Meble z Podhorców
Jedną ze wspanialej wyposażonych siedzib magnackich były w tym czasie Podhorce koło Złoczowa. Urządzenie swe zawdzięczał pałac głównie Wacławowi Rzewuskiemu, hetmanowi w. kor. (1706—1779), który mieszkał tam stale do r. 1767. Podhorce po pierwszym rozbiorze zajęte zostały przez Austriaków, którzy od r. 1782 sprzedawali ruchomości przez licytację. A. Czołowski na podstawie spisu przedmiotów wystawianych na licytację pisze, że „wśród mebli, złożonych z długiego szeregu stołów, stolików, biurek, kanap i krzeseł, skórą lub adamaszkiem wybitych, wśród szaf, szafek, taboretów itd. przeważały wyroby kolbuszowskie, gdańskie i głogowskie”15. Seweryn Rzewuski, hetman pol. kor., syn Wacława, w r. 1787 wykupił na licytacji wiele dzieł sztuki oraz meble, które zachowały się częściowo do pierwszej wojny światowej i są reprodukowane przez Czołowskiego. Obok mebli osiemnastowiecznych istniały wówczas także wcześniejsze barokowe, z czasów gdy zamek należał do Sobieskich (1682—1720).
Znany obraz Aleksandra Gryglewskiego, Sala karmazynowa zamku w Podhorcach (Muzeum Narodowe w Warszawie), oraz zdjęcia wnętrz tego zamkuig dają wyobrażenie o charakterystycznej dla sprzętów polskich różnorodności form; obok mebli z końca XVII w. stoją osiemnastowieczne, wykonane w pierwszej połowie stulecia. Widzimy tam obok form francuskich stylu Regencji także typowo północne, w niektórych sprzętach wpływy te są połączone; ujęcie ich jest niekiedy uproszczone. Bardzo ciekawy jest Pokój Chiński : bogaty gzyms sufitu podpierają pilastry tworzące obramienie ścian. Olejno malowane sceny mitologiczne z Junoną w scenie centralnej ozdabiają sufit. Na czarno lakierowanym tle ścian wymalowane są złocone chińskie pejzaże. „Kilka chińskich parawanów, kilkanaście obrazów w bogato złoconych ramach, dwa zegary szafiaste z brązowymi ozdobami, japońska szafka cedrowa, fortepian z połowy XVIII wieku etc. […], tworzą umeblowanie wielce oryginalne”. Fortepian ten jest w stylu Ludwika XV, a przed nim stoi krzesło tzw. gdańskie.
„Moda na chińszczyznę pojawiła się w Polsce dopiero u schyłku wieku XVII i wiąże się z ówczesnymi tendencjami kultury zachodnioeuropejskiej” — pisze J. Tazbiri’. W końcu XVII wieku urządzony zostaje pierwszy Gabinet Chiński w Wilanowie. Naturalnie w pałacach i zamkach magnackich nie może zabraknąć tzw. chińskich pokoi. Moda ta przetrwa przez cały wiek, a za Stanisława Augusta jest szczególnie rozpowszechniona. Król posiadał Gabinet Chiński na Zamku, w Ujazdowie — przedpokój, sypialnię i gabinet oraz gabinety w Białym Domku i w pałacu w Łazienkach urządzone w tym stylu. Chińszczyzna była swoistym rodzajem dekoracyjnym, który powstał pod wpływem europejskiego rokoka w oparciu o wzory chińskie. Nie chodziło bynajmniej o wierne ich odtworzenie, celem było jedynie wywołanie wrażenia egzotyki. Pokoje nie były też utrzymane w jakimś jednolitym „stylu chińskim”: przykładem zamek w Podhorcach, gdzie bynajmniej nie uważano za niewłaściwe połączyć sceny z mitologii greckiej z pejzażami chińskimi.