Obraz urządzenia pałaców magnackich
Obraz urządzenia pałaców magnackich oraz zmian, jakie zachodziły w tych wnętrzach pod wpływem nowych prądów docierających z dworów zachodnioeuropejskich do Polski około połowy XVIII w., pozostawił nam Kitowicz w swym Opisie obyczajów i zwyczajów za panowania Augusta III. Skrupulatny autor obserwując wszelkie przejawy życia nie zapomniał przedstawić nawet wyglądu obić, podłóg, sufitów i mebli. I tak np. obicia, które początkowo były w pałacach „albo szpalerowe, albo włóczkowe krosnowej roboty, albo adamaszkowe i te już były najparadniejsze”, z przewagą kolorów: karmazynowego, zielonego, żółtego i błękitnego, od których brał nazwę pokój, w drugiej połowie panowania Augusta III ustąpić musiały miejsca obiciom papierowym, płóciennym i brokatelowym. A gdy te ostatnie bardzo się rozpowszechniły —
«panowie zaś gardząc zawsze tym, co się staje pospolitym, udali się do obiciów włoskich al fresco, czyli na świeżym murze malowanych […]. Przydano do tego malowania sztukaterią i wyzłacanie lisztwóW, gzymsów i lamperiów, czyli obwodów spodnich. Nastąpiły lustra zwierciadłowe w ramach brązowych, suto w ogniu wyzłacanych, po ścianach rozwieszone, z lichtarzami do świec kryształowymi. Zwierciadła wielkie nad stoliki do przeglądania się, także w ramach jak najwytworniejszych. Prócz luster ściennych przyszły lustra wiszące od sufitu, ogromne, kryształowe, o kilkunastu świecach […]. W tym czasie na miejsce starych podłóg z prostych tarcic a najwięcej kiedy z tafli stolarską robotą, […] nastały podłogi z takichże tafli w kostkę układanych, ale woskowane, nie myte […], te podłogi woskowane nie były tylko w pałacach wielkich panów. W Puławach w jednym pokoju widziałem sufit, ściany i podłogę całą ze zwierciadła. W roku 1845 przekazał nam opis takiego według dawnych tradycji urządzonego wnętrza, oglądanego w okresie swej młodości, Seweryn Bukam (ur. 1774). O domu marszałkowej Saiiguszkowej w Warszawie pisze on mianowicie, że „urządzony był zupełnie tak, jak nam teraz stare pałace niektórzy pisarze romansów historycznych wystawują. Pełen adamaszkowych obić, perskich bogatych kobierców, zwierciadeł oprawnych w srebrne pozłacane ramy staroświeckiej roboty i stosowanych do tego mebli, ozdób, nakrycia stołu itp. Wszystko, na coś spojrzał, zamożność pańskiego domu malowało, bogato i na wytrwanie długie robione”.W dalszym ciągu cytowanego poprzednio opisu Kitowicz stwierdza :
W meblach także nastąpiła odmiana : wymyślono krzesła i kanapy ze skóry pozłocistej w różne floresy. Potem nastąpiły krzesła plecione w kratkę z trzciny, z brzegami i nogami drewnianymi; potem nastały stoliki różne składane; biurka, kantorki i szafy rozmaitych wielkości i kształtów, jedne lakierowane pokostem chińskim, drugie wysadzane kością albo drzewem odmiennym od tego, które składało korpus, do lustru i gładkości szkła sejdwaserem napuszczane i potem suknem, skrzypiem i wiórem stolarskim aż do gorącości tarte i tak świecenia nabierające. Antaby do takich korpusów i obkładki do zamków dawali ze srebra, z brązu, z mosiądzu w ogniu pozłacanego. Gdy szafa była wysoka w miarę człowieka i miała drzwi podłużne od góry do dołu, zwała się szafa. Gdy była niska w pół człowieka i miała szuflady jedną nad drugą, zwała się biurkiem. Gdy zaś była na kształt stolika na nogach z jedną szufladą ukośnie na wierzchu drzwiami zamykaną, które drzwi otworzone i horyzontalnie spuszczone na nodze wysuwanej, do tego przyprawnej, oparte, służyły zamiast stolika do pisania, zwała się kantorkiem; dawniejsi takie szafy albo stoliki zwali pulpitami.