Wyniki szukania

Wnętrza domów patrycjuszowskich

kwiecień 6th, 2009 by admin in Meble

Charakter wnętrz domów patrycjuszowskich zależny był od układu pomieszczeń starego niejednokrotnie budynku, o trzy lub czteroosiowej elewacji, stawianego na wąskiej działce zabudowy staromiejskiej. Przykła­dem tego może być Kamienica Fukierowska w Rynku Starego Miasta, któ­rej opis z 1787 roku podaje M. Baruch: «Rekwizyta» dolne : w izbie lamperie wokoło lub tylko wokoło drzwi, «fasowane, stolarskiej roboty piece z białych kafli z drzwiczkami żelaz­nymi. Na podwórzu — arkady. Drzwi od ulicy Piwnej sienne falowane (?) dębowe, z futrem dębowym na 6 zawiasach, z zamkiem wielkim i ryglem, u góry krata żelazna ślusarskiej roboty». Na 1ym piętrze : «posadzki taflowe dębowe stolarskiej roboty», sufity «gibsowe», wokoło izb «lamperie sto­larskiej roboty», obicia: w jednej izbie «papierowe angielskie», w drugiej — «adamaszkowe zielone z listewkami złotymi». «Alkowa z dwoma gabi­netami, dwiema drzwiczkami, każda na zawiasach francuskich, z zamkami, esami mosiężnymi nad drzwiami i alkową, snycerska robota i rama brze­gami wyzłacana». Flisy w sieni marmurowe. Ganek z 5ciu «krokstei­nami» kamiennymi i posadzką z ciosanych kamieni z kratą żelazną wo­koło. Na 2im piętrze : podłogi z fryzami dębowymi stolarskiej roboty; w pokoju od rynku — podłoga taflowa, lamperie wokoło również «sto­larskiej roboty», sufity «gibsowe», piec z białych kafli, inny — marmurowy na fundamencie murowanym z drzwiczkami żelaznymi; obicia: w jednym pokoju «karmazynowe adamaszkowe, w innym chińskie cy­cowe. Ganek na dziedzińczyk — jak na 1ym piętrze. Na 3im piętrze: podłoga z fryzami dębowymi w jednym pokoju; sufity «gibsowe»; piece z drzwiczkami żelaznymi, jeden marmurowy, drugi z białych kafli na nóżkach dębowych, jeszcze inny, również biały, na fundamencie muro­wanym. Obicie w jednym pokoju «gdańskie olejno malowane».

Wykończenie tego domu zaliczamy do zamożniejszych, w większości bowiem kamienic staromiejskich nie spotykamy ani „chińskich”, angielskich czy adamaszkowych obić, ani wyzłacanych obramień, dębowej posadzki i marmurowych kominków.

Sprzęty we wnętrzach domów zamożnego patrycjatu bywały bardzo różnorodne. Spotykamy tu do końca wieku meble tzw. gdańskie, takie jakie widzimy na rysunkach Chodowieckiego, a które znaj­dziemy zarówno u szlachty, jak i w mniej reprezentacyjnych pokojach pała­ców magnackich. Obok nich występują meble „ludwikowskie”, przy czym jeszcze do końca wieku można spotkać formy stylu Ludwika XV. W dzie­więćdziesiątych latach coraz częstsze są sprzęty mahoniowe, naturalnie tylko u zamożniejszych osób i nie wszędzie w takiej ilości, jak np. u kupca Rafa­łowicza posiadającego pałacyk przy ulicy Daniłłowiczowskiej oraz dom z ogrodem na Faworach, którego całe mieszkanie zdobiły kosztowne maho­niowe meble z brązami.

Wyposażenie wnętrz

kwiecień 6th, 2009 by admin in Meble

O wspaniałości wyposażenia tych wnętrz świadczyć mogły zachowane do ostatniej wojny apartamenty drugiego piętra pałacu Teppera, ozdobione wczesnoklasycystycznymi boazeriami, stiukami, malowidłami i zwiercia­dłami. Tepper posiadał nawet pokaźny zbiór bardzo drogich obrazówll. Z zachwytem opisuje Ochocki mieszkanie bankiera Kabryta, w którym był w czasie sejmu czteroletniego: Byłem i ja na jednym obiedzie u pana Kabrego, u którego dotąd, gdym przychodził za interesem, przyjmowany bywałem w gabinecie lub jego biurze; teraz wprowadzał nas do swych paradnych pokojów. Cóż tam za zbytek, jaka panowała czystość i elegancja, mało który dom pański mógł temu wyrównać. Wszędzie najkosztowniejszymi dywanami powyściełane posadzki, po wszystkich pokojach brązów, szkieł, zwier­ciadeł pełno, wszystko albo angielskie, albo paryskie, wschody nawet paradne kobiercami były wybite. Dano przed obiadem wódkę w najpiękniejszych serwisach kryszta­łowych […]. Potem otwarto drzwi wielkiej sali i pokazał się stół w pod­kowę, więcej pewnie niż na sto dwadzieścia osób, z niewidzialnym kre­densem, srebrami, porcelaną, cały kaflami wkoło zasłany.
Meble wspaniałością niczym nie ustępowały samym wnętrzom. Były najczęściej sprowadzane za olbrzymie sumy z najlepszych manufaktur zagra­nicznych. Świadectwem jest wypowiedź Kitowicza: „cokolwiek napisałem tu o meblach pałaców pańskich, to wszystko w proporcji służy do dworów i domów szlacheckich, jako też mieszczan bogatych, mianowicie kupców warszawskich, w żadnym zbytku panom pierwszeństwa nie ustępujących i przez to nieraz bankrutujących”. Spotkamy tu więc te same typy użyt­kowe i stylowe mebli, jakie omówione zostały w rozdziale poświęconym wnę­trzom magnackim.Do wyposażenia kantorów i biur bankierskich brak przekazów ikonograficznych, a przejrzany do niniejszej pracy materiał źródłowy nie dostar­czył tu również żadnych danych. Poziom życia mieszczan w czasach stanisławowskich podniósł się znacznie, wzrosła więc i kultura wnętrz. Najbardziej widoczne zmiany zaobserwować można w dużych miastach, zwłaszcza w Warszawie, gdzie z roku na rok pojawiają się nowe typy mebli oraz coraz większa ilość różnych przedmiotów codziennego użytku nawet w mieszkaniach ludzi mniej zamożnych. Bankierzy starali się naśladować polską arystokrację. Patrycjat miejski w ubiorach albo naśladował szlachtę (noszono np. chętnie żupany i kontusze), albo używał stroju cudzoziemskiego. W urządzaniu wnętrz i w rodzaju mebli używanych przez zamożnych mieszczan znalazły wyraz różne tendencje: z jednej strony widać tu tradycje miejscowe — do pewnego stopnia wspólne ze szlachtą — z drugiej zaś, zwłaszcza w Warszawie, w mieszka­niach bogatych kupców, lekarzy, artystów itp., którzy ulegali wpływom nowinek z zagranicy, podobnie jak w domach bankierskich — znajdziemy obce meble, obicia i książki. Tego typu wyposażenie wnętrz spotkamy rów­nież w domach szlachty będącej pod wpływem tzw. cudzoziemszczyzny.

Meble angielskie

kwiecień 2nd, 2009 by admin in Meble

W zbytkownym wyposażaniu pałaców magnateria bynajmniej nie ustę­puje królowiSB. I tak na przykład Lubomirscy w Łańcucie urządzają swoją rezydencję z wielkim przepychem. J. Piotrowski opisując w 1933 r. zamek w Łańcucie wymienia wielkie ilości wspaniałych mebli osiemnastowiecznych, podaje nazwiska najsławniejszych stolarzy, sztukatorów i brązowników za­chodnioeuropejskich, których dzieła zdobiły Łańcut. e wnętrzach zamku w Łańcucie obok wspaniałych sprzętów francuskich (np. ryc. 68, 110) znajdowało się wiele angielskich, głównie krzeseł, zarówno w stylu Chippendale’a, jak i Hepplewhite’a i Sheratona. Jednakże trudno jest dziś powiedzieć, czy były one w pałacu już w końcu XVIII wieku, czy zjawiły się dopiero na początku XIX stulecia, a może nawet później. Do dziś zachował się dość liczny zespół osiemnastowiecznych mebli najrozmaitszego typu (liczne przykłady w załączonych ilustracjach) zarówno zagranicznych, jak i polskiego wyrobu, najpiękniejsze jednak zostały wywiezione wraz z innymi cennymi dziełami sztuki przez Alfreda Potockiego w r. 1944 do Wiednia.

Duży zespół tak modnych w końcu stulecia mebli angielskich, jaki znajduje się w pałacu Radziwiłłów w Nieborowie, nie był jeszcze wspomniany w inwentarzu z 1784 r.40 Wymienione są tu już sprzęty angielskie albo — sądząc z opisu — w typie angielskim, jednakże ilość ich jest mała w porównaniu z meblami tego rodzaju zachowanymi do dzisiaj czy wspomnianymi w inwentarzu z r. 1840. Inwentarz z r. 1784 nie został zakończony, wiele kart jest pustych, nie daje on więc pełnego obrazu urządzenia pałacu. Opisy wnętrz w stosunku do cytowanego już inwenta­rza z r. 1774 nie wykazująf’zasadniczejrzmiany. Ilość mebli musiała się jed­nak bardzo powiększyć, sądząc z pozycji wymieniającej „stoły i stołki poko­jowe”. Wnętrze pałacu nieborowskiego w większej części zachowało nadal charakter rokokowy, tylko wstawiano do niego coraz to więcej mebli klasycystycznych Powstające`? ,,watym czasie nowe rezydencje otrzy­mywały wystrój i sprzęt już całkowicie według najnowszej mody.

Wnętrza pałaców Stanisława Augusta

kwiecień 2nd, 2009 by admin in Meble

W następnych latach panowania Stanisława Augusta, gdy odbudowuje się Zamek po pożarze w r. 176735, gdy powstają nowe budowle w Łazienkach, gdzie aż do końca panowania króla prowadzone są prace architektoniczne,. wykształca się już nowy styl, który rozwiną pod kierunkiem samego Sta­nisława Augusta czołowi artyści: Merlini, Kamsetzer i Bacciarelli. Wnętrza stanisławowskie nabiorą charakteru czysto klasycystycznego. W dalszym ciągu sprowadzane są wraz z innymi przedmiotami meble z Francji, jed­nakże wiele wykonuje się również w warsztatach królewskich. Będą to sprzęty o różnorodnych rozwiązaniach konstrukcyjnych, a ozdabiane zgodnie z panującą modą, to jest złocone, malowane, fornirowane i intarsjowane. Nazwiska dwóch sławnych meblarzy paryskich : Louis Delanois, zwanego też de Lanoix (1731—1792) i JeanHenri Riesenera (1735—1806) świadczą, że Stanisław August powierzał wykonanie sprzętów najlepszym ebenistom francuskim. Niestety, F. de Salverte38 nie podaje, jakiego typu meble wyko­nywał Delanois dla króla, wspomina tylko, że przy zamówieniu współpra­cował rzeźbiarz Coulonjon. Ze Stanisławem Augustem wiąże Salverte cylin­dryczne biurko wykonane przez Riesenera. Biurko to ma intarsjowany monogram SR (Stanislaus Rex), jest sygnowane przez Riesenera i opatrzone przez niego datą 20 II 1769 r. (obecnie znajduje się w Londynie, w Wallace Collec­tion)S7. Piękny ten sprzęt, bogato zdobiony brązami i intarsją, należy do grupy biurek o identycznej konstrukcji, podobnej kompozycji brązów i intar­sji — wzorowanych na słynnym Bureau du Roi, wspólnym dziele Oebena i Riesenera wykonanym dla Ludwika XV.

We wnętrzach pałaców Stanisława Augusta wśród sprzętów zagranicz­nych spotykamy jednak nie tylko meble pochodzące z Francji lub wykonane według wzorów francuskich. W Domu Tureckim stały wspomniane już wyżej ławki „z oparciami ażurowymi w angielskim smaku”. Jest to zupełnie zro­zumiałe, gdyż w końcu XVIII w. panowała w Polsce moda na angielskie i „na fason angielski robione” meble, musiał więc król zapewne sprowadzać je także z Londynu. Sprzętów jednak w typie angielskim nie było prawdopodobnie wiele w jego pałacach. Krzesło z Gabinetu Chińskiego w Łazien­kach jest sprzętem charakterystycznym dla meblarstwa angielskiego i holen­derskiego z lat ok. 1740.

Opis mebli saskich

marzec 31st, 2009 by admin in Meble

We wnętrzach saskich panował początkowo styl późnego baroku, by następnie, za panowania Augusta III, ustąpić miejsca rokoku. Meble do pałaców królewskich w Warszawie przywożono głównie z Drezna. Były one roboty zarówno saskiej, gdańskiej, jak francuskiej i angielskiej. Potwierdza to wzmian­ka przytoczona przez J. U. Niemcewicza na podstawie opisu Warszawy z r. 1720 przez Erndtla, lekarza Augusta II: „na rozkaz królewski stanął z niepojętym pośpiechem, bo w sześciu niezupełnie miesiącach, pałac Orzeł­skich […]. Ozdoby jego wewnętrzne: wspaniałe makaty, obicia i meble sprowa­dzone ze wszystkich części świata, przewyborne obrazy i malowania wszyst­kich oczy pociągają na siebie. Charakter wnętrz był więc taki, jak w większości ówczesnych rezydencji książęcych środkowej Europy, gdzie spo­tyka się pewne międzynarodowe typy mebli wytworzone przez główne ośrodki meblarskie, jakimi były w pierwszym rzędzie Francja, Anglia i do pewnego stopnia Włochy. Także magnaci polscy sprowadzali do swych pałaców poszczególne meble oraz całe ich zespoły z zagranicy. Przez Gdańsk, później przez Elbląg szły meble z Francji, Anglii, Holandii. Przywożono je także ze Śląska (Wrocław), z Nie­miec (Augsburg), z Prus (Królewiec). Większość jednak musiała być wykony­wana w Polsce. Magnackie siedziby posiadały niezliczone wprost ilości sprzę­tów różnego rodzaju. Świadczą o tym obszerne regestry ruchomości w archi­wach Krasińskich, Massalskich czy Radziwiłłów6. Nie wszystkie sprzęty słu­żyły do codziennego użytku: drogie meble rozstawiane podczas pobytu gości po ich wyjeździe chowano na ogół starannie w skarbcach. Opis zamku w Żółkwi na podstawie inwentarza z r. 17267 daje pewne pojęcie o wyglądzie wnętrza w początku wieku. Obicia były po większej części adamaszkowe, np. w gabinecie : „obicia adamaszkowego, wyszywanego złotem w kwiatki i różne zwierzęta w bryt jeden biały, drugi błękitny, brytów siedemnaście, spłowiałe”; jedno zaś z pomieszczeń określone jako „sala wielka” miało obicie „szare skórzane gdańskie naokoło”. Inwentarz wymienia duże ilości obrazów, głównie portretów, nie określając ich bliżej.Obserwujemy w zamku dużą różnorodność sprzętów. Jednakże były one już wówczas po większej części stare i zniszczone. Meble skrzyniowe w opisach pokoi nie są prawie wcale wymieniane. Spotykamy tam różnego rodzaju stoły, jak np. „stół dwułokciowy powleczony blaszką srebrną, która jest popsowana, wszystek jednakowy […], stół okrągły w ośm grani mniejszy, nogi alias spód czarny, bez srebra, wierzch zaś blachą bitą sztychowany w różne kwiecia i zwierzęta […], stolików parzystych, półtorałokciowych na nóżkach dębowych, płótnem malowanym pokrytych dwa”, a nawet „stół do bilardu suknem zielonym obity”. Najwięcej było mebli służących do siedzenia : „taborecików starych ceglastych, brzegiem srebrem haftowa­nych trzy, […] krzeseł sześć, bez poręczy, aksamitnych czerwonych w zielone kwiaty, złote, środkami zażywane, taborecików takichże do tych krzeseł dwa […], krzeseł jedwabiem z włóczki wyszywanych, nogi i poręcze pozłociste sześć, en petit point”, a do tego „parawanek do komina tejże roboty krzy­żowej […], krzeseł bez poręczy, aksamitnych, środki z tureckiej materii na dnie srebrnym w złoty kwiat cztery, taborecików, z tejże materii brzegi a środek aksamitny czerwony, para, zażywane […], krzesło z poręczami aksa­mitem rytym obite naokoło, alias altembasem, drugie krzesło tąż formą, burgatelą żółtą z czerwoną obite […], stołków sukiennych zielonych z Wrocła­wia dwanaście”. Pochodzenie mebli jest wyjątkowo tylko wymieniane. Z in­nych sprzętów znajdujemy w inwentarzu także: „łóżko chińskie, na którym kołdra stara wyszywana”.

Meble gdańskie

marzec 30th, 2009 by admin in Meble

Powszechnie dziś znany mebel, jakim jest typ tzw. szafy gdańskiej, znaj­dziemy w XVII i XVIII w. jedynie u osób zamożnych. Prawie do końca stulecia w szafach przechowywano głównie srebra, naczynia cynowe, porce­lanę itp. (np. ryc. 98 i 99), podczas gdy ubrania i bieliznę trzymano głównie w skrzyniach i komodach (określanych też niekiedy mianem prasek), często w specjalnych pomieszczeniach zwanych garderobami. Poza tym szafy spo­tykamy w części gospodarczej domu oraz w sieniach. Funkcję szaf w dzi­siejszym sensie użytkowym spełniały również kufry10. Kufry gdańskie wymie­niane są prawie w każdym warszawskim inwentarzu mieszczańskim, w spi­sach rzeczy tak kupców, jak i rzemieślników. Półokrągły taki kufer gdański widzimy na rycinie przedstawiającej pokój Daniela Chodowieckiego w domu rodzinnym artysty w Gdańsku .
Jednak ani krzesła czy kanapy, ani owe słynne szafy tzw. gdańskie nie były wyrazem jakiegoś stylu właściwego tylko dla Gdańska i przezeń wytwo­rzonego. Gdańsk, szczególnie w drugiej połowie XVII wieku, podobnie jak i inne miasta należące do Hanzy był pod przemożnym wpływem niderlandzkim. W meblarstwie Niderlandów odbijały się wówczas wpływy włoskie przetwo­rzone w swoisty sposób, charakterystyczny dla krajów położonych nad Mo­rzem Północnym i Bałtyckim. Było ono przede wszystkim meblarstwem mieszczańskim, dlatego też charakter sprzętów jest związany głównie z funkcją użytkową i podobnie jak angielskie nie posiadają one reprezentacyjności właściwej meblom francuskim.
Niderlandy oddziałały silnie również na meblarstwo angielskie końca XVII i początku XVIII wieku. Za Wilhelmem III podążyło do Anglii wielu rze­mieślników, którzy przystosowując własne wzory do tradycji miejscowej nadali swoisty charakter osiemnastowiecznym meblom angielskim. W XVIII stuleciu, gdy głównym ośrodkiem dyktującym modę meblarstwu europej­skiemu staje się, Francja (Paryż), a nieco później (bo koło połowy wieku) Anglia — pierwiastki nowych stylów, charakterystyczne dla obu tych śro­dowisk, znajdujemy zarówno w Niderlandach, jak i Gdańsku. Wielu rzemieślni­ków niderlandzkich w okresach prześladowań religijnych przeniosło się do Gdańska, gdzie kontynuowali oni tradycje swego kraju. Z drugiej strony kupcy gdańscy, utrzymujący rozległe stosunki handlowe, przywozili lub spro­wadzali dla magnaterii polskiej meble z Francji i Anglii. Tą drogą idą też do Polski meble z Holandii.
W Gdańsku, tak jak i w całej Polsce, nowe formy stylowe rozpowszech­niały się zazwyczaj o kilkanaście lat później, a elementy tradycyjne żyły zazwyczaj długo jeszcze obok nich. Gdy w pierwszych dziesięcioleciach XVIII w. ustępują ciężkie, masywne meble, ustępuje wypukłość i bogactwo rzeźb barokowych na rzecz lżejszych, płynnych kształtów i delikatnej, niesymetrycznej ornamentyki, w Gdańsku długo jeszcze utrzymują się elementy barokowe, które ciążyć będą nie tylko nad stylem rokoka, ale nawet i klasycyzmu.

Meblarstwo w Gdańsku

marzec 30th, 2009 by admin in Meble

Gdańsk od wieków stanowił główny punkt przeładunkowy zboża i innych surowców polskich spławianych Wisłą do morza. W drodze powrotnej barki zabierały wyroby przemysłu gdańskiego oraz towary zagraniczne, którymi handlowało tamtejsze kupiectwo. Docierają tą drogą w głąb Polski zarówno meble wyrabiane przez gdańskich rzemieślników, jak i importowane z Francji, Anglii, Holandii i północnych Niemiec. Nie wszystkie meble określane w Polsce mianem „gdańskich” były meblami sprowadzanymi z Gdańska. To powszechnie używane w Polsce w XVII i XVIII wieku określenie oznaczało pewien typ mebli wykonywany także w innych miastach, przede wszystkim w okolicach utrzymujących kontakty handlowe z Gdańskiem, a więc wzdłuż biegu Wisły, szczególnie zaś na Pomorzu, np. w Toruniu. Według T. Kru­szyńskiego mianem „gdańskie” obejmowano również wiele okazałych, baro­kowych sprzętów, często nawet późnorEnesansowych włoskich. W drugiej połowie w. XVIII także na wybrzeżu zaczęto werbować wykwa­lifikowanych rzemieślników do nowozakładanych w kraju manufaktur me­blarskich; np. Radziwiłłowie do Nieświeża, Białej i Łachwy sprowadzili m.in. stolarzy gdańskich2. Fakt ten przyczynił się również do popularyzacji wyrobów „gdańskich”.
W wieku XVIII z meblami tzw. gdańskimi spotykamy się w regestrach ruchomości pałaców, skromnych dworków — nawet na południu Polski — oraz w inwentarzach mieszczańskich. I tak np. znajdujemy ich wiele w zamku hetmana w. kor. Wacława Rzewuskiego w Podhorcach3, a Duklan Ochocki wspomina, że „kilka krzeseł gdańskich skórą wyzłacaną obitych”4 należało do charakterystycznego wyposażenia dworów w województwie kijowskim.
Rejestr sprawunków do Gdańska spisany die 19 Aprilis Anno Dni 1747mo podany panu Stępkowskiemu szyprowi memu przez podczaszego województwa Podlaskiego Jacka Rostworowskiego, zawiera pozycję: „stolik do kart orzechowy, suknem zielonym wybity, kształtny i ładny kupić 1, albo też skórą czarną angielską żeby był obity”5. Krzesła, kanapy6, kufry gdańskie należą do mebli bardzo często wymienianych w inwentarzach mieszczan warszawskich’ ; szafy gdańskie spotykane są w nich dużo rzadziej.
Te tak popularne krzesła tzw. gdańskie miały ażurowe oparcia, wysokie, lecz stosunkowo wąskie, podobnie jak niektóre krzesła holen­derskie i angielskie; widzimy je na rysunkach D. Chodowieckiego (z r. 1773) zarówno w gdańskim salonie wojewodziny Przebendowskiej, jak i w sypialni kupca gdańskiego Gerdesa (ryc. 114, 115)8. Siedzenia obijano materiałem, którego gatunek zależał od zamożności właściciela, a więc adamaszkiem czy brokatelą u bogatszych, syceni, trypą lub płótnem u biedniejszych, czy wreszcie skórą zwaną często „gdańską” w różnych kolorach (zielonym, szafirowym, czerwonym, niebieskim, farfurkowym)9, pozłacaną oraz kurdybanem; niektóre krzesła i kanapy wyplatano trzciną i układano na nich materacyki obciągnięte materiałem. Jedną z charakte­rystycznych cech kanap tzw. gdańskich są ich oparcia składające się jakby z kilku połączonych oparć krzeseł.

Sklep Reslera i Hampla

marzec 30th, 2009 by admin in Meble

O sklepie Reslera i Hampla ciekawą wiadomość zamieszcza w r. 1845 „Kurier Warszawski” (nr 233) z okazji opisu pałacyku na rogu Senatorskiej i Koziej :
Wpodle tej posesji jest dom zwany Rezlerowski […] za czasów Stanisława Augusta urządzony był w tym domu najpierwszy ogromny i sławny magazyn mebli i tylko z nim rywalizował takiż magazyn założony przez Hampla, wówczas w Radziwiłłowskim, a teraz w Namiestnikowskim pałacu. Z tego powodu jeden z autorów scenicznych w oryginalnej komedii przedstawionej pod dyrekcją Wojciecha Bogusławskiego, gdy majętny ka­waler oświadcza się pannie, między dogodnościami przyszłego jej życia zapewnia : I abyś elegancji była ciągłym wzorem, Sklep Hampla i Rezlera będą ci otworem. Jarzewicz i Prot Potocki trzymali prawie wyłącznie towary angielskie. Duklan Ochocki w swych Pamiętnikach wspomina, że dla wojewody Stemp­kowskiego do Łabunia kupiono „u Jaszewicza mnóstwo angielsczyzny i mebli”19. „Anglomania doszła do tego stopnia — wspomina Antoni Magier — że dostać już można było w Warszawie, tak jak w Londynie drzewa maho­niowego w klockach, z którego robiono posadzki, sprzęty, drzwi do pokojów, ramy do okien, wszystko massif, czyli wskroś mahoniowe. — Ubierano się od stóp do głów samym wyrobem angielskim”.
Pod nazwą „towary angielskie” nie rozumiano wówczas bynajmniej tylko przedmiotów sprowadzanych z Anglii, lecz również i wyroby krajowe: W Warszawie fabryka towarów angielskich d’argent hache chodzi tu pewnie o przedmioty srebrne i srebro stołowe zdobione za pomocą młotkowania] znajduje się w Pałacu Kampioniego, kupca przy Kroch­malnej ulicy nr 959. W tej fabryce jako z pierwszej ręki za najtańszą cenę dostać można następujących towarów: lichtarze stołowe, lichtarze z rączkami, miednice, porządki do tualetu damskiego, jako to puszki do pomady i pudru etc., dzbanki do kawy, herbaty i mleka, cukierniczki, ostrogi, lampy nocne, koszyki do kwiatów, wazy, wazoniki, miski, półmiski, łyżki do kawy, śmietany i jedzenia, noże, grabki, fajerki do rozgrzewania potraw, różne lustra wyzłacane z łańcuchami do 4, 8, 12 świec, lichtarze stołowe do 2, 3 i 4 świec, lichtarze ścienne i różne marmurowe sztuki, wszystko najlepszym angielskim szkłem garnirowane etc.

Meble angielskie

marzec 30th, 2009 by admin in Meble

W „guście angielskim i paryskim” były meble od Niemanna, robotę sto­larzy z Neuwied „większą częścią z drzewa mahoniowego” w sklepach kupo­wano jako angielską, „fabryka” na Trębackiej wyrabiała meble „jakie tylko za granicą wymyślić się mogą” — wszystko to wskazuje, że wykonanie tych sprzętów musiało być bez zarzutu, skoro tak łatwo wprowadzano w błąd klientów. Sprzęty na wzór angielski i francuski były w tym czasie bardzo modne. Spotykamy je na Zamku Królewskim, w pałacach magnackich i ban­kierskich, po dworach szlacheckich oraz w niektórych kamienicach mie­szczańskich. Meble na „fason angielski” wyrabiano nawet w Lublinie.  Towary obcego pochodzenia czy też uchodzące za zagraniczne można było nabywać w kilku wielkich magazynach warszawskich. Bogate sklepy z meblami oraz mnóstwem innych przedmiotów codziennego użytku były wówczas w Polsce nowością. Ich rozwójló świadczy o wielkim popycie na naj­rozmaitsze luksusowe towary, na całe niekiedy wyposażenia wnętrz. Sklepy te, tak jak i manufaktury, stawały się coraz groźniejszą konkurencją dla organizacji cechowej. U K. Hampla17, Jarzewicza, Reslera, Prota Potockiego i Teppera można było zaopatrzyć się w najrozmaitsze przedmioty łącznie z całymi urządzeniami domów. Magazyn Hampla był jednym z najboga­ciej zaopatrzonych sklepów i według relacji podróżnika J. Bernoulliego, bawiącego w Polsce w r. 1778, „jedną z największych osobliwości Warszawy. Tutaj bowiem w licznych pokojach widzisz taki skarb w srebrnych, brązowych, kryształowych i marmurowych wyrobów, waz, posągów i obrazów, że aż w oczach się ćmi formalnie. Obrazy i rzeźby pochodzą po większej części spod dłoni dobrych artystów z różnych krajów, a meble, gzymsy do komin­ków itp. odznaczają się wytwornym smakiem”.

Meble spod ręki Rummer-a

marzec 30th, 2009 by admin in Meble

Romer, a właściwie Jan Michał Rummerg był znanym ebenistą euro­pejskim, specjalistą od markietażu. Według Salverte’a odbył on przed współ­pracą z D. Roentgenem czeladnictwo u znanego stolarza warszawskiego Niemanna. W młodości miał Rummer przebywać na praktyce w Londynie. Stano­wisko Salverte’a nie jest zgodne z wiadomością o sprowadzeniu tego mebla­rza z Neuwied. Jednakże w późniejszej pracy Hutha o Roentgenach, w oparciu o źródła archiwalne, podany jest inny życiorys Rummera. Miał on odbyć sześcioletnią naukę u Roentgena, następnie został wysłany do Londynu, po czym wrócił do Neuwied. Po krótkim okresie pracy u Roentgena pojechał do Warszawy, gdzie zatrudniony był tylko przez rok u Niemanna. W tym też czasie miał on wykonywać „intarsjowane roboty” właśnie dla Poniń­skiego.

O działalności Simlera dowiadujemy się z „Gazety Warszawskiej” z r. 17899: „P. Zymler (majster warszawski) ma skład meblów różnego gatunku, francuskiej i angielskiej jak i nowszej mody, jako to komody z marmurem białym i stoliki także z marmurem, trzy bilary, to jest wielki, średni i naj­mniejszy że wszystkimi do nich rekwizytami, do przedania, a to za pomierną ceną; na ulicy Długiej w kamienicy Teatyńskiej zwanej, a teraz JP Chrep­towicza Podkanclerzego W. Ks. Lit. nro 542”.


Bet-At-Home - szafy wnękowe - Blacha aluminiowa - Ochraniacze - drzwi - opakowania tekturowe - gry dla dzieci - gry - Kobieta SPA - RęcePrecz odTybetu