Meble angielskie
W „guście angielskim i paryskim” były meble od Niemanna, robotę stolarzy z Neuwied „większą częścią z drzewa mahoniowego” w sklepach kupowano jako angielską, „fabryka” na Trębackiej wyrabiała meble „jakie tylko za granicą wymyślić się mogą” — wszystko to wskazuje, że wykonanie tych sprzętów musiało być bez zarzutu, skoro tak łatwo wprowadzano w błąd klientów. Sprzęty na wzór angielski i francuski były w tym czasie bardzo modne. Spotykamy je na Zamku Królewskim, w pałacach magnackich i bankierskich, po dworach szlacheckich oraz w niektórych kamienicach mieszczańskich. Meble na „fason angielski” wyrabiano nawet w Lublinie. Towary obcego pochodzenia czy też uchodzące za zagraniczne można było nabywać w kilku wielkich magazynach warszawskich. Bogate sklepy z meblami oraz mnóstwem innych przedmiotów codziennego użytku były wówczas w Polsce nowością. Ich rozwójló świadczy o wielkim popycie na najrozmaitsze luksusowe towary, na całe niekiedy wyposażenia wnętrz. Sklepy te, tak jak i manufaktury, stawały się coraz groźniejszą konkurencją dla organizacji cechowej. U K. Hampla17, Jarzewicza, Reslera, Prota Potockiego i Teppera można było zaopatrzyć się w najrozmaitsze przedmioty łącznie z całymi urządzeniami domów. Magazyn Hampla był jednym z najbogaciej zaopatrzonych sklepów i według relacji podróżnika J. Bernoulliego, bawiącego w Polsce w r. 1778, „jedną z największych osobliwości Warszawy. Tutaj bowiem w licznych pokojach widzisz taki skarb w srebrnych, brązowych, kryształowych i marmurowych wyrobów, waz, posągów i obrazów, że aż w oczach się ćmi formalnie. Obrazy i rzeźby pochodzą po większej części spod dłoni dobrych artystów z różnych krajów, a meble, gzymsy do kominków itp. odznaczają się wytwornym smakiem”.