tylko nad stylem rokoka, ale nawet i klasycyzmu.

Meblarstwo w Gdańsku

marzec 30th, 2009 by admin in Meble

Gdańsk od wieków stanowił główny punkt przeładunkowy zboża i innych surowców polskich spławianych Wisłą do morza. W drodze powrotnej barki zabierały wyroby przemysłu gdańskiego oraz towary zagraniczne, którymi handlowało tamtejsze kupiectwo. Docierają tą drogą w głąb Polski zarówno meble wyrabiane przez gdańskich rzemieślników, jak i importowane z Francji, Anglii, Holandii i północnych Niemiec. Nie wszystkie meble określane w Polsce mianem „gdańskich” były meblami sprowadzanymi z Gdańska. To powszechnie używane w Polsce w XVII i XVIII wieku określenie oznaczało pewien typ mebli wykonywany także w innych miastach, przede wszystkim w okolicach utrzymujących kontakty handlowe z Gdańskiem, a więc wzdłuż biegu Wisły, szczególnie zaś na Pomorzu, np. w Toruniu. Według T. Kru­szyńskiego mianem „gdańskie” obejmowano również wiele okazałych, baro­kowych sprzętów, często nawet późnorEnesansowych włoskich. W drugiej połowie w. XVIII także na wybrzeżu zaczęto werbować wykwa­lifikowanych rzemieślników do nowozakładanych w kraju manufaktur me­blarskich; np. Radziwiłłowie do Nieświeża, Białej i Łachwy sprowadzili m.in. stolarzy gdańskich2. Fakt ten przyczynił się również do popularyzacji wyrobów „gdańskich”.
W wieku XVIII z meblami tzw. gdańskimi spotykamy się w regestrach ruchomości pałaców, skromnych dworków — nawet na południu Polski — oraz w inwentarzach mieszczańskich. I tak np. znajdujemy ich wiele w zamku hetmana w. kor. Wacława Rzewuskiego w Podhorcach3, a Duklan Ochocki wspomina, że „kilka krzeseł gdańskich skórą wyzłacaną obitych”4 należało do charakterystycznego wyposażenia dworów w województwie kijowskim.
Rejestr sprawunków do Gdańska spisany die 19 Aprilis Anno Dni 1747mo podany panu Stępkowskiemu szyprowi memu przez podczaszego województwa Podlaskiego Jacka Rostworowskiego, zawiera pozycję: „stolik do kart orzechowy, suknem zielonym wybity, kształtny i ładny kupić 1, albo też skórą czarną angielską żeby był obity”5. Krzesła, kanapy6, kufry gdańskie należą do mebli bardzo często wymienianych w inwentarzach mieszczan warszawskich’ ; szafy gdańskie spotykane są w nich dużo rzadziej.
Te tak popularne krzesła tzw. gdańskie miały ażurowe oparcia, wysokie, lecz stosunkowo wąskie, podobnie jak niektóre krzesła holen­derskie i angielskie; widzimy je na rysunkach D. Chodowieckiego (z r. 1773) zarówno w gdańskim salonie wojewodziny Przebendowskiej, jak i w sypialni kupca gdańskiego Gerdesa (ryc. 114, 115)8. Siedzenia obijano materiałem, którego gatunek zależał od zamożności właściciela, a więc adamaszkiem czy brokatelą u bogatszych, syceni, trypą lub płótnem u biedniejszych, czy wreszcie skórą zwaną często „gdańską” w różnych kolorach (zielonym, szafirowym, czerwonym, niebieskim, farfurkowym)9, pozłacaną oraz kurdybanem; niektóre krzesła i kanapy wyplatano trzciną i układano na nich materacyki obciągnięte materiałem. Jedną z charakte­rystycznych cech kanap tzw. gdańskich są ich oparcia składające się jakby z kilku połączonych oparć krzeseł.

Meblarze Polscy

marzec 30th, 2009 by admin in Meble

Zapotrzebowanie na pierwszorzędnych meblarzy, którzy dostarczyliby znacznej ilości mebli do nowopowstających warszawskich pałaców magnackich i bankierskich oraz licznych will podmiejskich, tak mieszczańskich, jak i szlacheckich, stworzyło konieczność posłużenia się wykwalifikowanymi rzemieślnikami. Trzeba się było zwrócić do któregoś z wielkich ośrodków meblarskich Europy. Uczynił to Adam Poniński, sprowadzając w r. 1775 stolarzy z Neuwied. W dalszym rozwoju, w pierwszej połowie XIX w., me­blarstwo polskie mimo wpływów obcych znajdzie własne formy i rodzimy wyraz w tzw. stylu księstwa warszawskiego czy w meblach tzw. simlerow­skich, a pod względem staranności wykonania konkurować będzie mogło z najsłynniejszymi ośrodkami zagranicznymi.

Już na początku XIX w. zdawano sobie sprawę, że sprowadzenie mis­trzów z Neuwied miało doniosłe znaczenie dla podniesienia rzemiosła meblar­skiego. Jak przedstawiał się jego stan dawniej, przed r. 1775, w okresie im-portu lepszego gatunku mebli z zagranicy — opisuje autor artykułu w „Kurie­rze Warszawskim” z r. 18234.
Jak dawno zaczęto robić w Warszawie meble stolarskiej roboty? Przed kilkudziesiąt laty sprowadzano ze Gdańska stoły wysadzane, zegary szafiaste, krzesła skórą wyzłacaną obite itp. Sprowadzano takoż z Wro­cławia kantorki orzechowym drzewem wysadzane, zwierciadła z ramami itp., a lepszego zaś gatunku meble zapisywane były prosto z Paryża, natenczas kiedy w modzie były wysadzania kolorowym drzewem i robota karnisowa [zdobienie za pomocą profilowanych listew]. Później nastał gust angielski w sprzętach pokojowych, który zależał na pewnej prostocie i gładkości roboty, i takowe meble mahoniowe z Londynu przez Gdańsk do nas dochodziły. W tym to czasie sławne było miasto Neuwied w byw­szym cyrkule Dolnego Renu nad tąż rzeką położone, w części od Hernu­tów zamieszkałe, które słynęło robotą ukończoną w różnych rękodziełach, mianowicie w robocie stolarskiej, i handel jej znaczny był w całych Niem­czech i we Francji. Książę Adam Poniński starał się sprowadzić z tego miasta towarzystwo stolarzy, czego z łatwością nie dokazał. Nakoniec w dn. 17 września r. 1775 takowe towarzystwo w Warszawie stanęło, które się składało z osób następujących: Diereks, Neneke, dzisiejszy właściciel domu pod nr 1347 b., Siemmler, Sturzin, Fries, Gersting, Romer, Dreistz. Robota ich była doskonała, większą częścią z drzewa mahonio­wego, którego natenczas dostać można było w Warszawie obficie. Dostar­czali meblów swojej roboty do pierwszych magazynów i te za prawdziwe angielskie kupowano. Tym sposobem rozkrzewił się w Warszawie ten gust wyższej stolarszczyzny i doszedł do tego stopnia, iż drzewo krajowe umiejętnie teraz użyte zastępuje pięknością zagraniczne, a tym milsze, że krajowe. Co do smaku zaś i rysunku niekiedy znakomite osoby stolicy naszej podając swoje wzory celują szczęśliwym pomysłem. Dowodem tego są pyszne składy meblów krajowej roboty na ulicy Senatorskiej pod nr 461, na Długiej pod nr 557 i u wielu stolarzy, którzy przesadzają się co do gustu i trwałości swojej roboty.

Rozwój meblarstwa polskiego

marzec 30th, 2009 by admin in Meble

Pomimo ogólnego upadku organizacji cechowych, które w drugiej połowie XVIII w. tracą powoli swe znaczenie, dość poważną rolę odgrywa nadal zrzeszone w cechach rzemiosło stolarskie. Tłumaczy się to — obok poważnych zamówień na sprzęt kościelny — wzrastającym zapotrzebowaniem na meble i różne roboty stolarskie do pałaców, domów i dworów, w związku z rozwo­jem kultury wnętrz w XVIII wieku oraz niewielką konkurencją ze strony powstających dopiero wówczas manufaktur. Jednak i w tej dziedzi­nie zaczyna nabierać coraz większego znaczenia rzemiosło nie zorganizowanej. Jurydyki w miastach posiadają najczęściej własnych rzemieślników. Dwory, bardziej oddalone od większych ośrodków cechowych, korzystają z pracy miejscowych stolarzy, często nie wykwalifikowanych, wykonujących mniej­sze roboty i konserwację sprzętów.
Do większych prac, np. urządzeń całych wnętrz, sprowadzano na pro­wincję rzemieślników z dużych ośrodków. Tak więc na przykład dwór kró­lewski lub magnacki, przy czasowej nawet zmianie miejsca pobytu, woził za sobą rzemieślników. Ochotki pisze o przygotowaniach w Łabuniu, gdzie w r. 1787 wojewoda kijowski Stempkowski urządzał swój pałac na przyjęcie Sta­nisława Augusta jadącego do Kaniowa: „pan wojewoda wyprawił mnie z War­szawy do Łabunia, kilką dniami wprzódy wyjechał Werner z ośmiu brykami napełnionymi różnymi meblami, adamaszkami i atłasami w desenie, z tapi­cerami, stolarzami i mnóstwem rozmaitych rzemieślników”.

Magnaci przy swych dworach zatrudniali stale większą ilość wykwali­fikowanych rzemieślników, których sprowadzali z najrozmaitszych miej­scowości i osiedlali u siebie na stałe. Radziwiłłowie w Nieświeżu, Białej i Łach-wie mieli stolarzy gdańskich, litewskich i miejscowych, którzy z „pańskiego materiału” robili „ordynaryjne roboty”.