Wyniki szukania

Wnętrza domów patrycjuszowskich

kwiecień 6th, 2009 by admin in Meble

Charakter wnętrz domów patrycjuszowskich zależny był od układu pomieszczeń starego niejednokrotnie budynku, o trzy lub czteroosiowej elewacji, stawianego na wąskiej działce zabudowy staromiejskiej. Przykła­dem tego może być Kamienica Fukierowska w Rynku Starego Miasta, któ­rej opis z 1787 roku podaje M. Baruch: «Rekwizyta» dolne : w izbie lamperie wokoło lub tylko wokoło drzwi, «fasowane, stolarskiej roboty piece z białych kafli z drzwiczkami żelaz­nymi. Na podwórzu — arkady. Drzwi od ulicy Piwnej sienne falowane (?) dębowe, z futrem dębowym na 6 zawiasach, z zamkiem wielkim i ryglem, u góry krata żelazna ślusarskiej roboty». Na 1ym piętrze : «posadzki taflowe dębowe stolarskiej roboty», sufity «gibsowe», wokoło izb «lamperie sto­larskiej roboty», obicia: w jednej izbie «papierowe angielskie», w drugiej — «adamaszkowe zielone z listewkami złotymi». «Alkowa z dwoma gabi­netami, dwiema drzwiczkami, każda na zawiasach francuskich, z zamkami, esami mosiężnymi nad drzwiami i alkową, snycerska robota i rama brze­gami wyzłacana». Flisy w sieni marmurowe. Ganek z 5ciu «krokstei­nami» kamiennymi i posadzką z ciosanych kamieni z kratą żelazną wo­koło. Na 2im piętrze : podłogi z fryzami dębowymi stolarskiej roboty; w pokoju od rynku — podłoga taflowa, lamperie wokoło również «sto­larskiej roboty», sufity «gibsowe», piec z białych kafli, inny — marmurowy na fundamencie murowanym z drzwiczkami żelaznymi; obicia: w jednym pokoju «karmazynowe adamaszkowe, w innym chińskie cy­cowe. Ganek na dziedzińczyk — jak na 1ym piętrze. Na 3im piętrze: podłoga z fryzami dębowymi w jednym pokoju; sufity «gibsowe»; piece z drzwiczkami żelaznymi, jeden marmurowy, drugi z białych kafli na nóżkach dębowych, jeszcze inny, również biały, na fundamencie muro­wanym. Obicie w jednym pokoju «gdańskie olejno malowane».

Wykończenie tego domu zaliczamy do zamożniejszych, w większości bowiem kamienic staromiejskich nie spotykamy ani „chińskich”, angielskich czy adamaszkowych obić, ani wyzłacanych obramień, dębowej posadzki i marmurowych kominków.

Sprzęty we wnętrzach domów zamożnego patrycjatu bywały bardzo różnorodne. Spotykamy tu do końca wieku meble tzw. gdańskie, takie jakie widzimy na rysunkach Chodowieckiego, a które znaj­dziemy zarówno u szlachty, jak i w mniej reprezentacyjnych pokojach pała­ców magnackich. Obok nich występują meble „ludwikowskie”, przy czym jeszcze do końca wieku można spotkać formy stylu Ludwika XV. W dzie­więćdziesiątych latach coraz częstsze są sprzęty mahoniowe, naturalnie tylko u zamożniejszych osób i nie wszędzie w takiej ilości, jak np. u kupca Rafa­łowicza posiadającego pałacyk przy ulicy Daniłłowiczowskiej oraz dom z ogrodem na Faworach, którego całe mieszkanie zdobiły kosztowne maho­niowe meble z brązami.

Wyposażenie wnętrz

kwiecień 6th, 2009 by admin in Meble

O wspaniałości wyposażenia tych wnętrz świadczyć mogły zachowane do ostatniej wojny apartamenty drugiego piętra pałacu Teppera, ozdobione wczesnoklasycystycznymi boazeriami, stiukami, malowidłami i zwiercia­dłami. Tepper posiadał nawet pokaźny zbiór bardzo drogich obrazówll. Z zachwytem opisuje Ochocki mieszkanie bankiera Kabryta, w którym był w czasie sejmu czteroletniego: Byłem i ja na jednym obiedzie u pana Kabrego, u którego dotąd, gdym przychodził za interesem, przyjmowany bywałem w gabinecie lub jego biurze; teraz wprowadzał nas do swych paradnych pokojów. Cóż tam za zbytek, jaka panowała czystość i elegancja, mało który dom pański mógł temu wyrównać. Wszędzie najkosztowniejszymi dywanami powyściełane posadzki, po wszystkich pokojach brązów, szkieł, zwier­ciadeł pełno, wszystko albo angielskie, albo paryskie, wschody nawet paradne kobiercami były wybite. Dano przed obiadem wódkę w najpiękniejszych serwisach kryszta­łowych […]. Potem otwarto drzwi wielkiej sali i pokazał się stół w pod­kowę, więcej pewnie niż na sto dwadzieścia osób, z niewidzialnym kre­densem, srebrami, porcelaną, cały kaflami wkoło zasłany.
Meble wspaniałością niczym nie ustępowały samym wnętrzom. Były najczęściej sprowadzane za olbrzymie sumy z najlepszych manufaktur zagra­nicznych. Świadectwem jest wypowiedź Kitowicza: „cokolwiek napisałem tu o meblach pałaców pańskich, to wszystko w proporcji służy do dworów i domów szlacheckich, jako też mieszczan bogatych, mianowicie kupców warszawskich, w żadnym zbytku panom pierwszeństwa nie ustępujących i przez to nieraz bankrutujących”. Spotkamy tu więc te same typy użyt­kowe i stylowe mebli, jakie omówione zostały w rozdziale poświęconym wnę­trzom magnackim.Do wyposażenia kantorów i biur bankierskich brak przekazów ikonograficznych, a przejrzany do niniejszej pracy materiał źródłowy nie dostar­czył tu również żadnych danych. Poziom życia mieszczan w czasach stanisławowskich podniósł się znacznie, wzrosła więc i kultura wnętrz. Najbardziej widoczne zmiany zaobserwować można w dużych miastach, zwłaszcza w Warszawie, gdzie z roku na rok pojawiają się nowe typy mebli oraz coraz większa ilość różnych przedmiotów codziennego użytku nawet w mieszkaniach ludzi mniej zamożnych. Bankierzy starali się naśladować polską arystokrację. Patrycjat miejski w ubiorach albo naśladował szlachtę (noszono np. chętnie żupany i kontusze), albo używał stroju cudzoziemskiego. W urządzaniu wnętrz i w rodzaju mebli używanych przez zamożnych mieszczan znalazły wyraz różne tendencje: z jednej strony widać tu tradycje miejscowe — do pewnego stopnia wspólne ze szlachtą — z drugiej zaś, zwłaszcza w Warszawie, w mieszka­niach bogatych kupców, lekarzy, artystów itp., którzy ulegali wpływom nowinek z zagranicy, podobnie jak w domach bankierskich — znajdziemy obce meble, obicia i książki. Tego typu wyposażenie wnętrz spotkamy rów­nież w domach szlachty będącej pod wpływem tzw. cudzoziemszczyzny.

Style zachodnie w meblarstwie

kwiecień 6th, 2009 by admin in Meble

Panujące na Zachodzie w przemyśle artystycznym style rozprzestrze­niają się u nas coraz bardziej nie tylko w kręgu magnaterii, ale także pośród mieszczaństwa. Obok starych sprzętów gdańskich pojawiają się najpierw meble w stylu Ludwika XV, następnie Ludwika XVI, czy wreszcie robione „na fason angielski”. Niewątpliwie każda grupa narodowościowa wnosiła do wnętrz swe własne tradycje, ale niektóre cechy rozpowszechniały się ogólnie i spotkać je można było także i w innych środowiskach. rzedstawiciele najbogatszej, kształtującej się wówczas burżuazji, zwłasz­cza bankierzy, w swych wiejskich i miejskich rezydencjach przejmują deko­racyjne a często także i architektoniczne formy rezydencji magnackich. Przy urządzaniu wnętrz swych pałaców zatrudniają tych samych architek­tów co król i magnaci. Na przykład Szymon Bogumił Zug, który projektuje wnętrza sal zamkowych dla Stanisława Augusta, robi plany wspaniałej sali balowej w pałacu bankiera Teppera przy ul. Długiej i szeregu pomieszczeń w jego rezydencji wiejskiej w Falentach, m. in. sypialni, sali balowej, sali kolumnowej oraz fragmentów architektonicznych : pieców, kominków i odrzwi. Projekt sali balowej w pałacu Pod Czterema Wiatrami nawiązuje wręcz do Wielkiej Sali Balowej na Zamku: „kolumnowe sale i wielka galeria z poli­chromiami Jasińskiego — pisze S. Lorentz o Falentach — utrwalić miały po­zycję społeczną bankiera, który podnieść się pragnął — choćby przez swą rezydencję — do klasy najbardziej tradycyjnej, wielkopańskiej, magnatów ziemian”. W projektach Zuga dla Falent znajdziemy nawet krytą strzechą chatkę parkową, której wnętrze rozwiązane było jako ośmiokolumnowy okrągły salonik z pseudokopułką, posiadający polichromiczną dekorację ścian, kosztowny kominek i umieszczone nad nim zwierciadło. Pierwowzoru tego rodzaju chatki szukać musimy przecież nie gdzie indziej tylko w Powązkach, rezydencji ks. Izabeli Czartoryskiej, czy innej podobnej posiadłości magna­ckiej, urządzonej według panującego wówczas w tej sferze upodobania do sentymentalizmu.

Meble we wnętrzach domów mieszczańskich

kwiecień 2nd, 2009 by admin in Meble

Niepomyślna sytuacja polityczna i gospodarcza Polski w okresie rządów saskich, odbijająca się ujemnie przede wszystkim na stanie i zamożności miast polskich, za panowania Stanisława Augusta doznaje powolnej poprawy. Pojawiają się wówczas początki nowego kapitalistycznego układu ekono­micznego, obserwujemy budzenie się świadomości społecznej mieszczaństwa. Początkowo proces ten nie był jeszcze zjawiskiem ogólnokrajowym i w mia­stach magnackich nie odgrywał prawie żadnej roli. „Poczucia solidarności stanowej nie było żadnego, miasto jedno nic nie wiedziało o drugim” — pisze Brucknerl. Często wzbogaceni mieszczanie starali się o nobilitację, opusz­czali szeregi miejskie i żyli na stopie równej magnatom. Setki miast nie odróżniają się niczym od wsi, będąc miastami właściwie tylko de nomine. Charakterystyczna jest wypowiedź prymasa przy zagajeniu sejmu 1764 roku: „Ozdoba królestwa miasta bez obywatelów i ci, którzy są, bez handlu, han­del bez korzyści, bo w rękach żydowskich, jednym słowem w miastach miast szukać potrzeba: co ulica to pole, co rynek to pustki”. Większe miasta są nieliczne: było ich około dziesięć. Największe znaczenie ma wśród nich War­szawa — stolica Polski, siedziba królewska, a jednocześnie główny ośrodek postępowej myśli. Najbogatsze i najbardziej światłe elementy mieszczaństwa przyczyniają się do rozwoju przemysłu i manufaktur. Powstaje kilka wielkich domów ban­kierskich oraz liczne przedsiębiorstwa handlowe. Istniejąca nadal organi­zacja cechowa skupia rzemieślników i walczy o swe prawa występując często przeciwko konkurencyjnym manufakturom.
Wnętrzem mieszczańskim drugiej połowy XVIII w. zajmowano się u nas jedynie marginesowo, przy ogólnej charakterystyce życia mieszczan, ich obyczajów czy architektury. W pracach uwzględniających wiek XVIII, nawet przy publikowaniu materiałów archiwalnych, opuszczano niestety wszelkie sprzęty ruchome opisując jedynie architekturę, drzwi, okna, pod­łogi, sufity czy kominki. Niniejszy rozdział nie przynosi jeszcze pełnego opracowania tego tematu wymagającego długoletnich poszukiwań archi­walnych.

Meble pałacu w Nieborowie

kwiecień 2nd, 2009 by admin in Meble

Wyposażenie wnętrza najważniejszego pawilonu parku w Arkadii, świą­tyni Diany, znane jest nam z opisu w przewodniku Heleny Radziwiłłowej i obrazu malowanego sepią, znajdującego się w pałacu w Nieborowie. Stał tam wielki trójnóg marmurowy o niezwykłych proporcjach i fotel z płaskorzeźbą orła w oparciu, który zachował się do dziś w pałacu niebo­rowskim, a robiony był zapewne na miejscu. Zachowało się również z tejże Arkadii biurko zdobione lirami, które zaprojektował Stagi. Oba te sprzęty, ze względu na swoje kształty, musiały powstać pod wpły­wem osobistego gustu właścicielki Arkadii, nie są bowiem wzorowane na powszechnie używanych meblach tego typu. Wykazują one pewne wpływy sztuki antyku, a projektowane były specjalnie dla danego wnętrza. Należy przypuszczać, że i w innych rezydencjach magnackich znajdowały się meble przystosowane specjalnie do charakteru pomieszczeń. Smak właścicieli znalazł niewątpliwie swój wyraz w swoistym potraktowaniu ich form wnętrz pałaców królewskich i magnackich — zwłaszcza warszaw­skich— odegrał najważniejszą rolę w ogólnym rozwoju meblarstwa polskiego wieku XVIIY. Zlecenia króla i magnaterii obejmowały w tym czasie prze­ważającą część produkcji mebli artystycznych. Wzrastający poziom kultury mieszkaniowej wielkich feudałów był dźwignią rozwoju meblarstwa pod względem artystycznym i techniczno-konstrukcyjnym. W obrębie zlece­nia magnackiego spotykamy największą rozmaitość użytkowych typów sprzętów i ich odmian. Tu najwcześniej zaznaczają się przemiany stylowe w meblarstwie polskim. Wszystkie te fakty miały znaczenie przede wszyst­kim dla ośrodka warszawskiego, sprzyjając wzrostowi jego znaczenia i po­ziomu artystycznego wykonywanych tu mebli. Będzie to jednym z czynni­ków rozwoju meblarstwa warszawskiego w pierwszej połowie w. XIX, razem z innymi przyczynami wiążącymi się już z mecenatem mieszczańskim stolicy kraju.

Meble pałacowe w Łabuniu

kwiecień 2nd, 2009 by admin in Meble

Zupełnie swoisty wypadek urządzenia i umeblowania wnętrza pałacu magnackiego przekazały nam dwie wiadomości źródłowe dotyczące pałacu w Łabuniu : na przyjęcie króla Stanisława Augusta zostały tu urządzone w r. 1787 wnętrza świadomie naśladujące sale Zamku Warszawskiego. J. D. Ochocki, który miał się tym zajmować, pisze: „zaprowadził mnie pan wo­jewoda do gabinetu królewskiego na Zamku, a że meble zupełnie podobne do tych, jakie tu były, kupione już poszły do Łabunia, rozkazał mi się przypatrzeć dobrze, abym je poustawiał tak, jak one tu były rozporządzone”. Po­twierdzają to pamiętniki Seweryna Bukara, który opisuje Łabuń z czasów pobytu króla w 1787 roku: „Sala jedna w pałacu była zupełnie na wzór sali Zamku Warszawskiego Królewskiego urządzona, nawet rozmiar i kolor mozaiki zachowane”. Urządzano w Łabuniu wnętrza wspaniałe, do któ­rych sprowadzano meble i obicia z Warszawy, skąd też przywieziono m. in. rzemieślników i stolarzy. „Wywrócono pałac do góry nogami urządzając go na nowo […]. Była sala paradna balowa, druga ogromna jadalna, pokoje bawialne i cała lewa strona pałacu z gustem niesłychanym i przepychem monarchicznym wyświeżona […]. Rozłożono i uporządkowano meble, poob­wieszano wspaniałymi pająkami pokoje i salony, gdzieś spojrzał — sam ma­hoń i brązy”; i w tym miejscu Ochocki dodaje: „Zadziwiło to wszystkich w tym kraju; gdzie kto miał szkatułkę mahoniowę, już o niej o mil dziesięć słychać było, a tu innego drzewaś nie zobaczył. Po kolbuszowskich stołach i krzesłach, które dębem fornirowano, a uchodziły za paradne, zbytek to był niesłychany””.
W drugiej połowie XVIII w. powstało w Polsce, tak jak i w innych kra­jach europejskich, wiele krajobrazowych ogrodów ozdobionych różnorod­nymi budowlami, jak greckie świątynie, ruiny, chatki, domki gotyckie i groty. W pobliżu Warszawy charakter taki posiadają Powązki Izabeli z Flemin­gów Czartoryskiej, ogrody ks. podkomorzego Kazimierza Poniatowskiego na Solcu, Fawory ks. podskarbiego Ponińskiego, Królikarnia Thomatisa, Arkadia Heleny Radziwiłłowej i inne. Znane i podziwiane są także Puławy Czartoryskich i Zofiówka Szczęsnego Potockiego. Chatki tak jak i świąty­nie były wspaniale wyposażone. Przybywający do Polski „podróżnicy podziwiają przepych pałaców pańskich, np. ów salon Księcia Poniatowskiego, zapewne podkomorzego, w grocie ogrodowej z wysuwającym się spod posadzki stołem biesiadnym, ów pokój porcelanowy w pałacyku powązkowskim Księcia Adama Czartoryskiego, gdzie użyto 3000 tafelek z porcelany sa­skiej, […] ów pokój turecki Michała Poniatowskiego, podówczas biskupa płockiego, z wodotryskiem i kwietnikiem pośrodku, a sofami przy ścianach.

Meble angielskie

kwiecień 2nd, 2009 by admin in Meble

W zbytkownym wyposażaniu pałaców magnateria bynajmniej nie ustę­puje królowiSB. I tak na przykład Lubomirscy w Łańcucie urządzają swoją rezydencję z wielkim przepychem. J. Piotrowski opisując w 1933 r. zamek w Łańcucie wymienia wielkie ilości wspaniałych mebli osiemnastowiecznych, podaje nazwiska najsławniejszych stolarzy, sztukatorów i brązowników za­chodnioeuropejskich, których dzieła zdobiły Łańcut. e wnętrzach zamku w Łańcucie obok wspaniałych sprzętów francuskich (np. ryc. 68, 110) znajdowało się wiele angielskich, głównie krzeseł, zarówno w stylu Chippendale’a, jak i Hepplewhite’a i Sheratona. Jednakże trudno jest dziś powiedzieć, czy były one w pałacu już w końcu XVIII wieku, czy zjawiły się dopiero na początku XIX stulecia, a może nawet później. Do dziś zachował się dość liczny zespół osiemnastowiecznych mebli najrozmaitszego typu (liczne przykłady w załączonych ilustracjach) zarówno zagranicznych, jak i polskiego wyrobu, najpiękniejsze jednak zostały wywiezione wraz z innymi cennymi dziełami sztuki przez Alfreda Potockiego w r. 1944 do Wiednia.

Duży zespół tak modnych w końcu stulecia mebli angielskich, jaki znajduje się w pałacu Radziwiłłów w Nieborowie, nie był jeszcze wspomniany w inwentarzu z 1784 r.40 Wymienione są tu już sprzęty angielskie albo — sądząc z opisu — w typie angielskim, jednakże ilość ich jest mała w porównaniu z meblami tego rodzaju zachowanymi do dzisiaj czy wspomnianymi w inwentarzu z r. 1840. Inwentarz z r. 1784 nie został zakończony, wiele kart jest pustych, nie daje on więc pełnego obrazu urządzenia pałacu. Opisy wnętrz w stosunku do cytowanego już inwenta­rza z r. 1774 nie wykazująf’zasadniczejrzmiany. Ilość mebli musiała się jed­nak bardzo powiększyć, sądząc z pozycji wymieniającej „stoły i stołki poko­jowe”. Wnętrze pałacu nieborowskiego w większej części zachowało nadal charakter rokokowy, tylko wstawiano do niego coraz to więcej mebli klasycystycznych Powstające`? ,,watym czasie nowe rezydencje otrzy­mywały wystrój i sprzęt już całkowicie według najnowszej mody.

Wnętrza pałaców Stanisława Augusta

kwiecień 2nd, 2009 by admin in Meble

W następnych latach panowania Stanisława Augusta, gdy odbudowuje się Zamek po pożarze w r. 176735, gdy powstają nowe budowle w Łazienkach, gdzie aż do końca panowania króla prowadzone są prace architektoniczne,. wykształca się już nowy styl, który rozwiną pod kierunkiem samego Sta­nisława Augusta czołowi artyści: Merlini, Kamsetzer i Bacciarelli. Wnętrza stanisławowskie nabiorą charakteru czysto klasycystycznego. W dalszym ciągu sprowadzane są wraz z innymi przedmiotami meble z Francji, jed­nakże wiele wykonuje się również w warsztatach królewskich. Będą to sprzęty o różnorodnych rozwiązaniach konstrukcyjnych, a ozdabiane zgodnie z panującą modą, to jest złocone, malowane, fornirowane i intarsjowane. Nazwiska dwóch sławnych meblarzy paryskich : Louis Delanois, zwanego też de Lanoix (1731—1792) i JeanHenri Riesenera (1735—1806) świadczą, że Stanisław August powierzał wykonanie sprzętów najlepszym ebenistom francuskim. Niestety, F. de Salverte38 nie podaje, jakiego typu meble wyko­nywał Delanois dla króla, wspomina tylko, że przy zamówieniu współpra­cował rzeźbiarz Coulonjon. Ze Stanisławem Augustem wiąże Salverte cylin­dryczne biurko wykonane przez Riesenera. Biurko to ma intarsjowany monogram SR (Stanislaus Rex), jest sygnowane przez Riesenera i opatrzone przez niego datą 20 II 1769 r. (obecnie znajduje się w Londynie, w Wallace Collec­tion)S7. Piękny ten sprzęt, bogato zdobiony brązami i intarsją, należy do grupy biurek o identycznej konstrukcji, podobnej kompozycji brązów i intar­sji — wzorowanych na słynnym Bureau du Roi, wspólnym dziele Oebena i Riesenera wykonanym dla Ludwika XV.

We wnętrzach pałaców Stanisława Augusta wśród sprzętów zagranicz­nych spotykamy jednak nie tylko meble pochodzące z Francji lub wykonane według wzorów francuskich. W Domu Tureckim stały wspomniane już wyżej ławki „z oparciami ażurowymi w angielskim smaku”. Jest to zupełnie zro­zumiałe, gdyż w końcu XVIII w. panowała w Polsce moda na angielskie i „na fason angielski robione” meble, musiał więc król zapewne sprowadzać je także z Londynu. Sprzętów jednak w typie angielskim nie było prawdopodobnie wiele w jego pałacach. Krzesło z Gabinetu Chińskiego w Łazien­kach jest sprzętem charakterystycznym dla meblarstwa angielskiego i holen­derskiego z lat ok. 1740.

Meble za czasów Stanisława Augusta

kwiecień 2nd, 2009 by admin in Meble

Za czasów Stanisława Augusta rozpowszechniły się w meblarstwie i urzą­dzeniu wnętrz nowe, przenikające z Europy zachodniej style. Wprowadził je król na Zamku, w Ujazdowie i w Łazienkach, a wiele rezydencji mag­nackich otrzymało również nowe wyposażenie. W pierwszych latach tego okresu panowało jeszcze rokoko, szybko jednak jego miejsce zajął klasycyzm. Kierunek ten w Polsce określa się niekiedy mianem stylu Stanisława Augusta. O królu pisze Tatarkiewicz, że „nie lubił nie tylko linii krzywych i poplą­tanych, ale też i cienkich i małych. A cienkim i małym, całkowicie pozba­wionym masywności w skali, pozostał styl Ludwika XVI […]. Poza anty­kami kochał wiek XVII, le grand siecle, a nawet i XVI”. Król wymagał „siły, masy i monumentalności”, toteż tendencje te przejawiają się w meblach zdobiących wnętrza jego pałaców. Wykonane są one wprawdzie w myśl powszechnie przyjętych zasad, obowiązujących we francuskim meblarstwie stylu Ludwika XVI, otrzymały jednak swoiste piętno zaznaczające się w zastosowaniu większej prostoty i cięższych proporcji. W meblarstwie zachodnim podobny kierunek zjawi się dopiero w okresie Dyrektoriatu i osiągnie w okre­sie Cesarstwa swój pełny wyraz. Po śmierci Augusta III sejm konwokacyjny uchwalił sumę 1255780 złotych polskich na remonty, roboty tapicerskie i meble dla Zamku31. Roz­poczęte za Augusta III roboty przy przebudowie miały być nadal konty­nuowane. Jeszcze przed elekcją Poniatowskiego posłany został do Paryża w celu dokonania zamówień i zakupów dla Zamku Królewskiego kupiec warszawski Kazimierz Czenpiński. Już w sierpniu 1764 r. nadchodzą wy­syłane przez niego z Paryża sprzęty, m. in. sekretery i biurka. Przybywają następnie do Warszawy obicia, meble, zegary, wazy, kominki, brązy, nawet boazerie i inne wyroby artystyczne, przy których wyborze pośredniczy przy­jaciółka królewska pani Geoffrin. Z jej polecenia przyjeżdża do Polski znany architekt francuski Victor Louis, który oprócz przebudowy Zamku projek­tuje dla króla urządzenia wnętrz wraz z meblami. W Gabinecie Rycin Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego zachowały się rysunki mebli, zegarów itp. wykonane przez Louisa dla pięciu sal składających się na apartament mieszkalny króla: Sypialni, Buduaru, Gabinetu Portre­towego, Małej Sali Tronowej i Sali Rycerskiej. Oprócz tej ostatniej wszyst­kie sale urządzone były według tych projektów, wnętrza ich jednak przetrwały niedługo. Uległy one zniszczeniu przy przebudowie Zamku w następ­nych latach. Z Louisem współpracowali i inni artyści francuscy, jak Jean Louis Prieur i Giacomo Morot, których projekty zachowały się w zbio­rze królewskim. Są to rysunki brązów, mebli i innych wyrobów przemysłu artystycznegoTM. Stanisław Lorentz określił zespół projektów Victora Lou­isa i jego współpracowników jako stylowo francuski wczesnoklasycys­tyczny. „Ale — choć motywy są klasycystyczne — niezwykłe bogactwo ‘wyładowanych do pełna wnętrz, przepych barw z dominującą czerwienią i złotem oraz mięsistość elementów architektoniczno-dekoracyjnych stwa­rza atmosferę pompatycznych wnętrz z epoki baroku. Drobne zaś ornamenty rozsiane na obiciach Gabinetu Portretowego, otoki z wąskich zwierciadeł i girlandy z róż przez nie przerzucone są niewątpliwie reminiscencjami okresu Regencji i sztuki rokokowej.

Meble saskie

kwiecień 2nd, 2009 by admin in Meble

Kitowicz zaznacza, że dopiero od połowy panowania Augusta III roz­powszechniły się łóżka o rozmaitych kształtach i zastąpiły najczęściej używane „tabczany”. Jak wspomina, „nie tylko nastały łóżka miejscowe, ale nawet i podróżne składane”. Wspaniałe łóżko z drugiej ćwierci XVIII w. przedsta­wia rycina ze zbiorów Pawlikowskich27, w typie tzw. lit la turque często spotykanym we Francji, prawdopodobnie stamtąd też pochodzące. Łóżko takie stawiane było przy ścianie. Jedna strona, zwrócona na pokój, nie miała oparcia. Baldachim w formie korony, zdobiony bogato rzeźbionymi ornamentami, kartuszem i pękami piór, miał upięte cztery kotary przewią­zane w połowie odległości od szkieletu łóżka i przymocowane na prętach w czterech jego rogach. Oparcia pełne, zdobione na krawędziach skrętami wolutowymi oraz festonem roślinnym, obłożone były tapicerskimi wałkami. Niezbyt wysokie nogi o przekroju prostokątnym przechodziły w oskrzynie­nie wolutą.

W Polsce w XVIII wieku powszechna jest nazwa „łóżek saskich”zarówno dla drewnianych, jak żelaznych, o ile mają nad sobą baldachimy, czyli tzw. „niebo”. Całe upięcie materii nazywano „pawilonem”, dół zasło­nięty był falbaną, czyli tzw. „płotkami”. Ten rodzaj łóżek wzorowany na rozpowszechnionym w Europie typie francuskim wprowadzony został do Polski w okresie panowania Sasów. Nie znane są jednak u nas liczne nazwy, jakie stosowali Francuzi dla łóżek zależnie od upięcia materii i kształtu baldachimów, oparć (także ich ilości) i ustawienia, czy to pod ścianą, czy też na pokój. Toteż np. łóżko zwane we Francji lit it la polonaise (o niezbyt wysokich oparciach jednakowych przy głowie i w nogach, z obsadzonymi na narożnikach czterema prętami podtrzymującymi okrągły baldachim z upiętymi nań zasłonami) — nazwane tak na cześć Marii Leszczyńskiej, w Polsce byłoby po prostu zwane „łóżkiem saskim” tak jak inne podobne. Język francuski wprowadził bowiem bardzo bogatą nomenklaturę w meblar­stwie: dość wspomnieć, że istniało około 300 specjalnych nazw na określe­nie poszczególnych części łóżka, baldachimu i draperii.